Teraz jest wtorek, 3 lutego 2026, 06:01

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 16 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 14 marca 2003, 17:59 
Offline
Kwatermistrz
Kwatermistrz

Dołączył(a): wtorek, 9 lipca 2002, 00:00
Posty: 655
Lokalizacja: Gliwice
Firma J robi pieniadze na projekcie niemieckim udostępnionym za darmo na stronie: <BR> <BR><!-- BBCode auto-link start --><a href="http://www.pulsdetektor.de" target="_blank">http://www.pulsdetektor.de</a><!-- BBCode auto-link end --> <BR> <BR>Czy to jest etyczne - na pewno nie. <BR>Czy to jest zgodne z prawem - raczej nie. <BR> <BR>Solidaryzuję się z projektantem tego systemu któy poświeca swój czas żeby go opracować i udostęopnić innym i postaram się aby firma J zaprzestała tego typu praktyk. <BR> <BR>W Polsce jest wielu producentów wykrywaczy. Tylko 2 z nich na pewno nie korzysta z cudzych rozwiązań (zaintersowani wiedzą o kim mówię). Niektórzy modyfikują stare rozwiązania a inni bezczelnie kopiują. <BR> <BR>Robimy z siebie zakały. Obrzydliwość bierze. <BR> <BR>Piotr


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 14 marca 2003, 20:04 
Offline
Kapral
Kapral

Dołączył(a): czwartek, 18 kwietnia 2002, 00:00
Posty: 21
Prawie nic nie wiem o wykrywaczu firmy J, ale na tym forum mówiono o oporniku włšczonym w szereg z cewkš - a w żadnym z niemieckich detektorów nie zauważyłem takiego rozwišzania. A więc pojawiła się jakaœ (choć raczej duperelna) modyfikacja i kopia jest może trochę mniej bezczelna. Oczywiœcie psim obowišzkiem względnie uczciwego człowieka jest podanie Ÿródeł "inspiracji". <BR> <BR>Co do strony prawnej - autor strony wyraŸnie uzależnia komercyjne wykorzystanie przedstawionych projektów od swojej zgody. Jednoznacznie też stwierdza, że ewentualna instrukcja budowy musi informować o prawach atorskich twórcy projektu. Tu chyba wszystko jest jasne. <BR> <BR>wq22 <BR> <BR> <BR> <BR>


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 14 marca 2003, 21:42 
Offline
Pułkownik
Pułkownik

Dołączył(a): sobota, 21 września 2002, 00:00
Posty: 526
Lokalizacja: Tczew
A czy to etyczne, ze ta sama osoba na swojej stronie pisze iz absolutnie nie udostepnia schematów wykrywaczy, a na znanym, zagranicznym forum chetnie sie nimi wymienia?? Wiec kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamieniem!!!


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 14 marca 2003, 21:46 
Offline
Generał Dywizji
Generał Dywizji

Dołączył(a): środa, 24 kwietnia 2002, 00:00
Posty: 964
A tak z troche innej beczki... <BR>Ilu z uzytkownikow listy, uzywa tylko legalnego oprogramowania w swoich kompach...? <BR>jankos


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 14 marca 2003, 22:37 
Offline
Pułkownik
Pułkownik

Dołączył(a): sobota, 21 września 2002, 00:00
Posty: 526
Lokalizacja: Tczew
Ja uzywam Linuxa <IMG SRC="/Forum/phpBB/images/smiles/icon_wink.gif">


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 15 marca 2003, 00:18 
Offline
Kapral
Kapral

Dołączył(a): czwartek, 18 kwietnia 2002, 00:00
Posty: 21
Dear Mr karas1979, <BR> <BR>Nie zauważyłem dotšd, aby pan Piotr chętnie wymieniał się schematami, których nie udestępnia na swojej stronie, na zagranicznym forum (a znam te podstawowe zagraniczne fora od lat). <BR> <BR>On po prostu nie udostępnia schematów serwisowyh (z natury poufnych) wyrywczy, którymi zajmuje się parazawodowo - we współpracy z producentami. To normalne - takie sš zasady cywilizowanego œwiata. Udostępnia za to kilka starszych schematów oraz największy w sieci, chętnie cytowany przez innych, zbiór danych literaturowych na temat wykrywaczy metalu. <BR> <BR>Postępuje zgodnie z jasnymi, czytelnymi regułami. To wszystko. <BR> <BR>qw22 <BR> <BR>p.s. <BR>Przejrzyj dyskusję na temat publikacji schematów na Geotechu.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 15 marca 2003, 00:42 
Offline
Starszy Chorąży
Starszy Chorąży

Dołączył(a): sobota, 2 listopada 2002, 01:00
Posty: 141
Lokalizacja: ŚLĄSK
Nie chwale sie ale używam "oryginał" - nie zapominajcie o "y"! - błąd ortograficzny!!! windowsa 98.Komputer kupili mi rodzice i ja nie mialem nic do gadania w sprawie oprogramowania.Gdybym ja go kupywał to pewnie bym nie zaplacił tyle kasy za "oryginał" - nie zapominajcie o "y"! - błąd ortograficzny!!! windowsa 98(chyba koło 500 zł) <BR>Ale stało sie inaczej.Nie dziwie sie ludziom ze kupują pirackie oprogramowanie- wszystko rozbija sie o kase.Gdyby nie tak drogie programy to ludzie chętniej kupywaliby "oryginał" - nie zapominajcie o "y"! - błąd ortograficzny!!!. <BR> <BR>Pozdrawiam <IMG SRC="/Forum/phpBB/images/smiles/icon_smile.gif">Gucio
[addsig]


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 15 marca 2003, 03:03 
Offline
Kwatermistrz
Kwatermistrz

Dołączył(a): wtorek, 9 lipca 2002, 00:00
Posty: 655
Lokalizacja: Gliwice
Wyjaśniam, że moim zdaniem jest różnica pomiędzy używaniem czegoś do czego się nie ma tzw. praw autorskich, a zarabianiem poprzez rozpowszechnianie czyjejś pracy. <BR> <BR>Polskie prawo jest mafijne i ochrania jawne wyłudzanie pieniędzy przez przeróżne firmy o uprzywilejowanej pozycji. To jest jednak temat na inną dyskusję, na innym forum. <BR> <BR>Tutaj mi chodzi o to, że jest ktoś kto upublicznia swoją pracę w dobrej wierze i robi to za darmo, a ktoś inny w sposób mało elegancki to wykorzystuje. Przez analogie do SO. Ktoś zrobi sobie modyfikację Linuxa i sprzedaje jako swój produkt. <BR> <BR>Ponieważ Karas1979 wytyka mi jakieś dziwne zachowania, więc odpowiadam. Odkąd powstał Proscan nie sprzedałem nikomu jakiegokolwiek schematu. Wiele natomiast wymieniłem, albo po prostu udostępniłem na zasadach koleżeńskich. <BR> <BR>Na swojej stronie uprzedzam że nie udostępniam schematów bo jak słusznie zauważył gw22 (dziękuję za wsparcie) materiały firmowe powierzone są mi w zaufaniu, na zasadzie gentelmen`s agreement. <BR> <BR>Co do materiałów z pism hobbystycznych, których listę staram się utrzymać jak najbardziej pełną, gdybym ogłosił że udostępniam wszystkim chętnym, to jak by to miało wyglądać? Niczym innym bym się nie zajmował. Musiałbym poza tym brać za to pieniądze (koszty), a to już zaczynałoby być nielegalne. <BR> <BR>A pewnie znalazł by się ktoś kto materiały błąd ortograficzny!!! zacząłby sprzedawać. <BR> <BR>Na allegro już byli tacy. <BR> <BR>Gdybym miał więcej miejsca na stronie (mam tylko 2MB), to może bym cos więcej wrzucił, ale przypominam że moja strona nie jest dedykowana konstruowaniu wykrywaczy, a jedynie jest czymś w rodzaju tablicy reklamowej, że tutaj jest ktoś kto wie trochę więcej o wykrywaczach niż przeciętny poszukiwacz i że w tym miejscu można dowiedzieć się troszkę więcej o bebechach wykrywacza. Być może należałoby utworzyć "kącik konstruktora" (było coś takiego kiedyś na stronie UNDERGROUND), ale z powodu braku czasu na razie nie powstaje. <BR> <BR>Może ktoś zechce taki projekt przygotować? Może firma J, go nie zauważy? <BR> <BR>Piotr <BR> <BR> <BR> <BR>


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 15 marca 2003, 10:54 
Offline
Generał Dywizji
Generał Dywizji

Dołączył(a): środa, 24 kwietnia 2002, 00:00
Posty: 964
Witam. <BR>Proscan, szanuje zarowno Twoja wiedze n/t wykrywaczy, jak i fakt ze chetnie dzielisz sie nia z innymi. <BR>Nie uwazam jednak aby fakt wykorzystania schematu ogolnie dostepnego w sieci byl czynem szczegolnie nagannym. Przeciez firma J, oprocz schematu sprzedaje rowniez czesci potrzebne do jego budowy, i mysle ze placi sie glownie za nie. <BR>Kazdy kto umieszcza cokolwiek w sieci powinien sie liczyc z faktem, ze od tej chwili traci kontrole nad tym co sie dalej z tymi informacjami bedzie dzialo, gdyz dostep do nich maja setki milionow ludzi. Gdyby konstruktor tego schematu chcial go zachowac w tajemnicy, badz miec pewnosc ze nikt bez jego zgody go nie wykorzysta, to powinien go schowac do szuflady, a nie wrzucac na strone. <BR>Schemat umieszczony w sieci staje sie publiczna wlasnoscia, w przeciwnym razie po co go tam umieszczac? <BR>Jesli jest tak jak piszesz (a zakladam ze jest, bo ja sie na elektronice nie znam), i ten schematjest identyczny jak ten z niemieckiej stronki, to istnieje jeszcze mozliwosc ze dwie rozne osoby wpadly na taki sam pomysl nic o tym nie wiedzac. <BR>Pozdrawiam - jankos. <BR>


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 15 marca 2003, 14:35 
Offline
Podpułkownik
Podpułkownik

Dołączył(a): poniedziałek, 17 lutego 2003, 01:00
Posty: 485
<!-- BBCode Quote Start --><TABLE BORDER=0 ALIGN=CENTER WIDTH=85%><TR><TD><font size=-1>Quote:</font><HR></TD></TR><TR><TD><FONT SIZE=-1><BLOCKQUOTE> <BR>Nie uwazam jednak aby fakt wykorzystania schematu ogolnie dostepnego w sieci byl czynem szczegolnie nagannym. <BR></BLOCKQUOTE></FONT></TD></TR><TR><TD><HR></TD></TR></TABLE><!-- BBCode Quote End --> <BR>Na stronce powitalnej <!-- BBCode auto-link start --><a href="http://www.pulsdetektor.de" target="_blank">http://www.pulsdetektor.de</a><!-- BBCode auto-link end --> jest napisane czerwoną czcionką (swobodne tłumaczenie)<i>Wszystkie instrukcje, wskazówki i schematy przeznaczone są wyłącznie do prywatnego użytku. Wykorzystanie komercyjne wymaga zgody autora.</i> Nie ma tu miejsca na oceny <i>dopuszczalny/naganny</i> - jeżeli J.... nie uzyskał zgody to łamie prawo i koniec dyskusji, niezależnie od dalszej argumentacji. Takie same zastrzeżenia towarzyszą na przykład publikacjom w czasopismach typu "Praktyczny Elektronik" i <b>MAJĄ MOC PRAWNĄ</b>. <BR><!-- BBCode Quote Start --><TABLE BORDER=0 ALIGN=CENTER WIDTH=85%><TR><TD><font size=-1>Quote:</font><HR></TD></TR><TR><TD><FONT SIZE=-1><BLOCKQUOTE> <BR>od tej chwili traci kontrole nad tym co sie dalej z tymi informacjami bedzie dzialo, <BR></BLOCKQUOTE></FONT></TD></TR><TR><TD><HR></TD></TR></TABLE><!-- BBCode Quote End --> <BR>Nie traci tylko ma utrudnioną. Udowodnione przypadki mogą być ścigane przez prawo. <BR><!-- BBCode Quote Start --><TABLE BORDER=0 ALIGN=CENTER WIDTH=85%><TR><TD><font size=-1>Quote:</font><HR></TD></TR><TR><TD><FONT SIZE=-1><BLOCKQUOTE> <BR>gdyz dostep do nich maja setki milionow ludzi. <BR></BLOCKQUOTE></FONT></TD></TR><TR><TD><HR></TD></TR></TABLE><!-- BBCode Quote End --> <BR>I o to chodzi. Człowiek który chce wyrobić sobie nazwisko a nie dysponuje nie wiadomo jakimi pieniędzmi może to zrobić tylko w ten sposób. To jest tak samo jak z oprogramowaniem <i>freeware</i> i czasami <i>shareware</i>. Jeżeli chcesz skorzystać na własne potrzeby, to masz prawo (autor się na to zgodził) ale jeżeli chcesz na tym zarabiać to powinieneś się podzielić z autorem, bo to nakazuje przyzwoitość (oprócz prawa). <BR><!-- BBCode Quote Start --><TABLE BORDER=0 ALIGN=CENTER WIDTH=85%><TR><TD><font size=-1>Quote:</font><HR></TD></TR><TR><TD><FONT SIZE=-1><BLOCKQUOTE> <BR>absolutnie nie udostepnia schematów wykrywaczy, a na znanym, zagranicznym forum chetnie sie nimi wymienia <BR></BLOCKQUOTE></FONT></TD></TR><TR><TD><HR></TD></TR></TABLE><!-- BBCode Quote End --> <BR>Jeżeli ktoś świadczy serwis to pozyskując nowe schematy rozszerza możliwości pomocy użytkownikom. W jakiś sposób działa również na rzecz producenta - zapewnia serwis. Naganne byłoby uruchomienie produkcji w oparciu o taką dokumentację lub handlowanie takimi schematami - takie samo piractwo jak CD. Jest sporo schematów, które mają status <i>public domain</i> (nawet na stronie proscan) i jeżeli ktoś ma ochotę się wypróbować to nie ma potrzeby łamania prawa. Z tego co się orientuję są to jedne z prostszych i lepiej udokumentowanych konstrukcji. Jeżeli ktoś sobie nie da rady z czymś takim to na Fisher`a nie ma się co porywać (tak myślę).


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 15 marca 2003, 14:59 
Offline
Pułkownik
Pułkownik

Dołączył(a): poniedziałek, 28 października 2002, 01:00
Posty: 518
Lokalizacja: Żywiec
"Ktoś zrobi sobie modyfikację Linuxa i sprzedaje jako swój produkt. " <BR> <BR>Sprzedaje sie nosnik, a nie system. Chyba, ze zawiera on programy objete licencja. <BR> <BR>Pozdrawiam.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 17 marca 2003, 10:41 
Offline
Szeregowy
Szeregowy

Dołączył(a): poniedziałek, 17 marca 2003, 01:00
Posty: 4
Z ciekawością przeczytałem dyskusję na temat schematów wykrywaczy. Porównałem sobie schematy ze strony pulsdetector.de, schematy detektora PI-1 ze strony geoscan, schematy wykrywaczy PI amerykańskich firm które mam w swoich zbiorach, oraz schemat detektora firmy J. Praktycznie mają jedną cechę wspólną. Sposób dokonywania pomiarów. W fabrycznych detektorach (starsze typy), obwody czasowe wykonywane były z wykorzystaniem bramek i elementów RC, detektory ze strony pulsdetector.de pracują z procesorami AVR. <BR>Detektor firmy J pracuje z procesorem PIC (do którego ktoś przecież napisał oprogramowanie). Porównując schematy doszukałem się tylko jednego „zapożyczonego”rozwiązania. Obydwa detektory do sterowania generatorem VCO mają transoptor. Poza tym różnią się w wielu szczegółach. Dawno temu kiedy chciałem kupić schemat wykrywacza z wielu ogłoszeń z krajowej prasy, wydałem kupę kasy na kilkanaście schematów ( do niektórych była nawet ręcznie „obskurnie” wykonana płytka). Za schematy płaciłem 50-80 złotych. Z reguły były bardzo podobne. Dzisiaj, kiedy mam dostęp do internetu i mogę je porównać okazuje się że prawie wszystkie oparte były na znanym wszystkim wykrywaczu Sandbanks. Różnice polegały jedynie na drobnej kosmetyce ,innych typach tranzystorów. Nawet wykrywacz PI ze strony PROSCAN, to żywcem przerysowany Sandbanks gdzie przetwornicę indukcyjną zastąpiono przetwornicą na NE555. Moim zdaniem tam gdzie zastosowano procesor i musi powstać oprogramowanie trudno mówić o wykorzystywaniu cudzych rozwiązań. Jeżeli wziąłbym schemat wykrywacza znanej firmy i wyrzucił połowę elementów a na ich miejsce postawił kilkunóżkowy procesorek z własnym oprogramowaniem to jak nazwać powstały w ten sposób wykrywacz? <BR>


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 17 marca 2003, 11:52 
Offline
Szeregowy
Szeregowy

Dołączył(a): poniedziałek, 17 marca 2003, 01:00
Posty: 4
Jeszcze jeden przykład. Znany schemat z sieci wykrywacza GoldPic, to przecież nic innego jak wykrywacz Marka Stuarta EE Treasure Hunter z 1989 roku w którym tranzystorowa przetwornicę napięcia zastąpiono układem ICL7660. Generator kwarcowy i licznik zastąpiono procesorem PIC. Napięcie wyjściowe nie steruje generatorem VCO tylko jest mierzone przez przetwornik i wyświetlane na wyświetlaczu LCD. (Koszt zaprogramowanego procesora około 50$). Co w takim wypadku powinno być chronione. Czy oprogramowanie autora czy sposób pomiaru zaproponowany przez M. Stuarta ? Z posiadanych schematów podobnie wygląda Baracuda i Surfmaster Pi. Idea jest ta sama. Schematy różnią się drobiazgami a pochodzą z dwóch różnych firm.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 19 marca 2003, 02:02 
Offline
Kwatermistrz
Kwatermistrz

Dołączył(a): wtorek, 9 lipca 2002, 00:00
Posty: 655
Lokalizacja: Gliwice
Jeśli dobrze się przyjrzeć schematom to widać że połowa (od wzmacniacza) jest ściągnięta 1:1, czyli te same wartości elemntów (!) te same nietypowe rozwiazania (transoptor-ciekawe czy wiedza po co to zrobili?). Gdzie niegdzie zastosowano wieksze rezystory (prymitywnie zwiększamy wzmocnienie kosztem wzrostu zakłóceń i szumów własnych). To zostało po prostu skopiowane! Nawet nie inspiracja. To co zostalo zmienione to zapewne ta cześc której nie dalo się łatwo skopiować, a przede wszystkim zastąpiono deficytowe elementy (pozbyto się ich). Tak naprawdę jedyna znacząca różnica to fakt ze u Niemców jest dodatkowy układ sterujący kluczem tranzystorowym. Nie widzialem rysunku plytki drukowanej, ktora w 70% decyduje o sukcesie realizacji PI. <BR> <BR>Powoływanie się na na to, że inni też tak robią jest niepoważne. <BR> <BR>Ponadto to, że są złodzieje którzy za marną kopię na ksero biorą kilkadziesiąt złotych, a cały ich wkłąd intelektualny to zadresowanie koperty, niczego nie zmienia. Firma J wpisuje się w tą tradycję, na nieco wyższym, przyznaję, poziomie. <BR> <BR>Wspominanie nazwy mojej firmy w kontekscie tego procederu jest conajmniej nietaktem. <BR> <BR>To, że zamieściłem krążący po Polsce schemat klona Sanbanksa (nieznanego autorstwa)sprawia że kilku ludzi oszczedzio sobie zbednego wydatku na zakup tego schematu. To że jest to Sandbanks można wyczytać w dziale "pytania i odpowiedzi". <BR> <BR>Chętnie zrobiłbym to samo z wszystkimi tego typu publikacjami, ale już z tym co jest mam wystarczająco dużo kłopotu odpowiadając kilka razy w miesiącu (średnio), na szczegółowe pytania dotyczące budowy, uruchamiania itd. No i 2MB na polboxie na taką akcję nie pozwala. <BR> <BR>Zerknij jeszce raz na tytuł mojego pierwszego posta. <BR> <BR>Piotr


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 19 marca 2003, 11:16 
Offline
Szeregowy
Szeregowy

Dołączył(a): poniedziałek, 17 marca 2003, 01:00
Posty: 4
Jeżeli popełniłem jakiś nietakt to bardzo przepraszam. Często odwiedzam stronę PROSCAN, gdyż jest to jedyna strona polskojęzyczna z informacjami o wykrywaczach. Wiele innych stron o wykrywaczach zawiera informacje, jako źródło podając stronę PROSCAN. Autor zawartych tam treści jest w pewnym sensie „guru”, na krajowym rynku wykrywaczy. Ale w dalszym ciągu nie mogę się zgodzić, co do identyczności schematów. Podejmując tą polemikę opieram się na posiadanych dokumentacjach (które jak pisałem kilka lat kupowałem).. Nie porównuję układu sterowania cewką i zabezpieczeń tranzystora kluczującego gdyż tu rozwiązań jest kilka. Natomiast dalsza część układu niemieckiego to dokładnie PI-1000 White’sa. (Przyczepiłem się do tego wykrywacza gdyż jest to pierwszy porządny schemat który kupiłem) Są tylko niewielkie różnice w wartościach elementów wzmacniacza wejściowego ( i typie użytego wzmacniacza) oraz w wartościach elementów w układzie integratora różnicowego ( nie jestem specem od wykrywaczy, ale większe stałe czasowe wynikają prawdopodobnie z różnic w częstotliwości pracy generatorów). Dalsza różnica to zastosowanie w miejsce kluczy 4066 multipleksera 4053. W miejsce automatycznego dostrajania w PI-1000, zastosowano ręczną regulację. I podstawowa różnica- w PI-1000 zastosowano generator na bramkach CMOS, a opóźnienia pobierane są z wyjść licznika. W niemieckiej wersji zrealizowane jest to przez procesorek AVR. <BR>W wykrywaczu J wartości elementów i typy układów scalonych w obwodach wejściowych, integratorze, układzie kluczowania, są zupełnie inne, niż w wersji niemieckiej. Całością steruje PIC. Przyczepić można się jedynie do podobieństwa w układzie regulacji czułości i sterowania generatorem VCO przez transoptor. Przyznają że jest to ciekawe rozwiązanie, umożliwiające w prosty sposób „przeniesienia” napięcia z wyjścia wzmacniacza operacyjnego, na tranzystor pełniący rolę” regulowanego rezystora” w układzie generatora VCO. (jeżeli wypisuję głupoty to proszę o wybaczenie, gdyż szkołę na ul. Gen. Zajączka kończyłem w 1978r). Wykrywacz traktuję jako kolejną modyfikację i połączenie powszechnie znanych rozwiązań (tak jak w przypadku wielu wersji Sandbanksa) <BR>Osobiście kupiłem na warszawskim Wolumenie kilka takich składaków firmy J. Każdy działał od razu. Jedynym niedociągnięciem jest brak drutu na cewkę w zestawie. Dysponuję dokumentacjami. Co do płytki trudno mi określić czy dobrze jest zaprojektowana. Jak kupię następny to zeskanuję i podeślę. <BR>Łączę wyrazy szacunku <BR>LECH <BR> <BR>PS. <BR>Ściągnięty dawno temu ze strony PROSCAN schemat klona Sandbanks nie był nieznanego autorstwa tylko był podpisany: chyba Paolo z Portugali) <BR>


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 16 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL