 |
| Główny Moderator |
 |
Dołączył(a): sobota, 7 sierpnia 2004, 17:30 Posty: 3836 Lokalizacja: Warszawa, Sochaczew, Lodz, Rogacze, Przystan-Stawki , Sukowate
|
|
Jako bezdomny z wieloletnim starzem ja tez sie wypowiem :)
W naszym pieknym kraju dalej obowiazuja przepisy z PRL o zameldowaniu i teoretycznie wszyscy pownni miec zameldowania, nawet jak jedziemy na wczasy to kazdy pobyt ponad 3 dni (moze wiecej) poza miejscem zameldowania powinien byc odnotowany i powinnismy miec zameldowanie czasowe, za nie spelnienie tego obowazku z tego co pamietam grozi grzywna lub cos tam .....
Bycie bezdomnym ma wiele zalet i kilka wad, bezdomny nie moze miec samochodu (przerabialem to i nie ma takiej mozliwosci), jezeli chcemy spelnic swoj obywatelski obowiazek i oddac glos w wyborach musimy udac sie do gminy po zaswiadczenie pozwalajace glosowac, z innym wadami bezdomnosci sie nie spotkalem przez 15 lat bezdomnosci :) Ja bylem w tej dobrej sytuacji ze mialem pismo z sadu ze o dom w ktorym mieszkam toczy sie proces i przeciwna strona nie godzi sie na meldunek i jak juz musialem to pokazywalem to pismo, dla bankow i wiekszosc urzedow to bylo OK. A jak chcialem byc calkiem bezdomny to zapominalem o pismie :)
Tak z ciekawosci czemu pan X nie moze wskazac miejsca gdzie domownicy potwierdza ze on tam mieszka ??? oczywiscie innego miejsca niz tego gdzie przebywaja boratynki :) jak juz i tak przebywa poza miejscem zameldowania. Ja bym sie obawial ze nie wskazanie jakiegokolwiek miejsca pobytu sprowadzi klopoty na obecnych mieszkancow z adresu z dowodu i oni z wrodzonej uprzejmosci stana na glowie zeby dopomoc wladzy w znalezieniu pana X :)
ps.
od 2 lat jestem zameldowany
|
|