Budowa "siódemki" później. Wszystko przez archeologów Marcin Sztandera 2009-05-26, ostatnia aktualizacja 2009-05-25 19:34:42.0
Nieprędko pojedziemy zmodernizowaną "siódemką" do Krakowa. Jej budowa opóźni się aż o cztery lata. Na przeszkodzie stanęły badania archeologiczne
Chodzi o blisko 50-kilometrowy odcinek na terenie województwa małopolskiego, od granicy Świętokrzyskiego do Krakowa. Planowano, że ten fragment będzie gotowy już na piłkarskie mistrzostwa Europy w 2012 roku. Kilka miesięcy temu poinformowano jednak, że podczas Euro ten fragment "siódemki" będzie dopiero budowany.
Jeszcze gorszą wiadomość ogłosił w poniedziałek w Kielcach poseł PiS-u Przemysław Gosiewski. Zapowiedział, że ten fragment drogi może być gotowy dopiero na przełomie roku 2015 i 2016 roku. Powołał się przy tym na informację uzyskaną od generalnego dyrektora dróg krajowych i autostrad. - Oficjalnym powodem takich opóźnień są prace archeologiczne, które mogą potrwać około czterech lat. Obawiam się jednak, że to tylko wybieg, który ma usprawiedliwić przesunięcie środków na inny cel - mówił Gosiewski. Podkreślił, że złożył już interpelację w tej sprawie do ministra infrastruktury.
Opóźnienie potwierdza Magdalena Chacaga, rzeczniczka prasowa małopolskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. - Wiadomo o tym od kilku miesięcy. Na tym odcinku jest około 150 stanowisk archeologicznych do przebadania. Eksperci ocenili, że potrwa to nawet cztery lata - mówi rzeczniczka.
Prac badawczych jeszcze nawet nie rozpoczęto. Drogowcy przygotowują dokumentację do starania się o decyzję środowiskową. Po niej zostanie wydane zezwolenie na realizację inwestycji. - Dopiero na tym etapie będzie wiadomo, którędy dokładnie będzie przebiegała droga i gdzie prowadzić badania. Na razie ustaliliśmy tylko, przez jakie gminy droga pobiegnie - mówi Chacaga.
Czy przyspieszenie prac jest w ogóle możliwe? - Będziemy szukać rozwiązań. Odcinek zostanie podzielony na mniejsze fragmenty, żeby prace prowadzić na nich równolegle. W wersji bardzo optymistycznej budowa może ruszyć w 2011 roku, ale bardziej realnym terminem wydaje się 2012 rok - twierdzi Chacaga.
Znacznie lepiej wyglądają przygotowania do budowy "siódemki" na terenie województwa świętokrzyskiego. Ostatni odcinek, od Chęcin do Jędrzejowa, ma być budowany w latach 2011-2013.
Co ciekawe, w naszym regionie najdłużej badania archeologiczne trwały około roku. Były one związane z budową obwodnicy Ożarowa. - Ich czas zależy przede wszystkim od liczby stanowisk archeologicznych - tłumaczy Małgorzata Pawelec, rzeczniczka prasowa kieleckiego oddziału GDDKiA.
Przemysław Gosiewski poinformował w poniedziałek także, że do przesunięć pieniędzy na budowę drogi nr 7 i 74 może dojść z jeszcze jednego powodu. - Mam informację, że sejmowa komisja infrastruktury pracuje nad nową wersją narodowego programu budowy dróg krajowych i autostrad. Chodzi o redukcję nakładów z 32,8 mld do około 23 mld. Szczególnie droga krajowa 74 jest tu zagrożona - twierdzi Gosiewski.
Ministerstwo Infrastruktury uspokaja. - Wszystkie inwestycje przebiegają zgodnie z harmonogramem. Program rzeczywiście jest aktualizowany, ale zapis o takiej konieczności raz do roku pojawiał się już w wersji przygotowanej przez rząd PiS-u. Tu nie chodzi o jakieś cięcia, tylko jego urealnienie. Na pewno wszystkie te inwestycje będą zrealizowane - zapewnia Mikołaj Karpiński z Ministerstwa Infrastruktury.
marcin.sztandera@kielce.agora.plMarcin Sztandera