scz napisał(a):
Najpierw odpowiem na ważniejsza wiadomość. Marku to nie tak. System odgadłeś dobrze, ale nie za ten nit mocujemy linkę (zobacz zdjęcie). Swoją droga może ktoś wie, do czego był ten nit? Pytanie kieruje szczególnie do Bolka.
Bolek nie ma zielonego pojęcia. I zawstydzony dodaje, że do tej pory nawet o tym sznurku nie słyszał. :luv
Więc może to jakiś patent do jego przekłądania i mocowania ? Ni wim. Ciekawa sprawa.
A co do fantów z historią. Pewnie - absolutnie zgadzam się, że są przedmioty wyjątkowe. A uczucie znam doskonale - przykładowo kiedyś z relacją uczestnika w łapie szliśmy po trasie natarcia 86 pp. I fanty z historią wyłaziły jeden za drugim. Wpierw masa łusek , jajka w częsciach (po eksplozji), później dwa polskie bagnety (jeden złamany w walce), a na koniec już tylko porozrzucane częsci zamków od polskich kbk. Historia aż krzyczy swoją opowieść o oddziale próbującym się przebić w dramatycznych okolicznościach. Próba się nie udała i poszli do niewoli.
Niemniej jednak w wypadku większości przemdiotów z przynajmniej mojej kolekcji nie mam absolutnie pojęcia skąd się wzieły i jaki był ich los. Jedyne co znam to np. stemple i fakt że przykładowo dany przedmiot kupiłem od gościa z Radomia, czy Lublina. A wśród takich zdecydowanie najchętniej preferuje stany możliwie najmilsze dla oka :)
A co do sygnatury u Marka - na moje oko to coś w stylu: "WYTWÓRNIA RYMARSKA / L.Didler,S.W. (...)kowski"