Scorpion_83 napisał(a):
wirus napisał(a):
tom-tom napisał(a):
wirus napisał(a):
" Wyobraźmy sobie, ile takich skarbów musi być w schowkach poszukiwaczy - mówi Trzciński."
No bardzo dobrze napisane :lol:
I po tych słowach mamy wizytę smutnych panów i trzepanko domu.
Oczywiście 100% trafienie. Zabytki odzyskane.
Jeden wykryty, jeden ukarany - 100% wykrywalności.
Żebym nie był złym prorokiem....
Panu Trzcińskiemu nie pożyczyłbym nawet 5zł.
Po swoich doświadczeniach muszę was mocno skrytykować i jeśli chcecie się tak wypowiadać to proszę zmieńcie wątek i nie śmiećcie.
Kontakt był na jak najwyższym poziomie i rozmowy też, pomimo że jestem poszukiwaczem jak i Wy to absolutnie nie poczułem się osobą ignorowaną w tym towarzystwie i mam wrażenie że jeszcze nie dorośliście do pewnych kwestii. Przemyślcie co wam po tych "skarbach" w domu skoro pożytku z nich żadnego, kolejna kwestia to to że skoro państwo i prawo są jakie są to dlaczego reszta też ma cierpieć? Po przeprowadzonych rozmowach z panami podczas przekazania dało się wywnioskować że to nie my jesteśmy problemem tylko prawo Polskie i osoby z podejściem "nie dam bo nie" oraz tymi co przynoszą ale anonimowo bo się boją. Tylko czego, skoro jesteście dorosłymi i takimi się czujecie to i podejmujcie mądre i męskie lub żeńskie decyzje.
I co jak znajdziecie bądź znaleźliście takie przedmioty to chować dla siebie będziecie? Jaki w tym cel? I ile z tego pożytku? Co tym zyskacie i jakie badania nad nimi przeprowadzicie?
Czy nie lepiej przekazać, pójść za "X" lat i zobaczyć to jeszcze raz?
Moje zdanie na temat takich ludzi to podejście godne zapalonego dzieciaka zapatrzonego w historie o panu samochodziku i innych bajkach o skarbach ze szczególnym nastawieniem na zyski z tych "skarbów".
Aż żal się robi czytając co niektóre wypowiedzi...
I skoro nie mogę już edytować to muszę dopisać.
Pamiętajcie że jak zrobicie coś jak należy to nikt nie będzie miał do was pretensji.
Przed wyjściem upewnijcie się że nie wchodzicie w tereny archeo - w dobie internetu wystarczy chcieć a wszystko na tacy leży.
Znajdując coś ciekawego pamiętajcie żeby to udokumentować choćby na fotografii tak jak z ziemi wyszło. Zapamiętajcie gdzie dokładnie to wyskoczyło, zaznaczcie jakoś miejsce w sobie znany sposób aby tam wrócić.
I przede wszystkim nie eksplorujcie dalej miejsca!!! Niech zajmą się tym odpowiednie osoby.
Pomimo podejścia i doświadczenia jakie zebrałem przez kilka ładnych lat poszukiwań ta znajdka mnie nauczyła że istotnym
byłoby też zdjęcie krajobrazu z ujętym miejscem znalezienia.
Cóż człowiek uczy się całe życie.
Ale gdy spełnicie te wszystkie punkty to pamiętajcie że nigdy nie powinniście mieć problemu ze zgłoszeniem.
Jeśli zapyta się moderatora odpowiedniego działu on na pewno w miarę możliwości pomoże wam skontaktować się z odpowiednią osobą.
Pozdrawiam i mam nadzieję że choć kilka osób wyciągnie wnioski z moich wypowiedzi...