|
Schron jest opuszczony. Kilka lat temu mieszkali w jednej czesci bezdomni dopoki dokladnie go nie zamkneli. Sa 3 wejscia. 1 to na terenie archiwum panstwowego , 2gie do budynku solidarnosci 3cie na ulice waly piastowskie ( taki ceglany mur i schody wzdluz niego ) przy chodniku zaraz na wysokosci I LO ale wejscie jest zaspawane blachami. Obszedlem caly schron i nawet swiatlo dziala :D. Jest czysto z wyjatkiem czesci gdzie urzedowali bezdomni. Opuszczony na 100% bo zdewastowana aparatura do wentylacji i kible. Kto chce fotki dawac mejla ! Wyslalem je do odkrywcy w sierpniu bocian mial umiescic ale wulgaryzm zrobil :) a mowil ze swietne hehe
to fragment mojego opisu :
W centrum Gdanska , podczas wagarow kolo mojej szkoly znalazlem dziwne wejscie w ziemi ( na zdjeciu ).
Zaopatrzywszy sie w latarke, zeszyt, dlugopis i kolegow weszlismy i przeciskajac sie waskim niecaly metr na metr
zalamujacym sie tunelem doczolgalismy sie do pokoiku. Zdewastowanego pelnego siedzen , szafek i odkurzacza :).
Po wyjsciu z pokoiku znajduje sie pomieszczenie z wentylatorami,turbinami?. Zwiedzilismy caly schronik.
Znajduje sie on pod jednym budynkiem archiwum,szkolnym i solidarnosci. Sa 3 wejscia . Jedno na terenie
archiwum (wejscie nr 3 ), jedno prawdopodobnie do budynku solidarnosci po schodkach(wejscie nr 2 ) i jedno do ul. Waly Piastowskie(zaspawane).
W srodku panuje porzadek w czesci blizej szkoly oraz dewastacja i brud przy wejsciu wychodzacym na terenie archiwum ( prawdopodobnie bezdomni tam mieli swoja dziuple sadzac po resztkach ubran win i innych rzeczy codziennego uzytku ) . Dziala oswietlenie :) Sa 2-3 wlaczniki. Genralnie zadnych skarbow nie znalazlem
ale miejsce w samym centrum i ciekawe jak ktos lubi schrony stare i lubi czolgac sie w tunelach malutkich po kilkanascie metrow :) to zapraszam,
Ciekawym pomieszczeniem jest w czesci przy wejsciu do archiwum panstwowego pokoik z jakas ponad setką obudów od komputerow(zdjecie ).
Pudelkami z dziesiatkami bezpiecznikow wtyczek i innych rzeczy z komputerow raczej z epoki 286-486. Podczas gdy koledzy chodzili i halasowali
za bardzo ktos wyszedl z wejscia nr 2 , wiec uciekli . Budynek jest wiec pod opieka ktorejs z 2 instytucji skoro oswietlenie oraz
kontakty dzialaja( w czesci bezdomnych jest farelka ).
Pochodzenie schronu :
Generalnie trudno mi to okreslic bo nie znam sie na tym . Budowa to zelbet ale jest wiele miejsc budowanych z cegiel
i tylko otynkowanych ( moze stary niemiecki schron przerobiony ? ) kazdy z szybow wychodzacych na powieszchnie posiada
stalowe drzwiczki z gumową uszczelką. Drzwi wieksze oddzielajace wejscia do schronow od calego, ze tak to brzydko nazwe, "kompleksu"
takze posiadaja gumowe uszczelki. Jedno tylko wejscie znajduje sie w miejscu dostepnym dla ludnosci, miedzy chodnikiem a ulica . Jest zejscie po schodkach
i zaspawana brama (zdjecie wejscie nr 1 ) .
|