MAB napisał(a):
Panowie, nie ma co podniecać się legalnością...
Kolega Wars chyba nie bardzo rozumie, że poszukiwacz kopie po to aby wzbogacić swoją kolekcję.
O wszelkie znalezione rzeczy dba, pielęgnuje je i napawa się nimi będąc dumny ze swego znaleziska.
Owszem, robi to nielegalnie.
Ale kopiąc legalnie nie ma z tego NIC!!!
A jeszcze ponosi koszty oraz angażuje swój czas.
Pomyślcie czy to się Wam opłaca?
Poniesiecie opłatę za wniosek, a Państwo i tak zabierze Wam wszystko co znajdziecie.
To tak jakby był obowiązek przekazania każdej złowionej ryby Związkowi Wędkarskiemu.
No niby łowić legalnie można, ale co z tego...
Ps. Oczywiście niektórzy zaraz zaczną krzyczeć, że prywatnych kolekcji zwykły obywatel nie będzie mógł oglądać...
Owszem, ale czyż nasze muzea nie są pełne eksponatów przetrzymywanych w tak złych warunkach (nazwijmy to w magazynach), że gniją sobie powoli i umierają śmiercią naturalną...
Czy zwykły śmiertelnik widział kiedyś tą umierającą historię?
Widzisz MAB i tu się z Tobą niezgodzę! :666
Jeśli znajdziesz coś cennego to możesz coś z tego mieć! Jak znajdziesz a nie oddasz, a ktoś się dowie, to będziesz miał kłopoty. Jak znajdziesz i oddasz to możesz mieć zysk. Ten zysk nazywa się
znaleźne i wynosi od 10% wzwyż (teoretycznie nawet do 100%). I on - ten zysk, czyli znaleźne - się Tobie należy, jak psu kość. :666
Państwo wszystkiego nie zabiera, bo po co i na co Skarbowi Państwa np. n-ty pordzewiały szkopski hełm? Bajki kolego piszesz i tyle...
:jump