|
Hubertus,
To co napisałem jest komentarzem do zdjęcia. Co widać na zdjęciu? Wzgórze, na wzgórzu jakiś schron, stojący dokładnie na szczycie. Nie maskowany (nawet brak miejsca na nasypy) , wszystkie ściany są proste, sterczą na przynajmniej 2 metry z każdej strony. Gdybyśmy zakładali że to schron bojowy, miałby on 2 sektory (lub więcej - co jest z drugiej strony nie widać).
Zastanawiałem się nad tym, czy jest to schron bojowy. Cechy, które opisałem powyśej według mnie dowodzą, że nie. Muszę przyznać, że nie znam przykładów schronów bojowych o takich cechach (szczyt wzgórza, proste nie osłonięte ściany, strzelnice w ścianach, przynajmniej 2 sektory)
Z tego co wiem, zasadą którą widać często w terenie jest sytuowanie obiektu na wzgórzu, ale w jego stoku, poniżej profilu wzgórza, po to zeby z daleka nie było widać że tam jest schron. Wyjątkiem są schrony z kopułami, ale wtedy zwykle widać tylko kopułę, którą łatwiej zamaskować niż cały schron.
Dlatego też napisałem:
"...wydaje mi się, że obiekt raczej nie bojowy. Niemcy nie sytuowali obiektów na szczycie wzgórza, a jeżeli już to nie eksponowali ich w tak ewidentny sposób..." , przy czym mówiąc "sytuowali" mam na myśli fakt że była to reguła obowiązująca przynajmniej na jakimś odcinku, mówiąc "szczyt wzgórza" mam na myśli na prawdę szczyt, a nie stok parę metrów poniżej, a mówiąc "ewidentny sposób" mam na myśli fakt, że wygląda w terenie jak domek Baby Jagi z bajki dla dzieci - proste ściany, szczyt górki, brak najmniejszej możliwości maskowania. ( O - teraz mi przyszło do głowy - chyba że był maskowany jako dom mieszkalny - przy takim założeniu można stawiać wszystko i wszędzie, oraz liczyć na naiwność przeciwnika. Widziałeś "hotel" w Batz sur Mer? )
Jeżeli jednak piszesz, że "...Niemcy kochali ustawiać schrony na szczytach wzgórz, często do ognia czołowego co wykluczało ich skuteczne maskowanie, pokrywac je barankiem i robic zaokrąglenia na skosach.." - bardzo proszę wklej kilka zdjęć (no bo jak kochali to przynajmniej kilka musieli postawić...) takich schronów na forum, przy czym miejmy świadomość że nie chodzi o schrony obserwacyjne, kierowania ogniem, z kopułami itd. a jedynie o schrony ze strzelnicą lub strzelnicami sytuowanymi w pionowej ścianie.
A co do szkoły fortyfikacyjnej - faktycznie byli rąbnięci (np. obsesja na punkcie pionowych pancerzy) , ale nie wiem czy w ogóle można mówić o jednorodnej szkole fortyfikacyjnej. Panzerwerki , regelbauty serii 500 z przedmościa warszawskiego i tobruki to zupełnie inne bajki..
Czekając na zdjęcia
Pozdrawiam
Herring
|