jms-bytom napisał(a):
...szweckie szanice"...ktore okazuja sie grodziskiem....:)
czy "Tureckie Mogily" -wczesnosredniowieczne cmentarzysko kurchanowe...
nie przykladalbym az taka wage do nazw-te powstawaly wsrod "ciemnego" ludu i podlegaly najrozniejszym wypaczeniom.
No panie kolego ja bym tak nie bagatelizował legend " ciemnego " ludu ;) , bo w kazdej legendzie jest jakis pierwiastek prawdy, np miałem okazje sie o tym przekonac w moich okolicach ( obserwacja uczesnicząca :666 ), gdzie to jak wiesc gminna głosi jest pobojowisko z potopu szwedzkiego (niestety obecnie silnie zurbanizowane) i podczas prac budowlanych faktycznie wyskakiwało z ziemi to i owo, a nawet jest miejsce -kamienny krzyz- tradycyjnie uznawanie jako mogiła poległych w tej bitwie - niestety w wiekszosci Polacy jako ze mysmy tam dostali łupnia, zreszta w okolicy jest sporo nazw gor czy miejsc odnoszacych sie do tamtych czasow jak chociazby nazwa gory - Na Szweda, ktora jakoby powstała w miejscu koncentracji goralskiego pospolitego ruszenia :666.
Dobra wracamy do meritum czyli I wojny, otoz prawda jest taka ze literalnie nikt nie zbierał swoich poległych , ani Rosjanie ani Niemcy ani Austriacy , polegli byli chowani przez swoich towarzyszy broni tam gdzie padli, a czesto , zwłaszcza gdy nie było czasu wcale nie byli chowani , zainteresowani wiedza w jakich rejonach było to nagminne zjawisko, cmentarze opisane u p. Frodymy sa rzeczą wtorna , powstały jako swoiste upamietnienie tryumfu połaczonego austro-niemieckiego oręza nad Rosjanami, a powstały na skutek ekshumacji wczesniejszych czesto przypadkowych pochowkow. Grobów Rosjan wcale nie jest mniej, po prostu sa potraktowani troche po macoszemu, wynikało to z tego ze: raz chowali ich Austriacy lub Niemcy i niespecjalnie zalezało im na identyfikacji czy jakim szczegolnym uhonorowaniu przeciwnika , dwa identyfikacja Rosjan praktycznie nie była mozliwa gdyz u nich taki wynalazek jak niesmiertelnik przyjmował sie bardzo opornie, a koniec koncow łatwiej było w jednym dole pochowac 100 czy 200 czy nawet 1000 ciał. Podejrzewam ze gdyby pod Gorlicami czy w Karpatach wygrali Rosjanie to dzisiejsz cmentarze ( o ile by powstały) wygladały by tak ....cały cmentarz pochowkow rosyjskich i jedna zbiorowa mogiła gdzie lezało by z 1000 czy 2000 poległych Austriakow czy Niemcow ........
Nasuwa mi sie jeszcze jedna refleksja ....to była chyba ostatnia wojna gdzie mimo całego jej bezsensu i okrucienstwa, był jeszce obecny jakis odruch ludzki, ktory nakazywał godny pochówek i skromne upamietnienie polełych zołnierzy wroga.
Argo