|
Masz Argo słusznośc w obu sprawach: i pytanie postawione nieprecyzyjnie, i publikowane wielkości strat "Wielkiego Brata" są straszliwym brzemieniem. Czuję się troszkę niezręcznie, jak ktoś wyrwany do tablicy, bowiem nie lubię komentowac faktów - przyjmuję je takimi jakie one są i kwita. Jeśli pojawia się komentarz, to sam fakt często idzie w zapomnienie, a właśnie komentarz pozostaje w pamięci odbiorcy. Człowieki już tak mają, że zapamiętują coś bardzo opisowego, zaś surowy fakt nie jest zapamiętywany. Z drugiej strony uważam to za wielką nieuczciwośc mediów, że rozpowszechniają komentarze, a nie fakty. Bo jak fakty są komentowane przez dyletantów, to komentarz może nie mie wiele wspólnego z prawdą.
UWAGA, odwrócę teraz kota ogonem:
Fakt: Ruscy stracili w Wojnie Zimowej milion ludzi!
Komentarz: Nie były to wielkie straty zważywszy na napotkany opór i zaanagażowane siły.
I co? Nawet jeśli to milion, to punkt widzenia zależy od punktu siedzenia!
DOPISEK:
Tobie Argo i innym polecam rosyjsko-fiński (!) dokument telewizyjny znany mi pod tytułem "Talvisota Venäläissilmin" (coś jakby "Wojna Zimowa od strony nieprzyjaciela") zrealizowany przez telewizję Sankt Petersurg kilka lat temu. Zwaliłem go osiołkiem w dwóch częściach jako mpg po 400 mega z hakiem każda. Rosyjski narrator chętnie opisuje straty na każdym odcinku frontu Wojny Zimowej, niemal wszystkie odwiedza z kamerą. Dowcip polega na tym, że straty podawane w trakcie filmu nijak niechą się zgadzac z podsumowaniem (aż kłuje w uszy). Audio jest w 95% rosyjskie, wersja z napisami fińskimi. Oryginalnej nazwy rosyjskiej nie znam (uchetało początek).
|