janixus napisał(a):
O Lipek, widzę, ze nie tylko mnie dobili przy okazji Neurovitem. Mi ortopeda kazał brać, no w sumie przez miesiąc, zaś reumatolog podczas wizyty na SOR w szpitalu zmienił mi to na Beduo. Czyli samą B6 brałem z mała przerwą z 7 tygodni. Ja na dzień pobrania krwi na badanie na B6, czyli chyba 2 lipca był, miałem wtedy 260 poziom, przy 110 max normy w diag.pl. A wynik otrzymałem 21 lipca, czyli ile miałem B6? Nikt tego już nie wie, ale z 350 albo lepiej. Kur..czaki jedne.
Mi mój neurolog powiedział, ze teraz jest jakieś szaleństwo z tym Neurovitem. Lekarze to przepisują jak cukierki a to jest lek na receptę z potężną dawką wit. B6. Mi nikt nie powiedział jak długo to brać, więc brałem z pół roku :) Dopiero jak zacząłem mieć potężne neuropatie zacząłem drążyć temat i w ulotce Neurovitu jak byk stoi, że bramie dawki większej niż 50mg dłuzej niż 5 tygodni moze powodować neuropatie. A w jednej tabletce jest ponad 200mg B6 :) B6 schodzi z organizmu niestety dość wolno. Trzeba dużo pić :)
janixus napisał(a):
Ale też znowu u Mnie EMG pokazało uszkodzenie dwóch nerwów obwodowych w nodze prawej- łydka i udo i coś tam w prawej ręce, a żeby nie było to za mało, to i w lewej mam od łokcia do dłoni coś, ale to łączę z jazda na moto. I jakieś 40% mniejsza siła w prawej nodze, ale mam obrzęki jakieś przy okazji wokół kostek i na podeszwach stóp, no co zrobić :ups: :ups: . No i muszę się na rezonans umówić też w końcu, bo 2x neurologi mówili o lędzwiowym odcinku też, ze może gdzieś tam jakiś ucisk być i przez to z nogami problem się robi zaś.
Ja po rwie kulszowej miałem tak, że lewa noga w ogóle była niesprawna. Ciągnąłem ją za sobą jak szedłem. W stopie zero czucia, jak jechałem autem to nie czułem że naciskam sprzegło. Nie mogłem w ogóle stanąć na lewej nodze, od razu gleba. I non stop uczucie "ciągnięcia" z boku stopy do małego palca. Generalnie masakra :) Byłem w sumie u 5 neurochirurgów i neurologów. Jeden chciał operowac od razu bez żadnych badań nawet, reszta odradzała. Więc się zawziąłem i ogarnąłem sobie fiozjoterapeute + codziennie ćwiczę w domu. Bieżnia, ćwiczenia rozciągające i z ciężarami. Jak najmniej siedzenia i duzo chodzenia. Na dzisiaj całe czucie w nodze mi wróciło, dynamika wrociła, normalnie chodzę i biegam, jeżdżę na rowerze. Siła jeszcze w 100% nie wróciła bo nie mogę do końca stanąć na palcach, ale powoli idzie do przodu. Gdyby nie te jeb..e neuropatie to bym powiedział, że nic mi nie jest. Żyje normalnie i robię wszystko to co kiedyś. Dopóki chodzę i trzymam mocz to nie dam się położyć na stół :lol:
janixus napisał(a):
Tak przy okazji nie brnąc w szczegóły zdrowotne bardziej, Lipek masz też może mrowienia, parestezje na polikach, swędzenie w nogach i dłoniach? Bo nie wiem, czy szukać dalej, czy na razie można to zwalić na duży poziom B6.... no i tężyczkę u mnie, bo na bank się Mi odpaliła.
Tylko w nogach - mrowienia i uczucie pieczenia. Kiedyś w całych nogach od uda w dół, teraz głownie stopy i to jak dłużej posiedzę lub jak wieczorem kładę się do łóżka. W ciągu dnia jak się ruszam to jest ok. Jeszcze w kwietniu czy maju miałem tak, że palenie w nogach wybudzało mnie w nocy i już nie szło zasnąć. Masakra.... Nie życzę tego najgorszemu wrogowi.
Bierzesz pregabaline? Bardzo pomaga, chociaz nie kazdy ja dobrze toleruje.
Generalnie trzeba żyć i nie dać się zwariować :) Każdy jest na coś chory, tylko nie każdy jest zdiagnozowany :lol:
Zdrówka!