Teraz jest czwartek, 2 kwietnia 2026, 21:54

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 46 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 26 lutego 2006, 00:44 
Offline
Porucznik
Porucznik

Dołączył(a): sobota, 18 lutego 2006, 20:09
Posty: 302
Lokalizacja: Małopolska
No bo jest tak, że jeden posiada paranormalną umiejętność widzenia aury, inny "wie" gdzie są zwłoki, jeszcze inny potrafi wskazać wodę a jeszcze inny minerały. Byłem kiedyś osobiście u takiego człowieka, szukałem dwójki zaginionych dzieci. W grę wchodziły nadrzeczne łęgi lub koryto rzeki mniejszej, wpadającej do większej nieco niżej 3-4 km. Ów człowiek uprzedził mnie, że specjalizuje się w wodzie i minerałach, ale może próbować. Najpierw jednak, ZANIM wtajemniczyłem go w szczegóły, zacząłem od hasła: szukam dwójki dzieci. Pokazałem zdjęcia. Patrzył dłuższą chwilę i stwierdził, że o.boje (dziewczynka i chłopiec) już nie żyją od około 28-30 dni. Zrobiło mi się chłodno na karku, data zaginięcia zgadzała się z podaną przez tego człowieka datą. Opowiedziałem wszystkie szczegóły, zabrał się za mapę i wahadełko. Milczałem siedząc obok. Po około 10 minutach stwierdził, że nie jest pewien, ale wskazał na okolice przęsła okolicznego mostu, gdyż być może tam będzie dziewczynka, natomiast chłopca zlokalizował ("płynie w wodzie") u ujścia Dunajca do Wisły, bez żadnych bliższych danych. Uzyskane informacje przekazałem prokuraturze. Wraz z policją uczestniczyłem w poszukiwaniach. Płetwonurkowie zeszli do wody w okolicach przęsła mostu. Znaleźli ciało, tyle że innego człowieka... Na Wiśle wsiedliśmy na statek (taki pchacz barek), popłynęliśmy obserwując niedostępne z lądu miejsca. Nic. Po drodze alarm w okolicach pewnej miejscowości, coś białego w wodzie. Cała wstecz, pełna moc, wzburzona stosunkowo płytka woda, na powierzchnię wypłynęła biała szmata. Zeszliśmy ze statku przy ujściu Dunajca do Wisły. Cztery dni później, pod wskazaną wyżej pewną miejscowością wody Wisły wyrzuciły na brzeg połówkę ciała dziwczynki (od pasa w dół). To było nieco ponad 16 lat temu. Do dziś nie znalazła się pozostała część ciała dziewczynki (wówczas lat 14), nie znalazło się ciało chłopca. Jestem przekonany (z okoliczności zaginięcia), że było to podwójne zabójstwo.
Zbyt znany i poważany to był w moim mieście człowiek zajmujący się radiestezją, abym podejrzewał go o fałsz.
Ta dziedzina jest w stanie wytłumaczyć pewne tajemnicze zjawiska. Szkoda, że wtedy nie wiedziałem o człowieku z Człuchowa. Czy ktoś z Forum ma z nim jakiś kontakt? Może pomógłby, matka tych dzieci czeka każdego dnia...
A co do duchów - one są, nie mam co do tego wątpliwości.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 46 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 19 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL