Teraz jest czwartek, 22 stycznia 2026, 00:32

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 101 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 3, 4, 5, 6, 7
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Złota lunula i jej historia...
PostNapisane: sobota, 11 stycznia 2014, 19:27 
Offline
Major
Major

Dołączył(a): niedziela, 3 grudnia 2006, 17:47
Posty: 449
Lokalizacja: WhiteStok
Scorpion_83 napisał(a):
Moje zdanie na temat takich ludzi to podejście godne zapalonego dzieciaka zapatrzonego w historie o panu samochodziku i innych bajkach o skarbach ze szczególnym nastawieniem na zyski z tych "skarbów".

Aż żal się robi czytając co niektóre wypowiedzi...



Luuuuuubie to :za

Ps: Gratuluje znaleziska i postawy godnej pochwały ! :)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Złota lunula i jej historia...
PostNapisane: sobota, 11 stycznia 2014, 19:53 
Offline
Podporucznik
Podporucznik

Dołączył(a): wtorek, 3 stycznia 2012, 00:14
Posty: 285
Lokalizacja: W polu :-) DWR
Scorpion_83 napisał(a):
wirus napisał(a):
tom-tom napisał(a):
wirus napisał(a):
" Wyobraźmy sobie, ile takich skarbów musi być w schowkach poszukiwaczy - mówi Trzciński."

No bardzo dobrze napisane :lol:


I po tych słowach mamy wizytę smutnych panów i trzepanko domu.
Oczywiście 100% trafienie. Zabytki odzyskane.
Jeden wykryty, jeden ukarany - 100% wykrywalności.



Żebym nie był złym prorokiem....


Panu Trzcińskiemu nie pożyczyłbym nawet 5zł.


Po swoich doświadczeniach muszę was mocno skrytykować i jeśli chcecie się tak wypowiadać to proszę zmieńcie wątek i nie śmiećcie.
Kontakt był na jak najwyższym poziomie i rozmowy też, pomimo że jestem poszukiwaczem jak i Wy to absolutnie nie poczułem się osobą ignorowaną w tym towarzystwie i mam wrażenie że jeszcze nie dorośliście do pewnych kwestii. Przemyślcie co wam po tych "skarbach" w domu skoro pożytku z nich żadnego, kolejna kwestia to to że skoro państwo i prawo są jakie są to dlaczego reszta też ma cierpieć? Po przeprowadzonych rozmowach z panami podczas przekazania dało się wywnioskować że to nie my jesteśmy problemem tylko prawo Polskie i osoby z podejściem "nie dam bo nie" oraz tymi co przynoszą ale anonimowo bo się boją. Tylko czego, skoro jesteście dorosłymi i takimi się czujecie to i podejmujcie mądre i męskie lub żeńskie decyzje.
I co jak znajdziecie bądź znaleźliście takie przedmioty to chować dla siebie będziecie? Jaki w tym cel? I ile z tego pożytku? Co tym zyskacie i jakie badania nad nimi przeprowadzicie?
Czy nie lepiej przekazać, pójść za "X" lat i zobaczyć to jeszcze raz?
Moje zdanie na temat takich ludzi to podejście godne zapalonego dzieciaka zapatrzonego w historie o panu samochodziku i innych bajkach o skarbach ze szczególnym nastawieniem na zyski z tych "skarbów".

Aż żal się robi czytając co niektóre wypowiedzi...


I skoro nie mogę już edytować to muszę dopisać.

Pamiętajcie że jak zrobicie coś jak należy to nikt nie będzie miał do was pretensji.
Przed wyjściem upewnijcie się że nie wchodzicie w tereny archeo - w dobie internetu wystarczy chcieć a wszystko na tacy leży.
Znajdując coś ciekawego pamiętajcie żeby to udokumentować choćby na fotografii tak jak z ziemi wyszło. Zapamiętajcie gdzie dokładnie to wyskoczyło, zaznaczcie jakoś miejsce w sobie znany sposób aby tam wrócić.
I przede wszystkim nie eksplorujcie dalej miejsca!!! Niech zajmą się tym odpowiednie osoby.
Pomimo podejścia i doświadczenia jakie zebrałem przez kilka ładnych lat poszukiwań ta znajdka mnie nauczyła że istotnym byłoby też zdjęcie krajobrazu z ujętym miejscem znalezienia.
Cóż człowiek uczy się całe życie.
Ale gdy spełnicie te wszystkie punkty to pamiętajcie że nigdy nie powinniście mieć problemu ze zgłoszeniem.
Jeśli zapyta się moderatora odpowiedniego działu on na pewno w miarę możliwości pomoże wam skontaktować się z odpowiednią osobą.

Pozdrawiam i mam nadzieję że choć kilka osób wyciągnie wnioski z moich wypowiedzi...


Ostatnio edytowano sobota, 11 stycznia 2014, 19:55 przez Scorpion_83, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Złota lunula i jej historia...
PostNapisane: sobota, 11 stycznia 2014, 19:55 
Offline
Porucznik
Porucznik

Dołączył(a): wtorek, 3 stycznia 2012, 18:15
Posty: 308
Kolego masz racę jestem dużym dzieckiem a historie o panu samochodziku na pewno wpłynęły na moje obecne zainteresowania ;)
Jeżeli nic dziwnego nie widzisz w artykule to może i lepiej ;) Ja nie ufam ludziom którzy interesują się tym co kto trzyma w domu. :666
I żeby było jasne nie jestem poszukiwaczem nastawionym na zysk- jestem realistą i wiem że takie trafienia zdarzają się raz na milion, poszukiwania traktuję jako odskocznię od "zmartwień dnia dzisiejszego" i jak każde hobby to wydatek nie zysk i się z tym liczę.
Jeśli bym coś znalazł na pewno postąpiłbym jak Ty ale to nie znaczy że będę wniebowzięty że nie "poszedłem siedzieć" a pan dyrektor uścisnął mi dłoń.

Pozdrawiam i zdrowia życzę :1

Ps. Teraz nie mam czasu ale jak znajdę chwile to wrzucę filmik jak kolo wykopał skarb w UK, zobaczysz jak tam media oraz muzealnicy
podchodzą do tematu ;)


Ostatnio edytowano sobota, 11 stycznia 2014, 20:08 przez wirus, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Złota lunula i jej historia...
PostNapisane: sobota, 11 stycznia 2014, 20:04 
Offline
Podporucznik
Podporucznik

Dołączył(a): wtorek, 3 stycznia 2012, 00:14
Posty: 285
Lokalizacja: W polu :-) DWR
wirus napisał(a):
Kolego masz racę jestem dużym dzieckiem a historie o panu samochodziku na pewno wpłynęły na moje obecne zainteresowania ;)
Jeżeli nic dziwnego nie widzisz w artykule to może i lepiej ;) Ja nie ufam ludziom którzy interesują się tym co kto trzyma w domu. :666
I żeby było jasne nie jestem poszukiwaczem nastawionym na zysk- jestem realistą i wiem że takie trafienia zdarzają się raz na milion, poszukiwania traktuję jako odskocznię od "zmartwień dnia dzisiejszego" i jak każde hobby to wydatek nie zysk i się z tym liczę.
Jeśli bym coś znalazł na pewno postąpiłbym jak Ty ale to nie znaczy że będę wniebowzięty że nie "poszedłem siedzieć" a pan dyrektor uścisnął mi dłoń.

Pozdrawiam i zdrowia życzę :1

Zero zrozumienia!!!
Co Ci po tym że trzymasz to w domu skoro nie nastawiasz się na zyski kol. wirus. Czy nie lepiej byłoby się podzielić tym z ludźmi jeśli już takie coś masz.
Hobby jak sama definicja mówi nie jest i nigdy nie było źródłem dochodu, to zawsze będą wydatki.
Odniosę się do tej strony:
http://definicja.net/definicja/Hobby
i nigdzie nie widzę pojęcia źródło utrzymania lub dodatkowego dochodu.
I to moim zdaniem w naszym gronie psuje znaczenie słowa hobby - spora część osób pod to słowo podpisuje chęć zysków.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Złota lunula i jej historia...
PostNapisane: sobota, 11 stycznia 2014, 20:11 
Offline
Porucznik
Porucznik

Dołączył(a): wtorek, 3 stycznia 2012, 18:15
Posty: 308
Kolego nie rozumiemy się- czuję się jak bym niewidomemu od urodzenia tłumaczył jak wygląda kolor niebieski.
Ps. zobaczysz film i porównasz sobie "dwa światy"


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Złota lunula i jej historia...
PostNapisane: sobota, 11 stycznia 2014, 20:16 
Offline
Podporucznik
Podporucznik

Dołączył(a): wtorek, 3 stycznia 2012, 00:14
Posty: 285
Lokalizacja: W polu :-) DWR
wirus napisał(a):
Kolego nie rozumiemy się- czuję się jak bym niewidomemu od urodzenia tłumaczył jak wygląda kolor niebieski.

Więc nigdy się nie zrozumiemy chyba że kiedyś już zrozumiesz co znaczy słowo hobby i przejdzie ci to jak negatywnie na świat patrzysz który cały czas się zmienia...
ps. jak masz jakiś konkretny film na myśli to daj link z chęcią obejrzę bo tak to słowa na wiatr.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Złota lunula i jej historia...
PostNapisane: sobota, 11 stycznia 2014, 21:25 
Offline
Generał Dywizji
Generał Dywizji

Dołączył(a): poniedziałek, 27 września 2010, 11:40
Posty: 914
Lokalizacja: POLSKA
Scorpion_83 bedziesz kolejnym wzorem do naśladowania...Ciekawe jak to wszystko wyjdzie


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Złota lunula i jej historia...
PostNapisane: sobota, 11 stycznia 2014, 21:32 
Offline
Sierżant Sztabowy
Sierżant Sztabowy

Dołączył(a): niedziela, 10 listopada 2013, 18:54
Posty: 85
cholera, nawet taki fajny post potraficie spieprzyć swoimi kłótniami, wyluzujcie


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Złota lunula i jej historia...
PostNapisane: sobota, 11 stycznia 2014, 22:05 
Offline
Użytkownik zbanowany
Użytkownik zbanowany

Dołączył(a): środa, 9 października 2013, 20:19
Posty: 601
Temat chyba do zamknięcia. Ostatnie strony to w większości spam i durne dyskusje.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Złota lunula i jej historia...
PostNapisane: niedziela, 12 stycznia 2014, 00:08 
Offline
Generał Brygady
Generał Brygady

Dołączył(a): sobota, 1 czerwca 2013, 03:37
Posty: 717
Lokalizacja: MZ-PL
Scorpion_83 napisał(a):
(...) ps. jak masz jakiś konkretny film na myśli to daj link z chęcią obejrzę bo tak to słowa na wiatr.

Koledze wirus chodziło chyba o ten film: http://www.youtube.com/watch?v=P7hbCYNq1Ls
Jak nie ogladałeś - obejrzyj, pomyśl, wyciągnij wnioski. Złota znalezionego jest tam powielokroć więcej niż Ty znalazłeś. I tu w Polsce i tam w Wielkiej Brytanii mamy ten sam XXI wiek i takich samych hobbystów-poszukiwaczy ...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Złota lunula i jej historia...
PostNapisane: niedziela, 12 stycznia 2014, 00:13 
Offline
Główny Administrator
Główny Administrator

Dołączył(a): wtorek, 15 kwietnia 2003, 00:00
Posty: 4353
Lokalizacja: Gliwice
"Polskie Piekiełko"
Zamykam do czasu aż moderator zrobi z tym porządek.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 101 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 3, 4, 5, 6, 7

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL