darek64 napisał(a):
Witam wszystkich.
Odnośnie postu Cpt. Nemo. Nie możemy brać odpowiedzialności za plotki krążące po necie na temat zlotu...w każdym razie żaden z nas nie łączył tej imprezy z "Sakwą" i nie wiem dlaczego taka informacja się w ogóle pojawiła. To gwoli wyjaśnienia.
A teraz sprawa ważniejsza, czyli jak wygląda syuacja na dzień dzisiejszy. Tak jak pisał Rysiu w pierwszym poście chcieliśmy zorientować się jak duże będzie zainteresowanie takim spotkaniem i czy w związku z tym jest sens aby rozpoczynać wszystkie procedury z tym związane.
Chciałbym wyjaśnić, że wiąże się to z ogromnym wysiłkiem, począwszy od zebrania i złożenia kompletnej dokumentacji do WKZ (pisał o tym P. Cetner, sekretarz "Sakwy"), poprzez załatwienie opieki medycznej, sanitariatów, wody, zawiadomienia odpowiednich służb (Straż Pożarna, Policja), a na przeprowadzeniu samego zlotu kończąc. Szczerze mówiąc sądziliśmy, że będzie chętnych 20-30 osób, w chwili obecnej jest ich prawie 200... .Jednak nie w tym tkwi główny problem. Chodzi o to, że mamy do dyspozycji około 8 hektarów. Pomijając fakt, że rolnik co chwila podbija cenę za przygotowanie pola, bo można to przeskoczyć wpisowym, ale nie ma możliwości aby powiększyć ten areał. Problemy robią sąsiedzi nie chcąc podpisać zgody albo na sąsiednich polach są stanowiska archeo. Jeśli nawet przyjechałoby "tylko" 100 osób to parę godzin i byłoby po zlocie, tym bardziej, że pole jest bardzo długie ale dość wąskie. Myśleliśmy o ograniczeniu ilości uczestników ale nie mamy pojęcia jakie przyjąć kryteria aby kogoś nie skrzywdzić. A więc sami widzicie, że to dość patowa sytuacja. Bardzo chcemy aby zlot wypalił, miejscówka jest przednia i w związku z tym każdy na pewno doznałby wielu emocji a co ważniejsze wszyscy pokazaliby, że poszukiwacze to nie banda okradająca stanowiska archeo lecz ludzie połączeni wspólną pasją. Tak pokrótce sprawy się mają, może ktoś ma jakiś pomysł w tej materii...?
Pozdrawiam, Darek.
Również witam wszystkich,
Darku moim zdaniem powinniśmy odwołać zlot, nie możemy robić tak, że wybierzemy 30 osób spośród 200 chętnych, ponieważ każda forma selekcji będzie niesprawiedliwa dla tych, których odrzucimy. Mogę się uderzyć w pierś i przyznać do tego, że nie spodziewałem się tak jak i Ty też, że będzie więcej niż 20 osób, dlatego dałem ogłoszenie na dwa inne fora, żeby zebrać choć ze dwadzieścia osób, tak żeby opłacało się zrobić zlot a przede wszystkim z opłat uczestników zapłacić właścicielowi narzuconą przez niego opłatę za udostępnienie nam swojego pola przygotowanego jak brzytwa (dla Waszej wiedzy chciał na początku 2000 zł). A tym bardziej teraz, gdy jeszcze tą stawkę podniósł, ale mimo tego nie chce słuchać o ilości 50 czy więcej osób. Odzew na nasz pomysł przerósł nasze wszelkie wyobrażenia i nie będziemy w stanie, nawet nie biorąc pod uwagę rolnika, obsłużyć zlotu na który przyjechałaby nawet połowa osób, które się do tej pory zgłosiły, tak jak to zresztą już napisałeś w swoim poście. Myślę, że mniejszym złem będzie w tym wypadku chociażby zaplanowanie takiego zlotu na przyszły sezon, bądź późną jesienią tego roku, z założenia przygotować taki zlot np na 100 osób, na spokojnie dostać zgody innych rolników na wejście na ich teren i zrobić zlot na 20 hektarach.