eme5 napisał(a):
Nie wzorujcie się na PZW, wiem co mówię
A czy zrozumiesz jak Ci powiem, że nie chcę zakładać kolejnego PZW
Ja napisałem, że na wzór PZW czyli - i podałem konkretnie na czy chcę się wzorować...
Nie chodzi mi o to by założyć konserwę w której paru działaczy za pieniądze ze składek będzie sobie herbatkę popijać i mieć wszystko gdzieś....
Mówiłem o strukturze działania!!!!!!
Czy w związku z tym, że PiS czy inna partia Ci się nie podoba to nie założysz kiedyś nowej partii?
A przecież jak będziesz chciał to będziesz musiał założyć parti właśnie na takich zasadach jak PiS, PO, czy SLD bo nie ma innych zasad.
Zasady zakładania partii są opisane w ustawie i nie możesz na innych zasadach założyć partii bo Ci jej nikt nie zarejestruje.
Co innego Satut bądź program partii..... Ale nawet statut tez musi zawierać pewne informacje i strukturę. Bez tego nie zarejestrujesz partii.
Tu nie chodziło również o jakiekolwiek wysyłanie kogokolwiek na kursy i po nauki.....
Jeżeli masz otrzymać licencję na poszukiwania to musisz spełnić pewne warunki bo inaczej nikt Ci nie da takiej licencji.
To że FDJ nie potrzebuje szkolenia z saperki to bardzo fajnie, to że ja nie potrzebuję szkolenia z udzielania pierwszej pomocy to też fajnie ale ja na przykład potrzebuję szkolenia z saperki czyli z tematu jak się zachować jak znajdę niewybuch, lub co robić ze znaleziona bronią, albo co zrobić jak wykopię żołnierza.... mimo wielu dyskusji na tym forum nie otrzymałem satysfakcjonującej mnie informacji bo niektóre były sprzepczne a niektóre dziecinno/debilne, przykładowo - "jak znajdziesz trupa, to zasyp i idź dalej, nie rób sobie kopotów" albo " Kocio, jak znajdziesz pocisk to jak nie wiesz co z nim robić to po prostu nie ruszaj i daj mi znać, ja się nim zajmę"
Wydoroślejmy trochę.....
Rzuciłem hasło o tych kursach po to by dać coś na tacy w zamian za legalizację naszego hobby.
Gdybym ja był tym Urzędem co wydaje licencje na poszukiwania to żądałbym od każdego potwierdzenia na piśmie, że zapoznał się z przepisami o udzielaniu pierwszej pomocy i o obchodzeniu się z materiałami wybuchowymi, amunicją czy niewypałami/niewybuchami choć by po to by jak coś się komuś stanie - nie odpowiadać przed prokuratorem lub nie płacić odszkodowań. Bo jak tera Ci coś łapę czy jaja urwie to możesz mieć do siebie pretensję a jak będziesz miał licencję to zawsze możesz próbować domagać się odszkodowania bo przecież Urząd dał licencję a ty legalnie chodząc straciłeś skarby lub nogę.....
uważam że w pierwszym roku opłata powinna wynosić 200 zł i w ramach tej ceny detektorysta otrzymuje:
1). Licencję na poszukiwanie na rok i wieloletnią legitymację w której potwierdza się wpłatę składki za następne lata.
2). Aktualną mapę na dany rok z wszystkimi stanowiskami archeo i miejscami zakazanymi.
3). Uczestniczysz w kursokonferencjach na temat:
* co należy robić a czego nie jak natkniesz się na rozrywki
* szkolenie z udzielania pierwszej pomocy
* Zasady obchodzenia się z znalezionymi zabytkami ruchomymi zgodnie z nowymi przepisami oraz podstawy konserwacji i sposoby
zabezpieczenia wstępnego znalezisk.
Możesz nie uczestniczyć w kursokonferencjach i wziąć tylko broszurki na ten temat i podpisujesz, odbierając Licencję, że zapoznałeś się z
treścią tych broszur bądź uczestniczyłeś w kursokonferencjach.
W latach kolejnych, odnowienie (przedłużenie) licencji powinno kosztować 100 zł rocznie, bez żadnych już broszurek i kursów. Z tym, że w wypadku gdyby powstały nowe stanowiska archeo to otrzymujesz (gratis) nową mapkę bądź suplement...
Tak apropos ............... do tej pory nikt nic nowego - lub bardziej konkretnego nie zaproponował a bardzo fajnie by było gdyby osoba, która pisze, ze angielski system jest taki cacy i najlepszy na Świecie, opisał i porównał inne - bo mam nadzieję że zna skoro pisze, ze ten jest właśnie najlepszy.
Poza tym, niech w końcu ktoś sobie zada trudu i umieści te przepisy tutaj byśmy nie musieli szukać i na żywo o nich podyskutować...