buszmen napisał(a):
Z moich obserwacji wynika że najczęściej doły,szkody w uprawach, w lasach pozostawiają goście na gościnnych występach.
Przyjadą,przeryją i jadą dalej.Okolice Dukli, jestem w lesie, słyszę samochód na leśnej drodze, super terenówka,obca rejestracja, zajeżdża na polankę,trzech młodych ludzi wysiada z bagażnika wykrywki, łopaty. Myślę swoi, podejdę pogadamy. W tym czasie kierowca zawraca samochodem, ale jak?
trawa leci w powietrze spod kół,koleiny zostają jak po rajdzie. Ogólna uciecha i kolejny popis szarży po trawniku. Nie odważyłem się podejść.
Oni do lasu w prawo, ja w lewo, jak najdalej.No i co sobie leśnicy pomyślą na widok ludzia z wykrywaczem. Oni przyjechali na chwile, a miejscowy jest spalony na zawsze.
A ja bym wyciągnął nożyka i troszkę zmasakrował oponki, a później zadzwonił na policję powiedzieć że jakieś barany rozkopują teren i ch im w d... Ja dlatego odpuściłem sobie większość fajnych i popularnych terenów, przez takich oszołomów straciłem kontakty w wiele kontaktów w leśnictwach i nadleśnictwach, a kiedyś było tak miło że jeździłem sobie po każdym lesie z naklejką nadleśnictwa i zawsze było miło, a teraz? pupa zimna!