Kocio napisał(a):
Była już na ten temat rozmowa na innym postcie...
Fant pochodzi z francuskiego języska i oznacza prezent
I była tam także uwaga, że złodziejskie znaczenie jest co najmniej tak samo żywe i silne w polskim języku, jak to pierwotne. Dlatego ja również proponuje nie nadużywać tego słowa, aby w stosunku do naszej branży uniknąć złodziejskich konotacji.
Może wystarczy: znalezisko, przedmiot, drobiazg, i co kto jeszcze wymyśli.
"Obszyć" też pierwotnie oznaczało obrębić nitką materiał, a w slangu złodziejskim znaczy: "okraść".
Nie chhodzi o to , żebyśmy w ogóle nie używali pewnych słów, bo zostały zawłaszczone przez złodziei, ale pamiętajmy o tym, że istotny jest kontekst wypowiedzi, który nadaje zabarwienie i sens wypowiadanym słowom.
Stać nas na to, żebyśmy wypracowali własne określenia albo używali zwykłego języka. Lepiej brzmi "jadę na poszukiwania" od "jadę obszyć rolnika z fantów". Jeśli ktoś usłyszy takie zdanie w autobusie, to pomyśli: "Ci goście z wykrywaczami to jednak zwykli złodzieje".
Zwłaszcza ten, kto żywiołowy ruch i zachowania poszukiwaczy usiłuje wtłoczyć w ramy stowarzyszenia i kodeksów postępowania, powinien wziąć to pod uwagę. Tu puszczam ;) do Kocia.
:pa
Test