buszmen napisał(a):
Gdyby środowisko konserwatorskie przygarnęło rzesze poszukiwaczy , a nie traktowało ich jak plagę, buszmen utrzymywałby kontakty z tym środowiskiem, o wiele rzeczy mógłby się zapytać, wiele dowiedzieć o tym co go kręci, wiele wskazać, liczyć na pomoc i samemu pomagać. Ale póki co to jest szkodnik i plaga i chodzi sobie z wykrywaczem tak dla sportu,aby sobie pomachać.
hehe no i znowu... "gdyby środowisko konserwatorskie przygarnęło"...
Nie bardzo wiem dlaczego zawsze w takich dyskusjach pojawia się postawa roszczeniowa...?
Ciężko mi sobie wyobrazić jak to mityczny, zły konserwator albo archeolog przygarnia stada zbłąkanych poszukiwaczy i sprowadza ich na dobrą drogę :666
Pierwszy krok musi być zrobiony przez poszukiwacza/y... inaczej się nie da...
Pozytywnych przykładów nie brakuje a sztandarowym i wzorcowym jest współpraca w Olsztynie i okolicach.
Jest na forum kilka osób, które mogą to potwierdzić i bardziej szczegółowo opisać więc nie będe się wysilał.
Reszta się zgadza... można się wiele dowiedzieć i nauczyć ale można też dużo pozytywnego zrobić.
Tak jak napisałem wcześniej o szukaniu materiałów o stanowiskach archeo... Potrzeba trochę wysiłku i dobrej woli :h
Pozdrawiam, mab1978.