|
Witam,
przed czterema laty doprowadziłem do ekshumacji 4 żołnierzy niemieckich z terenu posiadłości mojego wuja w okolicach Warki. Fundacja przez 2 lata wykazała 0 chęci współpracy. Pomogła dopiero interwencja oficera łącznikowego BGS do którego miałem dojście. Ekshumacja była przeprowadzana niedbale. W przypadku ostatniego z ekshumowanych robotnikom nie chciało się już poszerzyć wykopu, żeby wydobyć kości górnej części ramienia i czaszkę. Zrobili to dopiero po tym, jak zagroziłem kierownikowi, że sprawę przekażę do ambasady RFN. Przy ekshumacji obecny był Niemiec antropolog, który miał to w d..., oglądał tylko wydobyte kości i czyścił połówki nieśmiertelników. Po ekshumacji dzwoniłem do fundacji, żeby podali mi, jak zidentyfikują, z jakich jednostek byli to żołnierze. Oczywiście od 4 lat tego nie zrobili. Mógłbym dowiedzieć się, gdzie leży kolejnych 6, ale po tym doświadczeniu nie mam już ochoty.
Pozdrawiam,
SZZ
|