hehe
Kolega sie osmiesza najnormalniej posylajac takie smieszne teksty ze oto mam, znalazlem ksiezyc i do tego podpierajac sie okazami jak na zdjeciach.
Zaprezentowana plytka ma najnormalniej mowiac dziury, a wiemy ze meteoryty ich nie maja, zadne. Wylaczajac z tego takie dziwy jak Ibitira ktora wyglada jak pumeks czy chocby jakies silnie zszokowane okazy ktore w zylach szokowych maja pecherze po gazach. Koniec kropka.
Okazy z zewnatrz wygladaja conajmniej zwyczajnie, zadnej skorupy obtopieniowej, a ksztalt
w ogóle nie sugeruje ze to cos kiedys lecialo i sie obtapialo (na wypadek gdyby autor sie upieral ze skorupa zeszla po czasie).
Bez testow laboratoryjnych (nie w Polsce bynajmniej) twierdzenie ze oto mam ksiezyc czy mars to ... nie bede sie wyrazal.
Proponuje skupic sie na znalezieniu najpierw chocby zwyklego chondryta (95% spadkow i 80% znalezisk w/g tabel na
www.meteoryt.net) lub jakiegos metalowego okazu (4% i 18% odpowiednio) , chocby zwyklego moraska, a nie
błąd ortograficzny!!! sie ogladac za achondrytami w naszym klimacie prawie niemozliwymi do znalezienia. A Pan jeszcze wyjezdza z lunarem ktory sie znajduje 1 na jakies 1000 meteorytow.
Szkoda slow.