Test napisał(a):
I tak na przykład w sieci sklepów sportowych Maks sprzedawane są termosy polskie, a jeśli zagraniczne, to o wyższym standardzie. To też sprawdziłem, bo w Maksie kupowałem dwa termosy 0,75 l dla dziecka (na zupy i kompoty, noc i wyjazdy). Tego rodzaju sieć nie może sobie pozwolić na to, żeby ktoś u nich kupił termos, poszedł w Tatry z lodowatą herbatą i się odmroził. Bo w środowisku pójdzie od razu odpowiedni przekaz i nikt tam nie kupi już nie tylko termosów ale i butów, namiotów, karimat.
W markecie karimatę można kupić za parę złotych, a w sklepie sportowym za kilkadziesiąt zł. Niby są do siebie podobne, ale nie ma porównania w użytkowaniu.
:pa
Test
Test, nie chcę się sprzeczać,ale akurat tak się składa, że jestem dostawcą (także termosów), dostarczam je zarówno do sieci handlowych, jak i do sieci wspomnianych przez Ciebie już sklepów sportowych. I możesz mi uwieżyć, zarówno do marketów jak i do sklepów sportowych "idą" te same termosy :jump , róznica jest taka, że w przypadku niepełnowartościowej sztuki w renomowanym sklepie możesz liczyć na o wiele lepszy serwis, a w markecie ...... wiadomo.
Jak chcesz, to podam Ci na pv linka,
p/s
podaj adres to za małe :piwo wyśle Ci taki termos, że w Tatrach przez tydzień możesz sie z niedźwiedziami ganiać :1
Pozdrawiam