geolog napisał(a):
Próznie w lessach nie sa za czeto odkrywane ale sa znane z wielu miejsc w Polsce -
z tego co pamiętam w Debicy odkryto takie minijaskinie w lessach ( info na stronie Speleo Beskidzkiego ), są też w Bolesławiu koło Olkusza czy też chyba w miejscowości Bugaj w okolicy Niecki Niedziańskiej i Gór Świetokrzyskich.
Próznie te z reguły szybko powstają wskutek rozprężeń skalnych - powstaja pęknięcia i zapadliska a dodatkowo działa tu woda wymuwająca less. szybko tez zapadaja się i zanikają.
Jesli możesz napisz gdzie sa te obiekty i jesli je penetrowałes naopisz o nich wiecej. Może jakies foto ?
Miejscowość to Opatowiec nad Wisłą, dokładnie vis a vis ujścia Dunajca do Wisły. Fotek nie mam żadnych. Jestem naotmiast absolutnie pewien, że to nie są próżnie w lessach. Opatowiec leży na lessowej "skale", która po kawałku kruszy się. U jednego ze znajomych "odjechał kawałek skały ujawniając jednocześnie w tych surowych pęknięciach korytarz ewidentnie kopany ludzką ręką, idąc gdzieś "dalej". Nie znam kogoś, kto odważyłby się tam wejść. Ciekaw jestem czy w środku coś jest? Jaki był cel kopania tych tuneli? Dokąd sięgają? Tylko jak tam wejść?
Co do opisywanego zapadnięcia się drzewa to było tak, że po wielkiej ulewie przejeżdżał wokół Rynku autobus. Zadudniło. Przyszedłem na miejsce, patrzę - widok jakiś niby normalny ale inny... Nie ma drzewa! W ziemi dziura, z dziury wystaje... wierzchołek drzewa. Nie było to jakieś wielkie drzewo ale małe też nie, szacowałbym je na jakieś 20 metrów wysokości. Stojący nieopodal dom przez całe lata zapadał się delikatnie i pękał. W trzech innych miejscach też widziałem, gdy "ziemia się otwarła", te same korytarze... Co w nich jest? Różne ludzie opowiadali legendy, ja sam nie jestem zbyt podatny na różne "fajerwerki", choćby z uwagi na wiek... ;) ale jednego jestem pewien - lochy tam są. To nie jest wytwór przyrody.[/list]