|
Mialem Ctx'a przez ponad rok, jako ze byla to dla mnie zupelna nowosc to pierwsze niepowodzenia, brak glebokosci, ktora zapewnial mi stary Explorer. Kopanie zelaza, ktore nigdy nie bylo problemem w poprzednich modelach Ex/Etrac, zrzucalem na brak doswiadczenia i obeznania z nowym modelem. Zaczely pojawiac sie pierwsze porady, ustawienia, magiczne programy na forum mlo, ale nadal czulem, ze cos jest nie tak. Szkoda czasu, gdy mam pod reka skuteczniejszy sprzet. Udalo mi sie go sprzedac bez zadnej straty. Minelo kilka miesiecy i pojawil sie jeden w bardzo okazyjnej cenie - mowie sobie biore, mam przeciez na telefonie osobe, ktora pomagala w wprowadzeniu CTX'a na rynek. Pole, ktore mialem do dyscpozycji podzielone bylo na dwie czesci - jedna rzymska, druga to pozostalosci po jakims budynku, dookola pelno potluczonych cegiel, kamieni. Wykrywacz ustawione zgodnie z poradami, wszystko tak jak nalezy, wykrywacz nie sygnalizuje niczego poza dywanem zelastwa, ktore sporadycznie kopie, bo niby przebija sie kolorowy sygnal. Schodze na przerwe, kazdy ma po kilka rzymkow, ja jedynie moge pochwalic sie jakimis zwlokami czegos co kiedys bylo rzymska moneta. Podchodze do kolegi, ktory Ctx'a ma od poczatku, gdy te pojawily sie na rynku. Na pytanie jak tam? Odpowiada krotko, wiesz co sie stanie z Ctx'em. Nie musial odpowiadac, wiedzialem. Podsumowujac, jesli oczekujesz od CTX'a glebokosci starych explorerow - ZAPOMNIJ. Jesli myslisz, ze bedzie w koncu tak szybki jak wykrywacze konkurencji - ZAPOMNIJ. Lepsza identyfikacja celow? Jasne, nigdy z Explorerem nie kopalem gwozdzi!!! Decyzja nalezy do Ciebie. Fakt trudno sie przyznac przed samym soba, ze sie wtopilo, w szczegolnosci, ze na horyzoncie widmo sprzedazy - niech ktos inny sie meczy. Ps. Gdy pojawilem sie na zorganizowanym kopaniu z innym wykrywaczem, znajomy, ktory prowadzi klub i jest wlascicielem sklepu z wykrywaczami skwitowal to slowami. "Lucky escape heee"
|