|
Hej
Takie działka 37 mm były poniekąd odpowiednikiem naszych współczesnych granatników 40 mm :) lekką bronią wsparcia. Ważyły często ponizej 100 kg, tak że po zdemontowaniu dało się to względnie łatwo przenosić. Miały mały odrzut wynikający z małej prędkości początkowej (typowy "standard" to 175 m/s). Często też stosowano układ z pływającym odrzutem (lufa "startowała" z tylnego połozenia, tzn. oporopowrotnik najpierw "rzucał" nią do przodu, pod koniec tego ruchu padał strzał dzięki czemu energia odrzutu musiała być zużyta najpierw na wyhamowanie ruchu do przodu a potem cofnięcie lufy w skrajne tylne połozenie, i przez to ten odrzut wychodził względnie niewielki). Ta sztuczka odbija się nieco na celności i dlatego nie jest może współcześnie bardzo popularna ale się czasem spotyka (np. 30 mm działko ASP-30 firmy Hughes).
Te działka były też poniekąd pierwszą bronią ppanc., chociaż ich przebijalność była bardzo słaba (rzędu kilkunastu mm z 200-300 m) ale i czołgi i samochody panc. z tego okresu nie miały zwykle zbyt mocnego pancerza. A te działka były niewielkie, w miarę mobilne i rozpowszechnione. Tylko trafić było dosyć trudno z uwagi na powolny pocisk.
|