http://lewy.pl/62141-o-tym-jak-archeolodzy-ograli-poszukiwaczy-skarbow-i-kompromitacji-polskiego-zwiazku-eksploratorow/
Ponieważ linki czasem tracą aktywność to pozwoliłam sobie wkleić cały tekst .
O tym jak archeolodzy ograli poszukiwaczy skarbów i kompromitacji Polskiego Związku Eksploratorów
Najpierw SNAP obwieściło, że nieznani poszukiwacze okradli groby żołnierskie z II wojny. Sejm, głosowania i 1 stycznia 2018 wchodzi prawo uznające spontaniczny detektoryzm za działanie przestępcze. SNAP przeprasza za pomyłkę z tymi grobami wojennymi… Ups, ale prawo zostało
Powstaje Polski Związek Eksploratorów z grona wyselekcjonowanego przez Jacka Wielgusa, jednego z liderów poszukiwaczy skarbów (PZE powstaje bez stowarzyszeń i detektorystów, z którymi nie po drodze Wielgusowi).
Resort kultury (Departament Ochrony Zabytków) zaprasza wybranych przez siebie poszukiwaczy (zazwyczaj nie fikających władzom), głównie z PZE.
Tzw. „resortowi poszukiwacze” trąbią o sukcesie, spotkaniu rodzącym nadzieję, a w specjalnym piśmie Wielgus czołobitnie dziękuje urzędnikom i archeologom za nowe otwarcie.
Po tych żenujących hołdach świat dowiaduje się, że kilka dni po spotkaniu jeden z rozmówców PZE (pan Sabaciński z Narodowego Instytutu Dziedzictwa) jedzie w Polske szkolić policjantów jak łapać poszukiwaczy, a SNAP (obecne na spotkaniu z PZE) wydaje oświadczenie, że podniesienie z rangi wykroczenia do przestępstwa poszukiwań bez zgody wojewódzkich konserwatorów zabytków to była świetna zmiana i w ogóle trzeba tępić archeologicznych szabrowników (mowa oczywiście o poszukiwaczach, a nie archeologach).
PZE skrytykowane na forach zdobywa się na wyrażenie (niczym prezydent USA) jakiegoś enigmatycznego – uwaga, cytuję – „zaniepokojenia”.
SNAP wydaje z kolei oświadczenie, że ma gdzieś „zaniepokojenie” PZE (tak nie napisali, ale to z oświadczenia SNAP wyziera) i nie rozumie domagania się zmian, skoro – co wytyka z lubością SNAP – PZE nie ma żadnego konkretu jak zmiany legislacyjne powinny wyglądać.
Innymi słowy, poszukiwacze ze swoim pseudo reprezentującym ich Związkiem dali się betonowym archeologom wy…cackać (żeby nie użyć mocniejszego słowa z dziedziny erotycznej).
Delikatnie sprawę ujęła Archeologia Żywa:
https://archeologia.com.pl/2018/06/25/p ... -zabytkow/Jedno trzeba przyznać, o ile poszukiwacze zrzeszeni w takim PZE są jak dzieci we mgle, to SNAP wie czego chce i to osiąga.
Większość poszukiwaczy niezrzeszonych w PZE i archeologów niezrzeszonych w SNAP (czyli większość polskich poszukiwaczy i archeologów) czeka, aż jedna i druga grupa zaczną się bawić, ale nie kosztem polskiego dziedzictwa kulturowego.
Niestety też uważam ,że na razie wszyscy nas ogrywają i jeśli działania poszukiwaczy pozostaną tylko pod tytułem " Jesteśmy uprzejmi" to będą nas kopać po tyłkach cały czas. Ja rozumiem,że PZE musi działać w ramach obowiązującego prawa ,ale zorganizowanie pikiety nie łamie prawa,ostrzejsze pisma też go nie łamią ,wytykanie błędów archeologom i konserwatorom też go nie łamie.Przecież macie dużo materiałów na archeologów,dlaczego nie odbijacie piłki?Dlaczego przyjmujemy zawodzącą taktykę? Wyrażając "zaniepokojenie" niczego nie osiągniemy. Zaryzykujcie ten swój dobry układ z archeologami w ramach stowarzyszeń. Oni też tak łatwo a Was nie zrezygnują...