Teraz jest czwartek, 15 stycznia 2026, 13:52

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1756 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20 ... 118  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 1 marca 2006, 07:07 
Offline
Specjalista
Specjalista

Dołączył(a): sobota, 18 stycznia 2003, 01:00
Posty: 762
Lokalizacja: podkarpacie
Flis to dosyć popularne nazwisko w naszej okolicy. W Goliszowcu "zdemobilizował" się jakiś oddział WP we wrześniu 1939r.
Dalton, tyś ją musiał wykopać, bo nie wierzę żeby Gienek jej wcześniej nie dopadł. On zbiera tylko podpisane i zdobione manierki.
PS. Gdzie Ty się podziewasz? Bywasz na rynku?


Ostatnio edytowano środa, 1 marca 2006, 07:15 przez feeder, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 1 marca 2006, 07:14 
Offline
Młodszy Chorąży Sztabowy
Młodszy Chorąży Sztabowy

Dołączył(a): poniedziałek, 9 lutego 2004, 18:44
Posty: 166
feeder napisał(a):
Flis to dosyć popularne nazwisko w naszej okolicy. W Goliszowcu "zdemobilizował" się jakiś oddział WP we wrześniu 1939r.

Znaczy - pochodzisz z tych okolic?

Czyli tak jakby mamy odcyfrowanego właściciela - Andrzeja Flisa.

Świetnie! Dzięki.

:)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 1 marca 2006, 07:16 
Offline
Specjalista
Specjalista

Dołączył(a): sobota, 18 stycznia 2003, 01:00
Posty: 762
Lokalizacja: podkarpacie
Mieszkam, a raczej mieszkamy (Dalton, czasami Kenny). A propos manierki to ja tam widzę napis: Flis Michał, Goliszowiec


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 1 marca 2006, 11:02 
Offline
Młodszy Chorąży Sztabowy
Młodszy Chorąży Sztabowy

Dołączył(a): poniedziałek, 9 lutego 2004, 18:44
Posty: 166
feeder napisał(a):
...ja tam widzę napis: Flis Michał, Goliszowiec

Racja!

Czyli mamy jakieś bogactwo napisów. Czekamy w takim razie na interpretację właściciela manierki - czy to jest tak, że "Flis Michał" coś tam jeszcze zadedykował jakiemuś "Andrzejowi"?


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 1 marca 2006, 16:04 
Offline
Sierżant
Sierżant

Dołączył(a): sobota, 24 grudnia 2005, 21:50
Posty: 63
bolas napisał(a):

maska pgaz wz.39
[ img ]



Bolas ten 'wąż' to chyba taka Twoja wolna kombinacja? nie sądze by tak mały i lekki pochłaniacz był na "węzu' i trzymany w torbie. Tym bardziej że cywilna podobna odmiana maski wz.38 nie posiadała takowego.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 1 marca 2006, 17:06 
Offline
Porucznik
Porucznik

Dołączył(a): czwartek, 21 lipca 2005, 10:36
Posty: 308
,,,


Ostatnio edytowano niedziela, 7 czerwca 2009, 11:20 przez scz, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 1 marca 2006, 18:05 
Offline
Pułkownik
Pułkownik

Dołączył(a): wtorek, 29 października 2002, 01:00
Posty: 567
Lokalizacja: Pooolska, mieszkam w Pooolsce ...
Heh te maski są bardzo zagadkowe ... i przyznam że specjalnie nie pisałem więcej bo wkroczyłbym już w świat fantasy ... nie ma żadnych fotek tych masek z WP, instrukcji też nie udało mi się znaleźć ... czyste gdybanie. W artykule chciałem po porstu zasygnalizować problem jej istnienia bo jak do tej pory była namietnie pomijana w każdej publikacji. A jednak każdy kiedyś ją gdzieś widział (albo części od niej).

W mojej opinii ta maska "wz.39" (nawet nie ma 100% pewności czy tak się faktycznie zwała) to po prostu udoskonalenie wz.32 - widać to doskonale po torbie - zlikwidowano wiekszość jej wad (zapięcie, fruwająca w biegu torba itp itd ...)

Co do pochłaniacza to ja w ogóle skłonny jestem ku wersji że stosowano z nią duży pochłaniacz od wz.32 ... tyle że nie mam na to dowodów. W instrukcjach cywilinych pgaz napisane jest że w maskach wz.32 w użyciu cywilnym stosuje się własnie te małe pochłaniacze - takie jak od RSC czy te od masek wz.38. W WP natomiast wz.32 miała tylko duże pochłaniacze - więc z wz.39 mogło być podobnie. Także być może i tu tak to wyglądało. Dowodów oczywiście nie ma - tylko same przypuszczenia. Na "+" moim zdaniem przemawia zapewne lepsza wydajność dużego pochłaniacza od wz.32 niż małego od wz.38 i tego który zazwyczaj zwie się tym od wz.39. Natomiast życie pokazuje co innego - wszystkie te maski jakie widziałem miały jednak te małe pochłaniacze. W torbę i kieszeń w niej wchodzą oba zamiennie i oba leżą jak ulał.

Rura: moim zdaniem była na pewno - jak powiedział Sławek widać to doskonale po torbie - jest po prostu za duża na sama maskę i pochłaniacz - widać że jest sporo miejsca na rurę. Jaką ? Moim zdaniem chyba tylko na długą. Sposób mocnowania torby od maski chyba raczej preferuje to długa rurę bez koniecznosci skracania pasków i podnoszenia torby na pierść w wypadku pogotowaia gazowego.

Myślę że z czasem w końcu pojawią się jakieś papiery czy dokumenty którą pozwolą to nieco rozsupłąć ...


Ostatnio edytowano środa, 1 marca 2006, 18:09 przez bolas, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 1 marca 2006, 18:07 
Offline
Strzelec galicyjski

Dołączył(a): sobota, 25 grudnia 2004, 09:34
Posty: 1028
Lokalizacja: galicja
Witam . Wracając do manierki U.S , -napisy - "Flis Michał Goliszowiec" jest grawerowane i na przodzie , natomiast drugie "Andrzej Ba...ski " ( częsciowo nieczytelne ), jest na dnie manierki i wyryte jakimś ostrym przedmiotem . . Po prostu drugi właściciel w ślad za pierwszym też sygnował manierkę swoimi danymi , ale już mniej wyraziście .Manierek raczej nie zbieram - a te wpadł mi po prostu przez przypadek . Pozdrawiam .


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 1 marca 2006, 18:34 
Offline
Sierżant
Sierżant

Dołączył(a): sobota, 24 grudnia 2005, 21:50
Posty: 63
Moim zdaniem. Nowe maski miały wyeliminować taka niedogodnośc jak ciezar i nieporęczność[wspomniał o tym Bolas] Ktoś kto biegał w masce z dyndającym przy boku rurą która sie skręca, przeszkadza w celowaniu, wypadający pochłaniacz, itp wie ze to straszna mordęga.
Jednak gdyby wykorzystywano pochłaniacz od wz32 to po co robić nową częśc twarzową? Toć to wywalanie kasy w błoto, generalnie niczym sie nie rózni od częsci twarzowej wsr wz.32 [chodzi tu o bezpieczenstwo]
Nie zgodził bym sie też z tym że pochłaniacze od wsr były wydajniejsze.
Patrz wspólczesne maski typu 'słoń' lata 70-80 te XX a teraz maski typu 'goryl' - pochłaniacze przy czesci twarzowej bez rury.
Pochłanicze mniejsze i nie wierze ze wybrano je rezygnujac z mniejszej wydajnosci na rzecz wygody zołnierza.

Może były dwa sposoby używania maski? za pomoca 'rury' i bez niej?


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 1 marca 2006, 19:15 
Offline
Pułkownik
Pułkownik

Dołączył(a): wtorek, 29 października 2002, 01:00
Posty: 567
Lokalizacja: Pooolska, mieszkam w Pooolsce ...
maski oczywiście można było używać bez rury (mysle o wz.32 - stad analogia mogła byc we wz.39) - ale tylko gdy rura uległa uszkodzeniu ... tyle źródła :)

nie widzę za bardzo związku pochłaniacza z cz. twarzową ... ? przeciez wprowadzenie nowej częsci twarzowej nie musiało koniecznie wymusić produkcji nowych pochłaniaczy - wszystkie cz. poslkich masek (pol. produkcji) mają te same gwinty - wiec mozna sobie w rsc wkrecic rure od wz.32 i korzystac z duzego pochłaniacza np.

nowa maska wz.39 ma dużo lepszą cz. twarzową, jest lżejsza i zapewne prostsza,być może tańsza w produkcji ... to zapewne jedne z wielu powodów z jakich powstała ... część twarzowa od wz.39 jest też większa niż wz.32 - głebiej wchodzi na głowę - co pewnie poprawiało poziom zabezpieczenia ...

latanie w masce wz.32 czy wz.39 z pochłaniaczem wkręconym bezpośrednio w "gębe" to dopiero musiałabyć mordęga ... oba te pochłaniacze są przecież dość ciężkie - nawet ten mały - założe się że po kilkunastu metrach biegu całość by się od razu poprzesuwała na głowie bez względu jak dobrze by była założona ... stąd własnie te rury :)

Zwróc uwagę własnie na haczyk jaki pojawił się w torbie od maski wz.39 - podkladasz go pod pas główny i juz jest spokoj - nic nie fajta i nie szaleje z boku ... mały duperel a jednak wielkie usprawnienie w stosunku do wz.32

porównanie do współczesnych masek jest o tyle niebezpieczne że trzeba uwzględnić spory postęp technologiczny - zapewne teraz malutki pochłanaicz dorównuje spokojnie wydajnością i zabezpieczeniem (albo i może przewyższa) poziom jaki miały maski na świecie w 1939 roku ...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 1 marca 2006, 19:31 
Offline
Sierżant
Sierżant

Dołączył(a): sobota, 24 grudnia 2005, 21:50
Posty: 63
Co innego haczyk w teori co innego w praktyce. Moje wnioski wysuwam z praktyki biegania w masce z rurą i bez.

Jesli sie wprowadza NOWE to chce sie wprowadzić LEPSZE. Więc wnioskuje ze nowe pochlaniacze nie tylko były lżejsze ale tez i wydajne przynajmniej tak samo jak w wsr. To samo nowa maska wz.39.


Te same gwinty-> juz wtedy znano słowo "standart" "kompatybilność" :) lub zawazyły na tym wykorzystywanie tych samych urzadzen do produkcji masek.

Nowe maski-> w "słoniach" był wykorzystywany ten sam materiał absorbujacy 'gaz" czyli wegiel aktywny z dodatkami [zauważ podobienstwo pochłaniaczy]

TAk jak napisałes wczesniej- dopóki nie pokaża sie materiały archiwalne wszytko jest domysłem. Skłąniam sie do tego iż była ta rura:) ale co do wykorzystywania pochłaniaczy od wsr to nie wierzę [chyba ze bierze sie pod uwagę awaryjne wykorzystywanie z powodu braków 'małego' pochłniacza]

p.s. kto chetny na "demo-mena" trza przetestowac maske z rurą i bez :))


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 1 marca 2006, 22:43 
Offline
Starszy Szeregowy
Starszy Szeregowy

Dołączył(a): środa, 2 marca 2005, 20:57
Posty: 11
Catt'owi do pełni szczeęścia
LF&C 1918 i ACA 1918
Manierki US były szczególnie popularne w broniach jezdnych ze względu na wąską szyjkę.


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 1 marca 2006, 22:46 
Offline
Młodszy Chorąży Sztabowy
Młodszy Chorąży Sztabowy

Dołączył(a): poniedziałek, 9 lutego 2004, 18:44
Posty: 166
Łaaa :) Klawo!

Czy to są "certyfikowane" z Kampanii Wrześniowej?

Czy dobrze widzę, że nie mają radełkowanych zakrętek (gładkie, czy tylko zmyłka światła?)

Dzięki i pozdrowienia

C. :)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 1 marca 2006, 23:07 
Offline
Starszy Szeregowy
Starszy Szeregowy

Dołączył(a): środa, 2 marca 2005, 20:57
Posty: 11
Obie miały radełkowanie, ale zużyło się.
LF&C rodem z Koła(W-wa) pochodzenie nieznane
ACA rodem z Bieszczad ale też pochodzenie nieznane
W obu przypadkach, jak również trzecim (w tej chwili brak dostępu do eksponatu) zakupione od osób, które nie posądzałbym o taskanie tego z USA.
do PZO
ładownica powojenna produkowana do 1948(?)
Pieczatka trójkątna
M
ON
DER INT
Nr ODB
1946 a na drugiej chyba 1948
Pod środkową klapką podłużna prostokątna pieczatka (nieczytelna- Poznań?)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 1 marca 2006, 23:16 
Offline
Starszy Szeregowy
Starszy Szeregowy

Dołączył(a): środa, 2 marca 2005, 20:57
Posty: 11
Może teraz wejdzie fotka?


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1756 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20 ... 118  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL