|
Mówiąc szczerze, to wiem o samolotach z ogumieniem przystosowanym do grząskiego gruntu (niskociśnieniowe opony "balonowe"), z gąsienicami (próby powadzili Ruscy i Niemcy), z łyżwami (a dokładnie z nakładkami na pływaki). Ale patentu z kołami "kolejowymi" nie słyszałem. Poza tym: po co na torach nachylenie, o którym Kolega wspomina? Lotniska lokowano raczej na terenie idealnie płaskim, chyba, że nie było innej możliwości, a potrzeba paliła. A co z poprawką na boczny wiatr przy starcie? Zostawmy te kwestie bez odpowiedzi - one nasuwają się same.
|