Argo napisał(a):
Mala uwaga techniczna, rozporzadzenie pisal kompletny laik ( by nie powiedziec dosadniej) ktory nigdy zapewne nie slyszal o pistolecie maszynowym Thompsona ( kal .45 ) i Sturmgewerze (kal 7,92), ale czego sie mozna po nich w koncu spodziewac, z drugiej strony jest luka prawna .............szturm i tompson to nie jest bron automatyczna w rozumieniu rozporzadzenia :666
Nie zmienia to faktu, że nie wolno ww posiadać jako egzemplarzy kolekcjonerkich (zastrzeżenia z tamtego rozporządzenia) więc wychodzi na to, że najtrudniej w kraju zdobyć broń zdekowaną - takie rzeczy to tylko w Polsce...
Tylko teraz tak: w takim razie skoro wprost wynika z tego rozporządzenia, że MP 44/ StG nie jest bronią automatyczną to... CZYM JEST?? :? :? :? Pod jaką kategorię podpada?
@ Renald
Masz rację, zapędziłem sie z tym "monoliceniem" broni.
Dalej: czy broń kolekcjonerska i broń pozbawiona cech użytkowych to to samo? Jeżeli nie to czym się różnią? Bo zaświtało mi (tylko trzeba by to sprawdzić w jakiejś komendzie wojewódzkiej): jedziesz do Niemiec, rezerwujesz sobie guna, spisujesz jego dane oraz co zostało w nim zrobione w ramach deaktywacji, wracasz do Polszy, występujesz o kartę rejestracyjną broni pozbawionej cech użytkowych (przedkładając prze-tłumaczone przez przysięgłego wszelkie niemieckie papiery broni), wracasz z nią do Niemiec, kupujesz guna i z bananem na ustach przekraczasz granicę machając SG tą kartą.
Jest też parę możliwych niedociągnięć w tym planie:
1. Nie dostajesz karty, a gratis masz kipisz w domu - tak prewencyjnie żeby Ci wybić głupoty z głowy,
2. Twoja ręka machająca kartą rejestracyjną zostaje trwale przymocowana kajdankami do drugiej ręki i czekasz na przybycie policji i prokuratora który stwierdza próbę przemytu broni bo nie ma ona polskiego papieru stwierdzającego pozbawienie jej cech użytkowych. Nic to, że był takowy niemiecki prze-tłumaczony - CLK też musi zarobić.
Trzyma się to z grubsza kupy?