@: "Jednocześnie z mojego doświadczenia pracy na obiektach zabytkowych (budowy, konserwacje itp) wynika, że decyzje konserwatora wchodzą w życie natychmiastowo. Podobnie zresztą jak decyzje Inspekcji Nadzoru Budowlanego."
Masz chyba na myśli postanowienia wydawane w trakcie postępowania a nie decyzje? To dwie różne sprawy. Na niektóre postanowienia istotnie nie przysługuje zażalenie i obowiązują z momentem doręczenia. Ale decyzje i postanowienia to dwie różne sprawy. Żadne decyzje I instancji nie wchodzą w życie natychmiastowo, bo naruszałoby to zasadę dwuinstancyjności i naruszało obywatelskie prawo udziału w postępowaniu . Podejrzewam, że tam gdzie pracujesz, po prostu nikt się od nich nie odwołuje i są wykonywane bez czekania na upłynięcie okresu na wniesienie odwołania. Miałem niestety do czynienia z tymi wszystkimi urzędami, od WKZ przez nadzór budowlany po urząd gminy i gdybym stosował Twój punkt widzenia to marnie bym wyglądał:
http://www.preczzparkamikulturowymi.for ... wo,10.html
@: "Może więc nie należy odrzucać dziennika budowy zbyt pochopnie bądź też są jakieś inne przepisy które to regulują."
Oczywiście są i regulują. Dziennik budowy to element dokumentacji budowy - definiuje to art. 3pkt 13 prawa budowlanego. Dziennik budowy jak też wpisy w nim to nie jest decyzja administracyjna!!! Dajmy już temu spokój...
@: "Być może jednak (i tego nie mogę wykluczyć) to nie przepis a zdrowy rozsądek nakazuje wykonać te polecenia niezwłocznie ale osobiście myślę, że jest jednak jakaś regulacja."
O rozsądku można by mówić, gdyby WKZ odpowiednio wcześniej wpisał obiekt do rejestru zamiast ociągać się z tym kilka lat. A nie siał zamęt w momencie gdy inwestor po tym, jak wyłożył pewnie mnóstwo kasy na projekt i załatwienie wszystkich zezwoleń, zabrał się za prace... Stawianie obywatela pod ścianą i narażanie go na straty z powodu urzędniczej opieszałości i braku wyobraźni to nie jest sposób na ochronę zabytków.
@: "Nie jestem specjalistą od prawa więc ciężko mi przytaczać konkretne paragrafy z kpa czy też prawa budowlanego ale widziałem wielokrotnie jak to działa. "
Tez nie jestem prawnikiem, ale umiem czytać po polsku, a wszystkie ustawy można znaleźć w internecie i samemu się z nimi zapoznać... Nie są bardziej skomplikowane niż instrukcja obsługi telefonu komórkowego. Wtedy oprócz "widzieć jak to działa" można "widzieć, że działa nie tak jak powinno..."
Artur