opi napisał(a):
Z założenia stare monety leżą głębiej niż współczesne.
Nie wiem, skąd taka uwaga:.....ciach...
Współczesne monetki leżą płytko, do 10cm i je bez problemu ACE wyłapie. Ale gdy natrafię na boratynkę (czytałem, że wyciągają je przeważnie na głębokości ponad 25cm), to może zostać pominięta. Stąd pytanie, czy takim ACE250 da radę realnie znaleźć stare monety.
Ostatnio trafiłem szeląga krystyny (początek XVIIw), który leżał sobie na powierzchni ziemi i to w środku lasu, w młodniku i zapewniam Cię, że takie znaleziska nie są ewenementem. Takie monety są po prostu wydobywane przy orce na powierzchnię A teraz wyobraź sobie właściciela gruntu, który kopie potężną dziurę (np. pod staw) i ziemię wywozi do zasypania innej dziury - z ziemią wywozi naturalnie różne potencjalne znaleziska (których oczywiście i tak po zasypaniu tej drugiej dziury niczym nie znajdziesz, ze wzg. na głębokość zalegania) - i nie są to duby smalone bo znam co najmniej dwa takie przypadki. Zakładając pierwotne zaleganie peereli w ziemi przewiezionej w celu zasypania dziury, w konsekwencji mamy właśnie peerele i inne współczesne cuda na tej dość egzotycznej głębokości.
W zasadzie szanse na znalezienie gruntu nieruszanego przez wieki są i owszem - zazwyczaj w starodrzewiach gdzie kiedyś stały zabudowania lub przebiegały trakty - wówczas monety rzeczywiście układają się warstwami - niemniej zdarza się, że niekoniecznie ma to związek z okresem, w którym były w obiegu.
Wiadomo, że monety większe i cięższe mogą po latach zapaść się głębiej niż te lżejsze. Ponadto w takich miejscach dziki potrafią coś niecoś wyorać i w ogóle różne cuda mogą się dziać. Jak kiedyś słusznie zauważył jeden z moich dobrych kolegów - monety wartościowsze (np. z dobrego srebra) mogły być w obiegu bardzo długo - nawet po zakończeniu ich bicia i taka moneta zgubiona 150 lat po "wyjściu z obiegu" będzie czasem leżeć płycej niż coś młodszego (w takich nieruszanych miejscach).
Nie wiem gdzie szukasz, ale jeśli na polach i w oranych lasach to raczej będziesz miał totalny miszmasz jeśli chodzi o zaleganie znalezisk....
więc dociekanie co i jak nt. zalegania może spowodować co najwyżej wypadanie włosów ew. wpadnięcie w nałogi wszelakie...
Zidentyfikowanie przez ACE250 boratynki na 25cm można sobie wsadzić między bajki. Większość z nas w przypływie adrenaliny kopiąc dołek głębiej zahacza o ziemię i potem po wykopaniu tej przysłowiowej boratynki może wydawać się, że leżała strasznie głęboko.
Pozdro
IdeL