Teraz jest czwartek, 2 kwietnia 2026, 05:43

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 55 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 2 czerwca 2008, 15:00 
Offline
Porucznik
Porucznik

Dołączył(a): środa, 2 kwietnia 2008, 19:27
Posty: 328
Lokalizacja: Ryki-Dęblin
Oj 3 piwa to chyba za mało. Po tylu przynosiłem kleszcze. Wczoraj wypiłem 4 i jakoś jeszcze nie zauważyłem żadnego... :1


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 2 czerwca 2008, 17:20 
Offline
Użytkownik zbanowany
Użytkownik zbanowany

Dołączył(a): poniedziałek, 12 września 2005, 01:22
Posty: 550
Lokalizacja: Gdańsk
witam !

maniutek1 napisał(a):
Wczoraj wypiłem 4 {piwa} i jakoś jeszcze nie zauważyłem żadnego {kleszcza}... :1

Po czterech piwach ostrość widzenia podlega lekkim zaburzeniom ;)

pozdrawiam
bogdans


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 2 czerwca 2008, 19:43 
Offline
Pół gwiazdki z nieba

Dołączył(a): poniedziałek, 27 maja 2002, 00:00
Posty: 232
Muszę zdementować - z tym piwem, winem, ukraińskim spirytusem, berbeluchą, balsamem pomorskim i co się tam jeszcze spożywa to ściema. Wszystkie kleszcze które kojarzę w ciągu ostatnich 6 lat spotkałam na zlotach poszukiwaczy - na mazurskim rejsie poszukiwaczy, na jurajskim zlocie poszukiwaczy i na bieszczadzkim spotkaniu poszukiwaczy :] A wiadomo po co sie poszukiwacze zlatują - żeby się napić/napalić i pobajerzyć co to kto nie znalazł ;)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 3 czerwca 2008, 22:35 
Offline
Młodszy Chorąży Sztabowy
Młodszy Chorąży Sztabowy

Dołączył(a): czwartek, 10 stycznia 2008, 00:19
Posty: 174
Lokalizacja: Wrocław
Zloty są OK. Kleszcze nie są OK. Jakieś takie ultradźwiękowe odstraszacze na owady wymyślono. Ktoś to sprawdził?


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 3 czerwca 2008, 23:35 
Offline
Starszy Sierżant Sztabowy
Starszy Sierżant Sztabowy

Dołączył(a): piątek, 2 stycznia 2004, 18:09
Posty: 96
Lokalizacja: Gdynia
krull napisał(a):
Zloty są OK. Kleszcze nie są OK. Jakieś takie ultradźwiękowe odstraszacze na owady wymyślono. Ktoś to sprawdził?
Postawię kratę piwa temu, kto zaprezentuje nam urządzenie skutecznie odstraszające kleszcze :piwo :piwo :piwo ;)

Być może narażę, się firmom produkującym repelenty. Ale w mojej ocenie kleszcza należy traktować jak rzep, który wyląduje na każdej ocierającej się o niego nogawce (czy tego chce czy nie). A nie jako zapachowego smakosza, który z odległości kilku metrów ocenia "atrakcyjność" swojej ofiary.

Główny wpływ na aktywność kleszcza ma temperatura oraz wilgotność powietrza. Od tych czynników zależy, czy zechce obsadzić stanowiska bojowe. A jeśli już się wdrapie na swoją łodygę i wysunie haczykowate odnóża, to już po frytkach - w sposób mechaniczny chwyci się wszystkiego, co poruszy się w jego zasięgu. Sprzedawana chemia, która ma na celu odstraszyć zapachem kleszcza, czy też ogłupić jego receptory, jest w tym momencie bezskuteczna.

Można przeprowadzić tu proste doświadczenie. Jeśli złapiesz na swojej nogawce kleszcza, odłóż go najlepiej na kawałek papieru. Spryskaj swoją dłoń odstraszaczem na kleszcze. Następnie przystaw ją do kartki, tuż przed kleszczem. Początkowo, gdy skóra będzie jeszcze mokra od chemii, kleszcz znajdzie sobie inne ciekawsze zajęcie. Jednak po kilku minutach, gdy skóra lekko przeschnie, kleszcz wdrapie się ochoczo po naszej dłoni. Nawet jeśli nie będzie mu odpowiadał zapach, będzie wędrował po ciele tak długo, aż znajdzie dla siebie odpowiednie miejsce. Kleszcz na pewno nie opuści swojej ofiary, choćby miałby się na niej udusić czy utopić. Topiłem kiedyś jednego, maszerującego po mojej nodze, przez ok. 20 minut - przeżył. Po wyciągnięciu z wody, zasuwał dalej, jak gdyby nic się nie stało. Kleszcz, do póki nie zwiększy swojej masy poprzez dłuższy posiłek na swojej ofierze, fizycznie nie jest w stanie odpaść od ofiary. Jego haczykowate odnóża, niewielka waga oraz niskie "zawieszenie" na to mu nie pozwalają (chyba, że buszuje po sierści, której nie jest w stanie pewnie się chwycić, albo po wyjątkowo gładkiej powierzchni). W mojej ocenie najskuteczniejszym środkiem na kleszcze jest świadome unikanie miejsc, w których kleszcze lubią bywać, oraz każdorazowe oględziny ubioru/ciała, tuż po przejściu przez potencjalne siedlisko kleszczy.

Osoby, które chciałyby się bezpośrednio przekonać na ile zawodne potrafią być wszelkiego typu odstraszacze na kleszcze, zapraszam do Gdyni. Mam tu dwa biologiczne poligony doświadczalne ze stadem nie dokarmianych od dłuższego czasu kleszczy ;)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 4 czerwca 2008, 11:25 
Offline
Pułkownik
Pułkownik

Dołączył(a): czwartek, 20 września 2007, 14:54
Posty: 579
Lokalizacja: okolice Jeleniej Góry
Prawdę Kazik rzecze. Moja metoda na kleszcze to jasne ubranie , koszula luźna , i kapelusz. A najważniejsze to spaceruję środkiem duktów leśnych i nie zapuszczam się w krzaczory ;)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 4 czerwca 2008, 16:11 
Offline
Starszy Chorąży Sztabowy
Starszy Chorąży Sztabowy

Dołączył(a): poniedziałek, 9 października 2006, 09:49
Posty: 241
Lokalizacja: Krzeszowice
Topienie owadów to przejaw sadyzmu! Zabijać je trzeba humanitarnie!
A teraz na poważnie - oskórek owadów (pajęczków również) zbudowany jest z chityny - substancji niezwilżalnej, więc taki mały sk... zawsze będzie miał przy sobie tyle powietrza, że mu wystarczy na jakiś czas; poza tym woda nie wleje się do tchawek (takie rurki przez które oddycha). Jeśli chcesz utopić owada - dodaj do wody trochę środka zmniejszającego napięcie powierzchniowe (np. płyn do mycia naczyń) - efekt murowany.
Co do kleszcza wczepionego podobno nie powinno się go "dusić", bo wtedy rzyga krwią i wzrasta ryzyko zakażenia chorobami odkleszczowymi.
Jeśli się dużo bywa w terenie - niestety do kleszczy trzeba się przyzwyczaić i tyle.
Zdrav!


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 4 czerwca 2008, 23:13 
Offline
Młodszy Chorąży Sztabowy
Młodszy Chorąży Sztabowy

Dołączył(a): czwartek, 10 stycznia 2008, 00:19
Posty: 174
Lokalizacja: Wrocław
Z tego artykułu Angory podobno amerykańscy lekarze zalecają, żeby po powrocie z lasu szczotką umyć pod prtsznicem nogi do kolan. To ma te "nimfy" zlikwidować.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 5 czerwca 2008, 00:37 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): środa, 28 grudnia 2005, 20:54
Posty: 1432
Lokalizacja: Szczecin, dawniej Stettin-Hökendorf
Ja to bym zalecał po powrocie z lasu zawsze sie umyc i to nie tylko do kolan ;) . I uważac na ubranie, skubance często zostają na ciuchach i tam czekają, zawsze dobrze jest wszystko wytrzepac przed ponownym wypadem. A wyciągac pincetą tuż przy skórze łapa za łeb i wyczepic dziada , potem przesmarowac jakimś % (dla pewnosci też wewnętrznie ;) ) i po sprawie.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 5 czerwca 2008, 14:40 
Offline
Chorąży
Chorąży

Dołączył(a): sobota, 24 maja 2003, 00:00
Posty: 125
Lokalizacja: Pobuże
witam
Jako że mam styczność zawodową z lasami podzielę się z kolegami kilkoma uwagami. Kleszcze są teraz wszędzie preferują lasy liściaste i wysokie trawy ale nie jest to regułą, ja przed wejściem w teren pokywam ubranie środkiem odstraszającym osobiście polecam Bros sprey natomiast odradzam Baj, co jakiś czas strawdzam nogawki spodni bo skubańce "atakują" od dołu. Po przyjściu do domu obowiązkowo pod prysznic i wyłapywanie kleszczyków na nogach. I jeszcze jedno na ubraniach przenoszone są do domu. I czy to kapelusz, golf, buty to i tak je się złapie i tak :)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 55 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL