Logicznie myslac jesli pozyskales cos ze złomu i masz na to kwit ze dokonales zakupu nawet za jakies symboliczne pieniadze ( choc nie zawsze bo sie ostanio wlasciciele zlomow wycwanili) to sprawa powinna byc czysta, bo wszedles w posiadanie tego przedmiotu legalnie, problem polega na tym ze zyjemy w Polsce, a tu nic nie odbywa sie logicznie. :(
Armand napisał(a):
Proponuję kupując coś na złomach brać fakturę lub paragon z wpisaniem przedmiotu zakupu np manierka,0,3 kg, aluminium. Wiem, że to brzmi abstrakcyjnie, ale to jedyna droga uwierzytelnienia [legitymizacji] pozyskania i posiadania zabytku w legalny, zgodny z prawem sposób sposób.
Armand nie demonizuj oczywscie legitymizacja przedmiotow w stanach odpowiadających stanom wykopkowym ze zlomu na sens i czesto gesto daje dobre alibi, ale na złomach trafiają sie takze przedmioty w stanach strychowych ( np ktos oprózniał strych, czy piwnice) , nie bardzo widze potrzebę uwiarygadniania pochodzenia przedmiotow powiedzmy 100- 150 letnich nie bedacych wykopkami, tylko np strychowcami (choc jak dadza paragon te wezme ;) )....... na tej zasadzie mogłbym trzymac w domu tylko mundury ktore mam na zdjeciach ze swoimi przodkami, albo kupiłem w lumpexie :666