IdeL napisał(a):
Należy mierzyć pod obciążeniem "po jakimś, niedługim czasie pracy" czyli ustabilizowaniu się warunków.
Pomiar swieżo naładowanego akumulatora bez obciążenia daje egzotyczne wyniki, pod obciążeniem nieco mniej egzotyczne - z tym, że ten stan rzeczy i tak ulega zmianie bardzo prędko - tj. napięcie spada do właściwego. Innymi słowy większego pożytku z takiego napiecia zasilania nie ma, bo potrafi ono zlecieć do znamionowego w dwie minutki :)
Generalnie normą dla akumulatorków jest 1,2V, a dla bateryjek 1,5V.
Pozdroofki IdeL
Jak najbardziej masz rację - po 'jakimś czasie' pracy na świeżo naładowaych napięcie spada u mnie przy 4 aku w Canon'ie A60 do poziomu 5,3V i się urzymuje na tym poziomie przy kolejnych zdjęciach :1
Oczywiście niska temperatura będzie jeszcze bardziej ten żywot skracać :n
Co daje nam po podzieleniu na każdy aku po jakieś 1,325V :)