|
Wróciłem z Bornego Sulinowa. Nie mogę powiedzieć żebym był nie zadowolony z wyjazdu. Przyjechaliśmy wieczorem. Pierwsi miejscowi z którymi mieliśmy kontakt byli policjantami na patrolu. Widząc moje zle zaparkowane terenowe auto podjechali do nas z pytaniem:''wojsko?" My na to tak: stopierwsza kołobrzeska, odziały paramilitarne i w śmiech, oni tak samo. Więc zaczynam ich ciągnąć za języki, gdzie są te tony butelek? Wskazali nam współczesne wysypisko śmieci i powiedzieli żeby nie niszczyć zieleni i uwazać na niewypały. Pożegnaliśmy sie i odjechalismy.Wracając z wysypiska znów spotkaliśmy ten patrol i mówimy im że nie takie wysypiska nas interesują tylko poniemieckie. Wtedy pokierowali nas do dancingowni o nazwie "Zodiak" którą prowadzi niejaki Sasza- były zołnierz sowiecki. Niestety Sasza nie umiał nam pomóc w kwesti butelek, ale gdyby chodziło o cos innego to walić do niego śmiało. Chyba miał na myśli rozrywki. Na drugi dzień rano zaczęliśmy ostro badać teren. Znalazło się ze dwadzieścia starych wysypisk śmieci ale wszystko poradzieckie. Na poniemieckie trafiliśmy około południa, ale było już dobrze przekopane, chociaż kilka flaszek wyszło. Zdesperowani pojechaliśmy na Nadarzyce do miejscowości Gródek. Właśnie tutaj trafiliśmy w pobliżu oflagu poniemieckie wysypisko też dobrze przekopane ale dosyć zasobne w fajans. Miejcowi z Gródka kopią butelki i sprzedają. Trafiłem też ładną nabitkę na klamrę "Gott mit uns" i trochę pfennigów. W sumie przywiozłem plecak pełen butelek po piwie z browarów pomorza głównie Polzin, Stolp, Tempelburg, oraz cztery piękne flaszki po likierze Georg Mampe Stargard. Gdyby ktoś chciał szukać w okolicy Bornego to najlepiej zasięgnąć informacji w prywatnym muzeum militarnym przy ul. Orła Białego 25. Uwaga. W okolicy Bornego jest na prawdę dużo niewypałow. Sporo leżących na wierzchu min p. panc. prawdopodobnie poradzieckich. Szczerze mówiąc cieszyłem się że już z tamtąd odjezdżamy bo widok miasteczka przypomina Czernobyl, opustoszałe bloki poradzieckich osiedli leżących w gruzach prowadzi do depresji. Nie mógł bym tam mieszkać.
pozdrawiam
|