davetector napisał(a):
Złom do dołka a nie obok dołka!
Błąd, wielki błąd! Najczęściej każdy z nas ma małą torebkę, chlebak lub coś podobnego na fanty (nawet kieszeń), a na plecach ...plecak. Złom do plecaka, ziemia do dołka. Ani dołka ani śmiecia. Ma to kilka zalet:
-gdy wrócisz kiedyś znów na tą miejscówkę nie będziesz kopał tych samych sygnałów. A uwierz mi ,nie jesteś w stanie zapamiętać na polu, czy w lesie, każdego miejsca w którym już kiedyś kopałeś. A mniej śmieci na miejscówce-większa szansa na fanta.
-jak Cię ktoś zaczepi, to mówisz, że szukasz złomu, że czyścisz las, pole ze śmieci, że zbierasz puszki-i pokazujesz zawartość plecaka. To świetna karta przetargowa.
-jak już wykonałeś pracę: wykopałeś dołek, wyjąłeś metalowego śmiecia, to bez sensu go z powrotem zakopywać. Niech ta praca nie będzie bezsensowną. Śmieć do plecaka, plecak wyładowujesz po wykopkach w piwnicy/garażu/strychu, segregujesz złom na żelazo, aluminium, miedź, mosiądz, ołów. Raz, dwa razy do roku odwozisz na złom. Tak robię i wyjście ze złomu nigdy nie kończyło się poniżej 200zł. Jest na paliwo, baterię, napoje, kiełbaskę na grilla itp. dwie stówy -za ciut więcej wysiłku.
Chyba warto, same ZA.