Bolesław Kędzierzawy
Cytuj:
Interesującym przykładem ochrony, którą obecnie nazwalibyśmy "czynną" (niestety ochrony nieskutecznej) jest historia tura (Bos taurus), dzikiego przodka naszego bydła domowego. Tur był w starożytności szeroko rozprzestrzeniony w Europie, Azji i zapewne także w Afryce Północnej. Jednakże polowania na te zwierzęta, zarówno dla uzyskania mięsa, jak i skór oraz włosia z określonych części ciała, uważanego za talizmany lub leki, a także wyławianie żywych zwierząt do rzymskich amfiteatrów zmniejszyło ich liczbę. Jednakże wymieranie turów w wielu rejonach Europy wiązało się przede wszystkim z wycinaniem lasów i powiększaniem obszaru upraw. Po prostu znikały środowiska, w których występował, zaczynało brakować miejsca dla tego zwierzęcia. Zaczęto to dość wcześnie zauważać, o czym może świadczyć wspomniane ograniczenie polowań na tury wydane przez Bolesława Kędzierzawego już w XII w. W wieku XIV i XV tur występował jedynie we wschodniej Europie, w Mołdawii i w Polsce. Uzasadnione więc też było ograniczenie polowań na tury wydane przez Władysława Jagiełłę. Być może to, że tury zachowały się w Polsce było właśnie efektem tych ograniczeń. Faktem jest, że na przełomie XVI i XVII wieku tury zachowały się już jedynie w Polsce, występując w nieistniejącej obecnie Puszczy Jaktorowskiej, położonej wówczas około 60 km na zachód od Warszawy, w rejonie Sochaczewa. W roku 1562 żyło tu jeszcze 38 osobników, a w roku 1590 - 24. Ponieważ liczba ich malała (prawdopodobnie ze względu na działalność kłusowników), Zygmunt III Waza wydał w 1597 r. całkowity zakaz polowania na te zwierzęta, a ponadto ustanowił specjalnych strażników, którzy je mieli liczyć i ochraniać oraz dokarmiać zimy. Była to więc nie tylko bierna, ale czynna ochrona ginącego gatunku, wprowadzona chyba po raz pierwszy na świecie. Mimo tych posunięć w 1601 r. żyły już tylko 4 tury, a w 1627 r. padła ostatnia turzyca, kończąc występowanie tego gatunku w stanie dzikim. Miejsce śmierci owej turzycy upamiętniono nie tak dawno postawieniem głazu - pomnika.