Teraz jest niedziela, 1 lutego 2026, 08:50

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 4 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: I kto tu jest złodziejem
PostNapisane: poniedziałek, 13 lutego 2006, 11:05 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): poniedziałek, 10 października 2005, 12:07
Posty: 4124
Lokalizacja: Kielce
Wg mediów, :cop i prokuratury to ludzie z wykrywkami są złodziejami, szabrownikami itd.
A tak naprawdę... - przeczytajcie artykuł z "Gazety Lokalnej" ("Gazeta Wyborcza" w Kielcach)

Cytuj:
Po kradzieży w bibliotece sandomierskiego seminarium


Ziemowit Nowak 13-02-2006 , ostatnia aktualizacja 12-02-2006 18:21

Co najmniej 50 tys. zł warte były starodruki skradzione z biblioteki seminarium duchownego w Sandomierzu. Więcej wiadomo będzie po zakończeniu inwentaryzacji. Do dymisji podał się dyrektor biblioteki.

W piątek na drzwiach Biblioteki Wyższego Seminarium Duchownego w Sandomierzu wisiała kartka, że jest ona zamknięta z powodu inwentaryzacji "do odwołania". Nikt także nie odbierał telefonów. W seminarium usłyszeliśmy, że jedyną osobą udzielającą informacji na temat kradzieży jest kanclerz kurii w Sandomierzu ks. Zygmunt Gil. Niestety, jest chory. - To wszystko nas zaskoczyło. Nikt oprócz księdza Gila nie udziela oficjalnych informacji - usłyszeliśmy w sekretariacie kurii.

W czwartek do dymisji podał się dyrektor biblioteki, ks. Marek R. Według krakowskiej prokuratury jest zamieszany w aferę. Miał wyłudzić z Ministerstwa Nauki ponad 20 tys. zł dotacji na konserwację inkunabułu, którego w rzeczywistości nie było w Sandomierzu. Prokuratura pozostawiła dyrektora na wolności za poręczeniem ks. kanclerza Gila, ale będzie pod dozorem policji.

Tymczasem główny podejrzany, znany krakowski profesor, poszukiwacz i konserwator zaginionych książek Stanisław Sz. przyznał się do kradzieży kilkudziesięciu książek z sandomierskiej biblioteki. Na razie prokuratura postawiła mu zarzut kradzieży trzech dzieł o szczególnym znaczeniu dla kultury polskiej. Chodzi o pochodzący z 1498 roku inkunabuł "Epistolae contra Iudaeorum errores" oraz dwa starodruki - "Expositio hymnorumque interpretatio" Michała Falkenera z Wrocławia z 1519 roku oraz "Alberti magni philosophie naturalis" z 1516 roku. Na wniosek krakowskiej prokuratury Stanisława Sz. aresztowano na trzy miesiące.

W bibliotece odbyła się już wizja lokalna z udziałem profesora Sz. Inwentaryzacja wykazała, że brakuje co najmniej 20 inkunabułów. Na razie wartość skradzionych pozycji szacuje się na co najmniej 50 tys. zł. Zabytkowe księgi trafiły m.in. do warszawskich antykwariatów. Według prokuratury prof. Sz. potwierdził, że sam wystawiał je tam na swoje nazwisko. Z kart usunięto pieczątki i oznakowania świadczące, że pochodzą z biblioteki sandomierskiego seminarium. Kilka z nich już sprzedano. Zabytkową pozycję kupiła na aukcji m.in. jedna z największych publicznych bibliotek w kraju. Ze źródeł policyjnych dowiedzieliśmy się, że część dzieł skradzionych z sandomierskiego seminarium mogła jednak także zostać sprzedana za granicę.

Prokuratura nie potwierdza na razie, że kilkadziesiąt innych pozycji znalezionych w domu profesora także należało do sandomierskiej biblioteki. - Weryfikujemy ich pochodzenie - mówi prokurator Krzysztof Urbaniak.

Prof. Karol Musioł, rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego, wystąpił w środę do ministra edukacji o zawieszenie Stanisława Sz. Po jego przyznaniu się do winy krakowskie środowisko akademickie jest zszokowane. - Nie chciałem w to uwierzyć, teraz wolałbym, żeby to się w ogóle nie stało. To cios dla profesora, dla uniwersytetu - mówi pragnący zachować anonimowość historyk UJ, były student prof. Sz. Szok jest tym większy, że Stanisław Sz. był ekspertem krakowskiej prokuratury w śledztwie dotyczącym głośnej kradzieży starodruków z Biblioteki Jagiellońskiej.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 13 lutego 2006, 13:18 
Offline
Porucznik
Porucznik

Dołączył(a): środa, 5 stycznia 2005, 10:10
Posty: 302
Lokalizacja: mazowsze
witam,
w TV mówili o tym parę dni temu... ten profesor, co kradł (?), miał być światowej sławy ekspertem, który był odpowiedzialny m. in.: za identyfikację i sprowadzanie do Polski zrabowanych podczas różnych wojen ksiąg (pisanych ręcznie, drukowanych etc.)
Jak tylko zobaczyłem newsa w TV, myślałem, że gość brał po cichu książki do domu do renowacji i do opracowania naukowego - że niby taki zapaleniec i miłośnik... no ale, w info, którą podał rob_k, wyraźnie napisano, że przyznał się - ciekawe, czy jeśli faktycznie ściągał zaginione księgi do Polski, to ile z nich trafiło do bubliotek, a ile pchnął gdzieś na boku...?
nota bene:
kiedyś na zajęciach z nauki o literaturze (NOL w skrócie :) ) wykładowca opowiadał, że na Uniwerku przed laty była grupa profesorów, takich starej daty, którzy bez opamiętania oddawali się pewnej namiętności - otóż ci prof. dr. hab etc. kradli w BUWie książki zwłaszcza te stare - (chyba jednak nie aż tak stare) i później chwalili się przed sobą, który więcej wyniósł - czasem robili to nawet wspólnie - patent był wówczas taki - jeden zagadywał bibliotekarkę, reszta napychała torby... taka anegdotka uczelniana to była :)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 3 marca 2006, 13:18 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): poniedziałek, 10 października 2005, 12:07
Posty: 4124
Lokalizacja: Kielce
I 2 odcinek serialu:
Cytuj:
Krakowski antykwariusz zatrzymany za posiadanie kradzionych książek

Szymon Jadczak, Jarosław Sidorowicz 02-03-2006 , ostatnia aktualizacja 03-03-2006 11:16

Skandal wokół kradzieży starodruków z sandomierskiego seminarium zatacza coraz szersze kręgi. Po aresztowaniu przed kilkoma tygodniami prof. Stanisława S. w środę policja zatrzymała znanego krakowskiego antykwariusza Janusza P. W jego antykwariacie znaleziono niezwykle cenny inkunabuł i starodruki skradzione z Sandomierza.

Kompletnie zaskoczonego Janusza P. policjanci zatrzymali w środę po południu w jego mieszkaniu, tuż po przeszukaniu jego antykwariatu w centrum Krakowa. Znaleźli w nim bowiem trzy podejrzane księgi, w tym pochodzący z końca XV w. inkunabuł "Lunarium in quo reperiuntur coniunctiones et oppositiones lune" Bernardusa de Granollachs, który posiadał znaki proweniencyjne sandomierskiej biblioteki. - To unikat w skali światowej - mówi Krzysztof Urbaniak, zastępca prokuratora okręgowego w Krakowie. - Na całym świecie są prawdopodobnie dwa takie egzemplarze, drugi w Bibliotece Kongresu Stanów Zjednoczonych. Biegli nie są na razie w stanie nawet ocenić jego orientacyjnej wartości. W grę wchodzi co najmniej kilkaset tysięcy dolarów.

Księgi na zapleczu

Policja trafiła do antykwariatu Janusza P. po tym, jak jego bliski znajomy prof. Stanisław Sz., aresztowany na początku lutego za kradzież dzieł z Sandomierza, przyznał, że zaniósł tam część wyniesionych dzieł. Podobną wizytę funkcjonariusze złożyli jednemu z antykwariuszy w Warszawie. Ten jednak oddał wszystkie zdeponowane przez prof. Sz. pozycje. Tymczasem według policji krakowski antykwariusz po zatrzymaniu prof. Sz. wydał tylko część trefnych dzieł. W środę policjanci na zapleczu jego biura odkryli jeszcze trzy księgi. Wczoraj antykwariusz był przez cały dzień przesłuchiwany, postawiono mu zarzut paserstwa dzieł o szczególnym znaczeniu dla kultury polskiej. Mężczyzna tłumaczył w prokuraturze, że zapomniał wydać woluminy śledczym, a zamierzał oddać je podejrzanemu Stanisławowi Sz. po jego wyjściu na wolność. Dzieła traktował zaś jako depozyt nieprzeznaczony do sprzedaży. Dziś ma zapaść decyzja o ewentualnych sankcjach wobec Janusza P.

"Nie mieści mi się w głowie"

Smaczku sprawie nadaje fakt, że kilkanaście dni temu, już po zatrzymaniu profesora Sz., antykwariusz P. wystąpił w programie "Studio otwarte" w TV Kraków, poświęconym kradzieżom zabytków. Przed kamerami wyliczał, w jaki sposób antykwariusz może uniknąć wejścia w posiadanie trefnych egzemplarzy. - Antykwariusz nie jest bezradny w takiej sytuacji. Istnieją katalogi, gdzie można sprawdzić, ile jest egzemplarzy, w Warszawie znajduje się katalog starych druków - tłumaczył telewidzom. A tuż po zatrzymaniu profesora zastanawiał się na naszych łamach, czy nie była to aby zemsta czarnego rynku. - Zatrzymanie profesora nie mieści mi się w głowie. Może komuś zależało na skompromitowaniu eksperta? - zastanawiał się wtedy P.

Dziwna historia

Wczoraj antykwariat pracował normalnie. Wspólniczka Janusza P. odmówiła komentarzy. - Prokurator zakazał mi wypowiadania się w tej sprawie - stwierdziła kobieta. Jej koledzy z branży antykwarycznej byli zszokowani zatrzymaniem Janusza P. - Dziwna historia. Wszyscy znaliśmy go jako uczciwego człowieka. Być może mamy do czynienia z jakimś nieporozumieniem? - zastanawiał się w rozmowie z nami właściciel antykwariatu w centrum Krakowa. - Po takiej historii handel antykwaryczny czeka zapaść. Każdy antykwariusz zastanowi się teraz dziesięć razy, zanim przyjmie coś w komis.

Szok jest tym większy, że Janusz P. wspólnie z prof. Sz. odnaleźli kilka lat temu w katalogu niemieckiej firmy Reiss und Sohn kilkanaście skradzionych z Jagiellonki dzieł. Wspólnie powiadomili o swoich podejrzeniach policję i prokuraturę i pomagali w śledztwie.

Śledztwo w sprawie kradzieży

Afera wokół kradzieży cennych ksiąg z biblioteki Wyższego Seminarium Duchownego w Sandomierzu wybuchła na początku lutego. Wtedy to zatrzymano prof. Stanisława Sz. z UJ. Prokuratura zarzuca mu kradzież co najmniej kilkunastu zabytkowych pozycji. Niektóre zostały już sprzedane. Podejrzani w tej sprawie są również były już dyrektor biblioteki sandomierskiego seminarium Marek R., któremu zarzuca się wyłudzenie 22 tys. zł ministerialnej dotacji na renowację skradzionego inkunabułu, oraz konserwator zabytków Krystyna D., która wystawiła fakturę za niewykonaną renowację dzieła. W bibliotece trwa cały czas inwentaryzacja. Dotąd stwierdzono brak co najmniej 20 inkunabułów.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 3 lutego 2007, 09:06 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): poniedziałek, 10 października 2005, 12:07
Posty: 4124
Lokalizacja: Kielce
No i mamy rozwiązanie sprawy:
Gazeta Wyborcza napisał(a):
Profesor skazany za kradzież cennych ksiąg

Były profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego Stanisław Szczur został w piątek skazany za kradzież z biblioteki seminarium w Sandomierzu cennych inkunabułów i starodruków. Oprócz zapłacenia grzywny ma wyrównać straty.
Sąd Rejonowy w Sandomierzu skazał wczoraj byłego pracownika UJ prof. Stanisława Szczura na trzy lata więzienia w zawieszeniu na pięć lat i 72 tys. zł grzywny. Jednocześnie nakazał oskarżonemu naprawienie szkody w wysokości 91 tys. 700 zł i obciążył go kosztami postępowania.

Kara została wymierzona bez rozprawy, bo oskarżony przyznał się do winy, złożył w śledztwie obszerne i wyczerpujące wyjaśnienia i wyraził skruchę. Wystąpił o dobrowolne poddanie się karze w zasądzonej wczoraj wysokości.

Prokuratura Okręgowa w Krakowie oskarżyła profesora Szczura o kradzież z Wyższego Seminarium Duchownego w Sandomierzu ponad 70 starodruków i inkunabułów, w tym m.in. inkunabułu wydanego w 1498 r. oraz dwóch starodruków z 1516 r.

Rzeczniczka Uniwersytetu Jagiellońskiego Katarzyna Pilitowska poinformowała, że profesor nie jest już pracownikiem UJ, gdyż został zwolniony.

Pikanterii sprawie dodaje fakt, że prof. Szczur był uznanym ekspertem w swojej dziedzinie, współpracował m.in. z prokuraturą w poszukiwaniu skradzionych dzieł.

W Krakowie toczy się jeszcze proces znanego antykwariusza Janusza P., który zdaniem prokuratury sprzedawał skradzione z sandomierskiej biblioteki dzieła. On również pomagał organom ścigania w tropieniu inkunabułów, m.in. skradzionych z Biblioteki Jagiellońskiej. To właśnie zeznania profesora Szczura spowodowały, że antykwariusz zasiadł na ławie oskarżonych. Janusz P. przed sądem nie przyznał się do winy.

Profesor Szczur nie pojawił się wczoraj w sądzie. Sąd pozwolił na podanie jego danych osobowych.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 4 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL