Teraz jest piątek, 23 stycznia 2026, 22:15

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 131 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 2 marca 2008, 21:06 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): sobota, 22 listopada 2003, 17:42
Posty: 1200
Lokalizacja: Warszawa
FDJ, uważam, że dalsza rozmowa z Tobą na ten temat nie ma sensu.
Po pierwsze - insynuujesz, że ja czy ktoś z Rady Starszych na spotkaniu w Orange "coś jarał" czyli używał niedozwolonych w Polsce używek lub narkotyków a jest to jednoznaczne określenie.
Po drugie używasz w dyskusji ogromną ilość jadu co mi nie odpowiada.
Po trzecie - jesteś jednym z głównych oponentów wszystkiego co zmierza do legalizacji naszego hobby a Twoim jedynym pomysłem jest to co obraźliwie, w poprzednich postach nazwałeś nawykami z PRL..... Mówię o tych aktualnych przeglądach, bo przecież nie był to dowcip tylko odpowiedź na apel o konkretne propozycje a nie żarty.............
PO czwarte i ostatnie - Pytaliśmy, szukaliśmy, apelowaliśmy aby osoby, które chcą czynnie podziałać w Radzie Starszych zgłaszały się. Nie zgłosiłeś sie a teraz bardzo chętnie krytykujesz każdy przejaw inicjatywy nie oferując nic w zamian. Krytykujesz i podjudzasz do jakiejś pyskówki, do której nie dam się sprowokować bo nie chodzi tu o mnie prywatnie tylko o sprawę wspólną - o naszą przyszłość.
Próbujesz się dowiedzieć ile osób było na spotkaniu Rady Starszych - po co? By znów puścić wodze fantazji w deprecjonowaniu czyichś dobrych chęci?
Mogę Ci tak powiedzieć: Ciebie nie było. Nie było Świeżynki. Nie było Jankosa. Nie było Dario i wielu wielu innych osób które tu cały czas tworzą lożę szyderców......
Było natomiast więcej jak trzy osoby i wybrano Mężów Zaufania z pomiędzy tych co się stawili. Demokratycznie i z zachowaniem wszelkich zasad. Nie ważne czy 5 czy 15 czy 50 osób było...... było więcej jak 3




Nie chciałbym broń Boże nikogo obrazić, ale wstrzymuję się od odpowiedzi na pytania typu przesłuchanie bądź posty przesiąknięte defetyzmem
Chętnie podyskutuję na temat propozycji zmian w ustawie z osobami, które chcą podyskutować konstruktywnie.


Ps: FDJ - tak - mam zrobione kalkulacje i chętnie o tym wszystkich poinformuję jak będzie gotowy projekt.......... Być może w ogóle nie poinformuję, bo może w końcu ktoś poda lepszą propozycje zmian w ustawie i przepisach, a wtedy moje wypociny nie będą już ważne....


PS II : Świeżynka - wykasowałem swój ostatni post z odpowiedzią do Ciebie bo to bez sensu .Daję się prowokować do pustych postów. napiszę Ci na priva


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 2 marca 2008, 21:34 
Offline
Użytkownik zbanowany
Użytkownik zbanowany

Dołączył(a): czwartek, 6 maja 2004, 14:41
Posty: 326
(.)


Ostatnio edytowano czwartek, 1 maja 2008, 09:37 przez świeżynka, łącznie edytowano 3 razy

Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 2 marca 2008, 21:45 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): sobota, 22 listopada 2003, 17:42
Posty: 1200
Lokalizacja: Warszawa
świeżynka napisał(a):
Nie pisz na priva, o tym co zacząłeś na ogóle. Skasowałem bez czytania.


napisałem Ci coś prywatnie odnośnie Twojego zachowania i myślałem, że się na tym poznasz, ponieważ nie dotyczyło to projektu zmian w ustawie.
Nie widzę sensu dalszej wymiany zdań czy postów z Tobą bo nie szanujesz zasad korespondencji. Zachowałeś się jak dziecko wykasowując list od kogoś bez przeczytania. Skoro tak traktujesz moją osobę to chyba już sam rozumiesz że właśnie zakończyłem z Tobą dyskusję....

Pozdrawiam :1


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 2 marca 2008, 22:10 
Offline
Główny Administrator
Główny Administrator

Dołączył(a): wtorek, 15 kwietnia 2003, 00:00
Posty: 4353
Lokalizacja: Gliwice
Kocio nic nie insynuuję tylko po prostu pytam bo na trzeźwo takich rzeczy sie nie tworzy :)
Oczywiście jestem przeciwny zmianom ale tylko tym idiotycznym
Zapytałem o liczbę osób obecnych na spotkaniu bo każdy kto ma czyste intencje powiedział by prawdę ! bo co w tym złego, że przyszły tylko 3 lub 4 osoby ?
Ciebie na tą bolesną prawdę nie stać i dlatego w tej sprawie Ci nie ufam
Co jeszcze niewygodnego przed nami ukryjesz jeżeli dojdzie do prac tak na poważnie ?
Znasz mnie jestem szczery do bólu więc Ci powiem jaka jest moja diagnoza:
Otóż nie chodzi o to, że wszystkim to zwisa i dlatego mało osób przyszło na spotkanie czy wreszcie angazuje się tu na forum.
Chodzi o to, że mało kto ma zaufanie do Twojej akcji a byc może do ciebie albo do Twojej brygady osobiście.
Zobacz ile osób poparło apel Van Wordena choć niczego w istocie on nie zmieniał ale poruszył tylko świadomość zmian.
Zapewniam Cię, że te 100 czy 200 złotych to bardzo dużo pieniędzy, które proponujesz wydrzeć niewiadomo na co ?
Chcesz propozycji powaznych ?
To zaproponuj coś na początek tak bysmy widzieli, że masz jakąś wizję, która to z kolei nas za Tobą pociągnie.
Jeżeli nie masz nic to nie ustawiaj się na czele pochodu bo za toba pozostanie tylko nieszczęsna rada starszych.
Moją postawę wytłumaczę ci w prosty sposób
Uwazam, że wszystkie inne jak i ten akty prawne muszą mieć swoje zaplecze lobbystyczne.
Aby przekonać lobby konserwatorskie i archeologiczne należy pokazać im co tracą nie współpracując z nami.
Temu zadaniu służył pilotażowy program "poszukiwacze i archeolodzy wiosna 2007"
Na akcje poszukiwawcze ratownicze za każdym razem zapraszani byli wojewódzcy konserwatorzy zabytków jak i najbardziej nieprzychylni nam archeolodzy.
Zapewniam Cię, że wszyscy biorący udział w akcji, ludzie z drugiej strony barykady, przekonali sie do nas a efektem tego sa już bez problemu wystawiane pozwolenia na poszukiwania w kilku województwach.
Zebralismy w tej chwili materiały ze wszystkich tych akcji w referaty i prezentacje które to z kolei zostaną zaprezentowane na kwietniowej konferencji, na której obecni będą w wiekszości nasi adwersarze jak i ci przekonani do naszego projektu.
Jeżeli ci przekonani pomogą nam zmienic stosunek reszty do naszego hobby to wtedy razem z nimi siadziemy do rozmowy na temat zmian w ustawie.
To jest "moja" nasza droga do zmian.
Czy ona ma sens ? zobaczymy.
Ta wizja pracy od podstaw czyli u źródła problemu moim zdaniem ma sens.
Wystawianie się w pospolitym ruszeniu kiedy nic nie jest przygotowane skonczy się niepotrzebnym spaleniem zapału ludzi, którzy w odpowiednim momencie mogliby być potrzebni do poparcia nas w naszych działaniach dla wspólnego dobra.
Powtarzam jeszcze raz chce zmian ale takich po wprowadzeniu których angażujac się w prace,bedę mógł ludziom spojrzeć w oczy a ty ?

pozdrawiam Jacek Wielgus FDJ


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 2 marca 2008, 22:50 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): sobota, 22 listopada 2003, 17:42
Posty: 1200
Lokalizacja: Warszawa
I widzisz - i masło maślane znowu......

Ty mi piszesz że to co ja wymyśliłem to jest coś co można tylko po najaraniu się wymyślić, mówisz bym coś mądrzejszego zaproponował, deprecjonujesz cały czas moje propozycje i moją osobę będąc "szczerym do bólu" a sam co?
Piszesz o "twojej" i waszej drodze do zmian ale żadnych propozycji nie dałeś. Ukrywasz swoje pomysły jakbyś to Ty chciał w pewnym momencie powiedzieć "spieprzaj dziadu" to mój pomysł...... parafrazując prezydenta....
Nic nie chcesz zaproponować a opowiadzasz jakieś głodne kawałki o zezwoleniach w niektórych województwach na poszukiwanie.


Prosze bardzo - zaskocz mnie - powiedz mi do kogo mam się zgłosić i wystąpić o zezwolenie i zobaczymy czy dostanę. Chętnie zainwestuję na "oczach" forum PS w znaczek skarbowy na podanie.... i poobserwujemy jak to załatwiłeś, że przysłowiowy Kowalski dostanie zgodę na poszukiwanie z wykrywką po polach.......

Bardzo dużo osób popiera naszą wspólną inicjatywę - czyli tych co chcą zrobić coś dla wszystkich a nie tylko dla siebie i dla swoich kilku kolegów.
Nie masz racji mówiąc że ktoś może mi nie ufać lub nie ufa naszej idei... Jest wręcz odwrotnie. Plecy mnie bolą od poklepywań a uszy dobrych słów. Te 100 zł czy 200 - jak mówisz wykoncepowałem stąd, że składka według moich intencji miała pójść na regionalne fundusze muzealne bo jako Patriota, w sercu mam ból po tym jak muzea przeszły na garnuszek gmin i nie mają kasy na nic.

To jest właśnie zachęta dla nich - to marchewka by w ogóle chcieli z nami gadać....

A Ty piszesz że trzeba im pokazać co oni tracą nie współpracując z nami??????????

Zauważyłem że od początku 2007 roku czyli w okresie gdy Ty "zakumplałeś sie " z archeo i pokazywałeś im "co tracą", nastąpiła szleńcza eskalacja działań wobec detektorystów. I nie z gratulacjami i orderami za współpracę z archeo.......
Tyle akcji przeciw detektorystom ile było w zeszłym roku to nie było od lat! Obejrzyj sobie stronę sukcesów policji na stronie KGP.

A przecież nie masz pojęcia kto był na spotkaniu rady starszych i nie wiesz jakie są nasze możliwości i czy przypadkiem nie mamy wśród nas kogoś kto ma takie układy że i lobbowanie nie za bardzo potrzebne..... ....i nie jest to pan Dochnal - spokojnie....

Ja myślę, że jeśli robicie dobrą i porządną robotę to bardzo dobrze i gratuluję.
Ale i tak trzeba kancelarii prawnej która projekty zmian ustaw przygotuje a jakie będą nasze (czyli ogółu poszukiwaczy) propozycje co do przepisów szczegółowych to inna bajka i to możemy wspólnie obrabiać właśnie tu na forum tylko proszę - daj jakąś propozycję jak ty bądź wy to widzicie to będzie o czym podyskutować ba jak będzie tak, ze ja mam co i rusz jakieś nowe - bardziej poważne propozycjie dawać a loża szyderców będzie mówić - nie, debilu!!!, daj coś mądrzejszego!!!! .....to zdejmę gacie i pokazawszy żyć powiem coś o cmokaniu................
;)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 2 marca 2008, 22:54 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): sobota, 28 stycznia 2006, 18:14
Posty: 1388
Nerwówki i pyskówki do niczego dobrego nie doprowadzą. Dlatego prośba do moderatora o usunięcie śmieci z tego wątku.

Panowie, Jest spora szansa by wspólnie i wielotorowo przystąpić do działania. Jak zawsze powtarzam, każde działanie ku zmianom w prawie jest potrzebne.

Model brytyjski o którym się tutaj mówi ludzie znają. Mogę podać namiar do osoby, która zapewne przedstawiła by niuanse tego modelu - wystarczy zapytać. Dlaczego jest najlepszy???? Bo daje najwięcej możliwości dla każdej ze stron. Dlaczego nie podoba mi się zaproponowany przez Kocia tok myślenia w jakim kierunku ma iść ustawa??? Ponieważ nie mam najmniejszego zamiaru płacić grupie darmozjadów - darmozjadów, bo mieli by wykonywać pracę, która nikomu nie jest potrzebna. Kogo mam na myśli??? Emerytowanych saperów szkolących z obsługi niewypałów, podrzędnych a może nie podrzędnych lekarzy wystawiających zaświadczenie lekarskie, panią Basię stemplującą legitymacje, pana Henia - archeologa nieudacznika wystawiającego pozwolenie i całej rzeszy zaangażowanych w ten proceder. Nie mam zamiaru płacić ani 100 zł, ani 200 zł ani nawet jednego grosza im wszystkim. Teraz ludzie nie przechodzą żadnych szkoleń i doskonale sobie dają radę. Szkolenia nie zmienią niczego w tej materii. Pozwolenia to relikt przeszłości!!! Co innego pozwolenie od właściciela terenu. Państwo nie jest właścicielem tego co ktoś zagubił czy porzucił!!!! Państwo tylko uznaje się za właściciela tego. W tym kierunku należy zmienić prawo. Ktoś powiedział - chcesz mało - mało dostaniesz. Ja powiem ciut inaczej - chcesz mało dostaniesz jeszcze mniej.

Zmian prawa może wyjść na dobre wszystkim bez wyjątku. Jednak wprowadzanie opłat, licencji, pozwoleń, szkoleń itp nie wyjdzie na dobre poszukiwaczom. Kocio, powiedz... naprawdę chciałbyś aby zmiany poszły w kierunku, o którym mówisz i którego bronisz???? Jeśłi tak, to wybacz ale ja do tego ręki nie przyłożę.

Pozdrawiam.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 2 marca 2008, 23:10 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): sobota, 22 listopada 2003, 17:42
Posty: 1200
Lokalizacja: Warszawa
vincent_vega_69 napisał(a):
Kocio, powiedz... naprawdę chciałbyś aby zmiany poszły w kierunku, o którym mówisz i którego bronisz???? Jeśłi tak, to wybacz ale ja do tego ręki nie przyłożę.


bardzo przekonujące było to z panią Helą itd....... obśmiałem się do bólu.
masz rację! Tak to może wyglądać.
Ja dałem pod dyskusję swoje widzimisię i właśnie po to by sprowokować innych do dyskusji (ale nie pyskówki) i by dali propozycje lepsze, które tez chętnie poprę...

próbowałem dać Wam do zrozumienia że niestety - jesteśsmy na pozycji spalonej i musimy zaproponować IM coś co zadziała na ich wyobraźnię......
Nie musi być archeolog nieudacznik i emerytowany saper popierdys ani konował - dorobkiewicz.... Może być tylko broszurka i podpis że się zapoznałem z tym i tym. To tez tylko propozycja.....


Ale poproszę choćby na priva - ten angielski model kurde!!!!!!!!!!!!!!!! Chcę go poznać!!!
Powiem jak John Cleese w reklamówce - I want one!!!!


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 3 marca 2008, 00:35 
Offline
Generał Dywizji
Generał Dywizji

Dołączył(a): środa, 24 kwietnia 2002, 00:00
Posty: 964
Koci napisał:
Cytuj:
próbowałem dać Wam do zrozumienia że niestety - jesteśsmy na pozycji spalonej i musimy zaproponować IM coś co zadziała na ich wyobraźnię......

Kocio, mów za siebie... Ja wcale nie czuję się, jak ktoś kto stoi na przegranej pozycji - prawo które jest obecnie, jest prawem martwym, trzeba by mieć wyjątkowego pecha, żeby zostać na jego podstawie złapanym i skazanym. Jego zaostrzenie, również nic nie da - marihuany nie wolno posiadać nawet na własny użytek, a liczba sklepów w których sprzedają faje do jej palenia rośnie cały czas.
Zmiany które Ty proponujesz są złe - i tyle. Może zamiast zaperzać się i stać przy swoim za wszelką cenę, warto posłuchać tych co sądzą inaczej - zwłaszcza, że jest ich wielu?

jankos


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 3 marca 2008, 04:18 
Offline
Weteran
Weteran

Dołączył(a): poniedziałek, 28 lipca 2003, 00:00
Posty: 1203
Lokalizacja: warszawqa
jankos napisał(a):
Koci napisał:
Cytuj:
próbowałem dać Wam do zrozumienia że niestety - jesteśsmy na pozycji spalonej i musimy zaproponować IM coś co zadziała na ich wyobraźnię......

Kocio, mów za siebie... Ja wcale nie czuję się, jak ktoś kto stoi na przegranej pozycji - prawo które jest obecnie, jest prawem martwym, trzeba by mieć wyjątkowego pecha, żeby zostać na jego podstawie złapanym i skazanym. Jego zaostrzenie, również nic nie da - marihuany nie wolno posiadać nawet na własny użytek, a liczba sklepów w których sprzedają faje do jej palenia rośnie cały czas.
Zmiany które Ty proponujesz są złe - i tyle. Może zamiast zaperzać się i stać przy swoim za wszelką cenę, warto posłuchać tych co sądzą inaczej - zwłaszcza, że jest ich wielu?

jankos


Dokładnie.
Nie zamierzam być petentem dla swojego państwa. Ludzie stworzyli strukturę pod taką nazwą, żeby im życie ułatwiła , a później te państwo zamiast im służyć stale domaga się zaświadczeń, egzaminów itp. To pomylenie ról i nie godzę się na to. Na żadne kursy z niewiadomo czego i po jaką cholerę. I takie podejście mnie denerwuje, dlatego często na pytanie urzednika o jakieś zaświadczenie, proszę żeby mi też takie pokazał , że jest kompetentny i że jest pracownikiem tego urzędu.

Prawo jest rzeczywiście martwe i jest wiele przykładów, że trzeba je po prostu omijać. Tak jest np. w przypadku domów publicznych , czyli salonów rekreacyjnych. Jakoś to działa, choć ze stratą (finansową ) dla Państwa, któremu trudno przełknąć słowo burdel. Za to ręce ma czyste.
Dlatego uważam, że poszukiwania są jak najbardzej legalne (oczywiście z pominięciem miejsc szczególnych, jak cmentarze, stanowiska archeologiczne, itp. (z różnych powodów) Poszukiwać można meteorytów jak i zagubionych kluczyków.

Problemem jest jednak znajdywanie.
Obecnie właścicielem tych wszystkich boratynek, guzików, zardzewiałych niewypałów i innego dobra jest Państwo.
I co , te Państwo ma zrezygnować ze swej własności na rzecz jakiejś uprzywilejowanej grupy?
Albo ma płacić za swoje rzeczy? (może płacić za ich wydobycie) To tak jakby wejść do czyjegoś domu, wyjąć mu dwa serki topione z lodówki i zarządać by właciciel je odkupił. To jest problem, co robić ze znajdowanymi przedmiotami?
Myślenie , że Państwo odkupi zabytki, z powodu przedstawionego powyżej, lub po prostu z braku funduszy uważam za nierealne.

Proponowane składki na wykup takich przedmiotów, to dopiero ciekawa rzecz, bo rozumiem, że najpierw zrobię zrzutkę , by później za te pieniądze odkupiono ode mnie jakiś przedmiot. Jak z Misia wyjęte.

Myślę, ż argument o ratowaniu zabytków też nie znajdzie uzasadnienia. Jest nawet unijne zalecenie, by nie eksplorować stanowisk archeologicznych jeśli, nie ma takiej potrzeby, czyli nie są to badania ratownicze. Poza tym w wielu przypadkach ważniejszy jest kontekst znaleziska. Choćby przedmiot nawet "wędrował" po ornym polu.

Tak więc myślę, że trzeba cały czas przekonywać o tym, że martwe prawo źle służy wszystkim, i że zmiana właśnie między innymi z tego powodu ma sens i zacząć od zmiany definicji zabytku, a także prawa własności. To na początek.
Jeśli to będzie zmienione - później będzie z górki

Poszukiwania to już powinna być wyłącznie formalność, Zgłoszenie i to wszystko. Osobiście dałbym się "namówić" na społeczne przepracowanie kilku godzin dla instytucji promującej historię, muzealnictwo itp. Nie mam na myśli prac typu malowanie ścian w muzeum a raczej czynny udział przy organizowaniu wystaw, czy badań. Może wtedy ośrodki muzealne i inne takie instytucje będą zabiegały o pomoc a nie odwrotnie. Na razie są to naogół (niestety uogólniam) odspołecznione instytucje.
Tak jest w przypadku 1% podatku, gdzie OPP-y rywalizują o nasze pieniądze.


111


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 3 marca 2008, 12:13 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): sobota, 22 listopada 2003, 17:42
Posty: 1200
Lokalizacja: Warszawa
111 napisał(a):
Prawo jest rzeczywiście martwe i jest wiele przykładów, że trzeba je po prostu omijać. Tak jest np. w przypadku domów publicznych , czyli salonów rekreacyjnych. Jakoś to działa, choć ze stratą (finansową ) dla Państwa, któremu trudno przełknąć słowo burdel. Za to ręce ma czyste.


To co, chcesz być traktowany na poziomie alfonsów, burdelmam i prostytutek????
Wydaje mi się że nasze hobby nie powinno być w ogóle rozpatrywane w kategoriach balansowania na granicy prawa tylko powinno być dozwolone a jest zakazane.

111 napisał(a):
Dlatego uważam, że poszukiwania są jak najbardzej legalne........


I właśnie rzecz w tym, że nie są a Twoje zdanie jest nieważne wobec ustawy, która Ci tego zabrania. Niestety w Państwie prawa nie istniejesz jako jednostka bo konstytucja mówi że prawo jest dla wszystkich takie samo. A zatem nie interesuje ICH Twoje zdanie. Po prostu podzielisz los tych co juz mieli kłopoty jak Cię złapią na szukaniu meteorytów czy kluczyków a w kieszeni będziesz miał zabytek ruchomy.


Ja nie próbuję na siłę przewalczyć czegokolwiek - i to właśnie mówię za siebie......... Ja szukam wyjścia z tej matni rzucając pod dyskusję jakieś oferty kilka osób usilnie to krytykuje w "koło Wojtek" ale nic nie proponuje w zamian, żadnych kontrpropozycji konstruktywnych......

Model angielski o którym wszyscy tu mówią i się nim chełpią jest może dobry - tylko ani FDJ, ani nikt inny nie potrafił zaprezentować go - mimo wielu próśb.......
Na szczęście mniej "konserwatywni" koledzy z forum lubelskiego dali mi w końcu namiar na model angielski i go tu prezentuję.

http://www.colchestertreasurehunting.co ... ureact.htm

Rzeczywiście jest OK bo przede wszystkim określa dokładnie co to jest zabytek.
To jest bardzo istotne biorąc pod uwagę możliwość sprzedaży, pozyskania, przekazania takiego przedmiotu.
Zapoznajcie się z tym bo warto......
Rada Starszych jeszcze w tym tygodniu zajmie sie rozpracowaniem i przystosowaniem modelu angielskiego do realiów Polskich.
jak będzie to gotowe to natychmiast wywiesimy pod dyskusję.

Przypominam, że jeśli ktokolwiek chce się przyłączyć do Rady Starszych i brać czynny udział w działaniach na rzecz zmiany prawa to zapraszam do zgłaszania się do mnie na priva lub na mail ....... kocio@bip.ikp.pl



i jeszcze jedno:

111 napisał(a):
Proponowane składki na wykup takich przedmiotów, to dopiero ciekawa rzecz, bo rozumiem, że najpierw zrobię zrzutkę , by później za te pieniądze odkupiono ode mnie jakiś przedmiot. Jak z Misia wyjęte.


To co piszesz, że z Misia wyjęte jest codziennością w Twojej Ojczyźnie i we wszystkich krajach Świata.
Nazywa sie to PODATEK z którego żyje Państwo, prowadzi między innymi wykopaliska, opłaca pensje i diety posłów by uradzili takie prawo byś nie mógł szukać zabytków przy pomocy urządzeń elektronicznych.
Z tych pieniędzy też Muzea zakupują zabytki - więc nikt tu Ameryki nie odkrywa...................

A przeznaczenie pieniędzy z licencji na zakup zabytków według nowej definicji - po zmianie prawa - jest jak najbardziej dobrym pomysłem, który może zmiękczyć tych co mogą oprotestować nasze próby zmiany prawa......
Biorąc pod uwagę że wszystko poza zabytkami (według nowej formuły) możesz sprzedawać daje bezproblemowo możliwość "zarobienia" bądź zrefinansowania kosztów licencji.......


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 3 marca 2008, 15:33 
Offline
Weteran
Weteran

Dołączył(a): poniedziałek, 28 lipca 2003, 00:00
Posty: 1203
Lokalizacja: warszawqa
Kocio napisał(a):
To co, chcesz być traktowany na poziomie alfonsów, burdelmam i prostytutek????

Chę żeby prawo było racjonalne i żebym nie musiał jako obywatel stwarzać jego pozorow, A nasza sytuacja wcale nie jest lepsza od tych których wymieniłeś, bo w świetle prawa jak i opini wielu archeologów jesteśmy złodziejami, rabusimi stanowisk i paserami zabytków.
Kocio napisał(a):
111 napisał(a):
Dlatego uważam, że poszukiwania są jak najbardzej legalne........

I właśnie rzecz w tym, że nie są a Twoje zdanie jest nieważne wobec ustawy, która Ci tego zabrania. Niestety w Państwie prawa nie istniejesz jako jednostka bo konstytucja mówi że prawo jest dla wszystkich takie samo. A zatem nie interesuje ICH Twoje zdanie. Po prostu podzielisz los tych co juz mieli kłopoty jak Cię złapią na szukaniu meteorytów czy kluczyków a w kieszeni będziesz miał zabytek ruchomy.

W formie jaką przedstawiłem, poszukiwania są legalne. Nielegalne jest wydobywanie zabytków. I mi chodzi o to , by zgodnie z prawem ten zabytek mieć w "kieszeni" i zgodnie z prawem właściwie się nim zaopiekować (choćby przekazać do muzeum)

A stwierdzenie, że dla państwa prawa nie istnieje jako jednostka, zostawiłbym klasykom poprzedniej epoki
Skoro ICH nie interesuje mój głos, to dlaczego miałby ICH interesować Twój , lub innych zainteresowanych?

właśnie dlatego uważam, że dzielenie na MY - ONI - do niczego nie prowadzi jak tylko do przypomnienia kombatanckich czasów.
Kocio napisał(a):
Ja nie próbuję na siłę przewalczyć czegokolwiek

Ja też nie próbuję, piszę, że nie jestem zwolennikem formy zbiurokratyzowania poszukiwań.
Mam wrażenie, że jesteś zbyt optymistycznie nastawiony do działania instytucji rządowych (i to jest moja jedyna personalna uwaga)
Bo niby dlaczego instytucje, które teraz fatalnie działają (niestety uogólniam) mają zacząć nagle działać fantastycznie
Dlaczego ludzie z wykrywkami, którzy nawet dołków po sobie nie zasypują i nie istnieją na żadnych internetowych forach (myślę, że takich jest większość) nagle zgłoszą się na kursy i egzaminy i jeszcze opłacą składki.
Kocio napisał(a):
kilka osób usilnie to krytykuje w "koło Wojtek" ale nic nie proponuje w zamian, żadnych kontrpropozycji konstruktywnych......

Wskazanie niewłaściwej drogi , to również wskazanie drogi. Nie ma się o co obruszać . Po prostu dyskutujemy.
Nie obrażaj się również że od Ciebie więcej się wymaga, jak choćby zarysu pomysłu na zmiany, skoro sam się zgłosiłeś i tą akcję promujesz.
To że pisze się na razie o zmianach w prawie a nie o zmianach w Radzie Starszych też przyjął bym na plus.
Kocio napisał(a):
111 napisał(a):
Proponowane składki na wykup takich przedmiotów, to dopiero ciekawa rzecz, bo rozumiem, że najpierw zrobię zrzutkę , by później za te pieniądze odkupiono ode mnie jakiś przedmiot. Jak z Misia wyjęte.

To co piszesz, że z Misia wyjęte jest codziennością w Twojej Ojczyźnie i we wszystkich krajach Świata.
Nazywa sie to PODATEK z którego żyje Państwo, prowadzi między innymi wykopaliska, opłaca pensje i diety posłów by uradzili takie prawo byś nie mógł szukać zabytków przy pomocy urządzeń elektronicznych.
Z tych pieniędzy też Muzea zakupują zabytki - więc nikt tu Ameryki nie odkrywa...................
.......

To nie jest podatek tak jak nie są podatkiem opłaty w PZW. Część obowiązków jak wykopaliska Państwo zrzuciło na inwestirów budowlanych. Po prostu nie radziło sobie z tą sprawą , dlaczego to ma się zmienić?
Jak najlepiej wydać swoje pieniądze wie podatnik. Nie chcę tu żadnych pośredników jeśli nie jest to konieczne.
Kocio napisał(a):
A przeznaczenie pieniędzy z licencji na zakup zabytków według nowej definicji - po zmianie prawa - jest jak najbardziej dobrym pomysłem, który może zmiękczyć tych co mogą oprotestować nasze próby zmiany prawa......
Biorąc pod uwagę że wszystko poza zabytkami (według nowej formuły) możesz sprzedawać daje bezproblemowo możliwość "zarobienia" bądź zrefinansowania kosztów licencji.......

Ile będzie tych pieniędzy, ile będzie kosztowała ta procedura, czy będzie to oddzielny fundusz, na jakiej podstawie będą podejmowane decyzje. Na tym etapie prac, nie wspominając nawet , że pomysł licencji według mnie jest zły nie formułowałbym takich postulatów, bo może się okazać że koszty pezwyższą zyski.
Kocio napisał(a):
Model angielski .......
Na szczęście mniej "konserwatywni" koledzy z forum lubelskiego dali mi w końcu namiar na model angielski i go tu prezentuję.


coś konkretnego pod dyskusję :1

pzdr 111


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 3 marca 2008, 22:22 
Offline
Major
Major

Dołączył(a): niedziela, 29 lipca 2007, 10:46
Posty: 410
Lokalizacja: Krużewniki
Kocio napisał: "W państwie prawa nie istniejesz jako jednostka bo konstytucja mówi że prawo jest dla wszystkich takie samo". Przecieram oczy ze zdumienia. Czy ktoś może mi wyjaśnić logikę takiego rozumowania?


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 3 marca 2008, 23:17 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): sobota, 28 stycznia 2006, 18:14
Posty: 1388
przemytnik rabarbaru napisał(a):
Kocio napisał: "W państwie prawa nie istniejesz jako jednostka bo konstytucja mówi że prawo jest dla wszystkich takie samo". Przecieram oczy ze zdumienia. Czy ktoś może mi wyjaśnić logikę takiego rozumowania?


Gorąca prośba - załóż nowy temat bo ten nie dotyczy zmian w wiadomej ustawie.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 4 marca 2008, 03:04 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): sobota, 22 listopada 2003, 17:42
Posty: 1200
Lokalizacja: Warszawa
Minął dzień......
czy ktoś może coś powiedzieć, ocenić, skrytykować to co jest na wskazanym przeze mnie linku?
Ciekaw jestem Waszych opinii.........

:)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 4 marca 2008, 23:02 
Offline
Major
Major

Dołączył(a): niedziela, 29 lipca 2007, 10:46
Posty: 410
Lokalizacja: Krużewniki
vincent_vega_69 napisał(a):
przemytnik rabarbaru napisał(a):
Kocio napisał: "W państwie prawa nie istniejesz jako jednostka bo konstytucja mówi że prawo jest dla wszystkich takie samo". Przecieram oczy ze zdumienia. Czy ktoś może mi wyjaśnić logikę takiego rozumowania?


Gorąca prośba - załóż nowy temat bo ten nie dotyczy zmian w wiadomej ustawie.
A ja myslałem, że ten temat to reportaż ze spotkania poszukiwaczy.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 131 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 26 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
cron

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL