Teraz jest piątek, 3 lipca 2026, 18:59

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 11 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 19 marca 2002, 18:09 
Offline
Złosliwy Nieludzki Doktor

Dołączył(a): piątek, 15 marca 2002, 01:00
Posty: 2242
spotkaliście się że w czasie ofensywy w Karpatach 1914/1915 nie wolno było rozpalać ognisk??? spotkaliście sie, że żołnierze ogrzewali się prochem wydobytym z łusek??? a w zasadzie proszę o kontakt prawdziwych fanów Wielkiej Wojny <IMG SRC="/Forum/phpBB/images/smiles/icon_smile.gif"> <BR>pozdrawiam <IMG SRC="/Forum/phpBB/images/smiles/icon_smile.gif">


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 8 września 2006, 10:08 
Offline
Starszy Chorąży Sztabowy
Starszy Chorąży Sztabowy

Dołączył(a): piątek, 27 maja 2005, 20:00
Posty: 224
Przegladalem stare watki,i trafilem na taki zreszta bez odpowiedzi.Ciekawa hipoteza,zwlaszcza ze spotykam skupiska lusek ktore maja sprawne splonki,w wiekszosci to luski z manlichera.Ciekawe ze w poblizu nie ma pociskow,mimo ze takich lusek lezy dziesiec.Ja podejrzewalem ze po wojnie chlopi rozbierali naboje w celu pozyskania olowiu.Czy macie jakies informacje w tym temacie.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 12 września 2006, 02:20 
Offline
Podporucznik
Podporucznik

Dołączył(a): piątek, 25 sierpnia 2006, 16:42
Posty: 271
Pewnie pociski zgarnal patrol saperski a na luski patrza z przymruzeniem oka...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 12 września 2006, 14:23 
Offline
Generał Dywizji
Generał Dywizji

Dołączył(a): piątek, 5 grudnia 2003, 20:29
Posty: 927
Lokalizacja: UK
Witam,
nie wiem jak w Karpatach, ale na Mazowszu bardzo często w ziemiankach spotykam się z takim widokiem. łuski głownie od Mosina, z całymi spłonkami, a kule nieopodal, w warswie ziemi natomiast wyraźna spalenizna i resztki spalonego drewna. Więc zapewne w Karpatach było podobnie.
pozdro
Jadzia


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 24 września 2006, 01:17 
Offline
Pułkownik
Pułkownik

Dołączył(a): czwartek, 3 lipca 2003, 00:00
Posty: 573
Lokalizacja: Polska
Witam.

U mnie to samo po obu stronach walczących. Zarówno na pozycjach austro- wegirskich jak i carskich. Same luski z niezbitymi splonkami. Raz mielismy trafienie na pozycjach austro-wegierskich - 10 łódek załadowanych samymi łuskami, nie nabojami. Tu rodzi się pytanie. Po co żołnierze ładowali łuski do łódek? Zdarza się, że właśnie takie łódki pełne łusek trafiamy.

Pozdrawiam.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 24 września 2006, 11:14 
Offline
Starszy Plutonowy
Starszy Plutonowy

Dołączył(a): sobota, 5 listopada 2005, 00:03
Posty: 52
Znam ludzi którzy nie zbierają całych naboi tylko wyciągają pocisk z łuski a resztę zostawiaja, czasem można się też natknąć na coś takiego.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 24 września 2006, 18:51 
Offline
Starszy Sierżant
Starszy Sierżant

Dołączył(a): wtorek, 4 lipca 2006, 22:08
Posty: 78
W Bieszczadach jest podobnie. :) :) :)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 24 września 2006, 19:27 
Offline
Podporucznik
Podporucznik

Dołączył(a): wtorek, 18 stycznia 2005, 13:29
Posty: 268
Lokalizacja: z tąd i z tamtąd czyli z nikąd
Witam

Wszędzie jest nie tylko podobnie, ale tak samo. Spotkałem się z tym w wielu miejscach i nie ważne czy to były pozycje pruskie, rosyjskie czy austro-węgierskie. Za pomocą prochu z naboi rozpalano małe ogniska. Prosty, szybki sposób(szczególnie gdy opał jest wilgotny). Stąd znajduje się łuski z "powyłamywanymi" pociskami. A jeżeli chodzi o wypowiedź Kloki to puste łuski lądowały spowrotem w łudkach najprawdopodobniej z prostej przyczyny-nudy.

Pozdrawiam.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 25 września 2006, 17:44 
Offline
Starszy Chorąży Sztabowy
Starszy Chorąży Sztabowy

Dołączył(a): piątek, 27 maja 2005, 20:00
Posty: 224
Niestety musze kolegow zmartwic,jest to tylko hipoteza czysto uniwersytecka a zycie jak to zycie.Jako ze w wieku dziesieciu lat chcialem zostac chemikiem wynalazca,postanowilem przeprowadzic probe z rozpaleniem ogniska przy pomocy prochu.W tym celu udalem sie na okopy pierwszo wojenne w celu urealnienia sytuacji oczywiscie w miejsce odludne..Poniewaz wszystko co z pierwszej wojny to swiete, do rozpalki uzylem material drugo wojenny w rocznikach 37-38-39.Galazki z drzew wybieralem tylko z drzew ktore wygladaly na okolo 100 lat ,wiadomo chodzilo o ten sam material palny.Postanowilem uzyc materialow naturalnych takich jak galezie, liscie ,trawa.Wyobrazajac sobie jak to bylo kiedy zolnierze wielkiego cesarstwa gnili w tych okopach za nasza i wasza wolnosc,podjolem probe rozpalenia ognia.Piarwsza proba rozpalenia galezi i lisci nie powiodla sie.Proba rozpalenia suchej trawy przy uzyciu prochu udala sie ale coz z tego skoro ta trawe mozna bylo rozpalic zapalka.Trzecia probe wykonalem przy uzyciu drobniutkich suchych galazek,niestety bez powodzenia.Zalamany niepowodzeniem juz mialem odejsc,jednak pod wplywem atmosfery otoczenia/ wiadomo te okopy ,szum drzew i tp./ pomyslalem ze oni moze mieli j--a ale moje pokolenie tez ma j--a i ja nie dam d--y tylko bede walczyl do konca o honor i godnosc.Postanowilem zwiekszyc material rozpalowy do dziesieciu ladunkow typu mauser wg.rocznikow jak wyzej.W wyniku proby;opalilo mi wasy cale owlosienie na rekach,o rzesach nie wspomne.Owlosienie na glowie uratowne gdyz bylem dwa dni po fryzjerze.Galazki zostaly rozrzucone w promieniu dwoch metrow.Tak wiec jako domorosly chemik i nie doszly wynalazca twierdze ze nie da sie rozpalic ogniska przy uzyciu prochu szczegolnie z mokrych galazek z prozaicznej przyczyny.Proch spala sie w czasie ulamka sekundy zbyt krotkim aby mogl zapalic galezie ,potrzebny jest dluzszy czas przylozenia ognia.Wynika z tego ze proch uzywali do innych celow,ewentualnie mieli jakis nam nie znany patent.Jezeli ktos odkryje ten patent,to bedzie to odkrycie porownywalne z rozwiazaniem zagatki pisma wezelkowego KIPU.Nie wierzycie zrobcie sami probe.
STAWIAM NOWA HIPOTEZE ze proch w tych warunkach byl uzywany jako przyprawa do zupy ewentualnie jako srodek halucynogenny a tego im bylo trzeba.
Ochotnikow do obalenia mojej hipotezy prosze o zglaszanie sie w tym dziale.
Pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 13 października 2006, 09:59 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): poniedziałek, 4 kwietnia 2005, 09:16
Posty: 1649
Lokalizacja: Centrum Polski
Bo to by trzeba użyć świeżego prochu (proch się stażeje i normalnych gałązek). Ja mam łuskę od UR-a, która też tak miała wyciągnięty czubek.
Pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: puste łuski
PostNapisane: piątek, 13 października 2006, 18:42 
Offline
Porucznik
Porucznik

Dołączył(a): piątek, 26 maja 2006, 11:26
Posty: 303
Ja z kolei na pozycjach II-wojennych w Bieszczadach znalazłem duże ilości łusek od radzieckich rusznic 14.5 mm mających spłonki a nie posiadających pocisków. Jeżeli chodzi o pociski to na 10 łusek przypadło 3-4.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 11 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL