|
Visnia :1 :1 :1
Młynarz Hanka spod Brześcia Kujawskiego
W lecie 1376 roku, podczas oblężenia zamku w Złotorii nad Drwęcą przez wojska królewskie doszło do interesującego wydarzenia: zdrady księcia Władysława zamierzał dopuścić się młynarz Hanko. Ów człowiek, bojąc się, aby mu za to, że robił w zamku machiny i inne narzędzia, przeszkadzające wojsku królewskiemu w obleganiu zamku, nie odebrano młyna, oznajmił potajemnie panu Sędziwojowi staroście wielkopolskiemu, że ma u siebie i chce mu oddać klucze od pewnej bramy zamkowej, przez którą wszedłszy z ludźmi będzie mógł zamek opanować. Lecz książę, mając go w podejrzeniu, kazał uwięzić; potem, kazawszy związanego nad stołem palić świecami, zmusił do wyznania zdrady, którą zamyślił uczynić. Wtedy książę posłał szwagra Hanka w jego imieniu do Sędziwoja, kazał mu się umówić z nim co do czasu i godziny i oddać klucze od tej bramy. Sędziwój wielce tym ucieszony, pragnął, by jemu jedynie przypadł zaszczyt zdobycia zamku; nie mówiąc przeto nic o tej sprawie panu Bartoszowi, [staroście kujawskiemu] wybrał mężów szlachetnych i dzielnych, którzy z nim powinni byli wejść do zamku. Gdy tedy do onej bramy przyszli i dwudziestu sześciu, co byli na przodzie, weszło, wówczas straż zamkowa, przez księcia po to postawiona, kratę, która nad bramą wisiała, - a do której kazał przywiązać dwa kamienie, aby tem szybciej na dół się spuszczała, - raptownie puściła, i ta, padając, przygniotła na śmierć szlachetnego męża Frydryka de Wedel, pana na Ujściu, mężnego i odważnego; tych zaś, którzy weszli do zamku, dopóty bito kamieniami, aż się oddali rzeczonemu księciu w niewolę. Tak więc Sędziwój zawstydzony powrócił do swoich stanowisk z wielkim smutkiem po stracie swych ludzi.
Los był jednak okrutny dla niedoszłego zdrajcy Hanka i jego szwagra: Władysław rozkazał obydwu spalić żywcem przed zamkiem.
Nacieraj Waść!
|