Teraz jest wtorek, 30 czerwca 2026, 14:27

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 43 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: OUN
PostNapisane: środa, 14 maja 2008, 17:40 
Offline
Porucznik
Porucznik

Dołączył(a): sobota, 19 lipca 2003, 00:00
Posty: 344
Lokalizacja: Z Bursztynowej Komnaty,ot co ! ;)
OUN - Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów (Організація Українських Націоналістів)

Natknąłem się na taką wzmiankę "W powiecie włodawskim od połowy września rozpoczęły działalność terrorystyczno-dywersyjne bojówki Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów(OUN).Napadały one na tabory, pojedyńczych żołnierzy polskich,mordowały rannych"

Zaciekawiło mnie to i chętnie bym poczytał o niej,może ktoś zna linki abo jakieś książki w których można przeczytać o tych ich zbrodniach i dywersjach w polsce.

Pozdr. :piwo :piwo :piwo

A tak jeszcze na marginesie przytoczę ten tekst :

" Na ulicy Brzeskiej w pobliżu dawnych carskich koszar wojskowych,żydowscy rzemieślinicy postawili coś w rodzaju bramy powitalnej,skleconej na prędce z żerdzi ozdobionych zielonymi gałązkami.Na bramie umieszczono parę czerwonych flag i napis "Witajcie!" Czerwone flagi pojawiły się także przy domach niektórych bialskich Żydów i członków KPZB i KPZU z czerwonymi opaskami radośnie witała czerwonoarmistów wznosząc na ich cześć okrzyki....a później trzepanie domów i grabienie wspólnie wraz z czeronoarmistami" Tekst jest odnośnie wkroczenia armi czerwonej we wrześniu 39r.

Pytanie brzmi : Czy takie sytuacje miały miejsce też w innych miastach ,miasteczkach wschodniej polski,że Żydzi pomagali strasznie armi czerwonej ?

Pozdr. :piwo :piwo :piwo


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 14 maja 2008, 19:00 
Offline
Starszy Plutonowy
Starszy Plutonowy

Dołączył(a): niedziela, 11 marca 2007, 23:40
Posty: 59
Lokalizacja: Chrzanow
Witaj.Polecam książke GRZEGORZ MOTYKA -TAK BYŁO W BIESZCZADACH (walki polsko-ukraińskie 1943-1948).


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 14 maja 2008, 21:15 
Offline
Plutonowy
Plutonowy

Dołączył(a): czwartek, 26 kwietnia 2007, 15:35
Posty: 48
Lokalizacja: Gdansk
z relacji mojega dziadka który pochodzi z rzeszowszczyzny-> tak, jak tylko armia czerwona weszła, żedzi pozakładali opaski i jeździli wraz z "odpowiednimi służbami" i paluszkiem pokazywali : tu mieszka nauczyciel, tu inżynier, tu... ale ciiii bo żeby nikt nie usłyszał że o tym mówimy, bo nazwą nas antysemitami...
ps. mój kumpel który pochodzi z okolic łomży słyszał odobne wspomnienia od rodziny...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 14 maja 2008, 21:22 
Offline
Generał Brygady
Generał Brygady

Dołączył(a): środa, 9 sierpnia 2006, 21:29
Posty: 630
Lokalizacja: Kraków
Daraż Zdzisław, Zawierucha nad Sanem, Rzeszów 2006.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 14 maja 2008, 23:07 
Offline
Kapitan
Kapitan

Dołączył(a): wtorek, 17 kwietnia 2007, 21:57
Posty: 355
Lokalizacja: Irlandia
Może będę nudny, ale przeczytaj sobie Strach -T.Grossa. Całkiem porządne i ciekawe opracowanie na temat "żydostwa" z I poł.XX wieku.. Niekoniecznie ze wschodnich rubieży, ale pozwala szerzej spojrzeć na problem.
Żadna strona, nigdy i nigdzie nie była zbyt święta.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 15 maja 2008, 01:14 
Offline
Moderator
Moderator

Dołączył(a): wtorek, 28 grudnia 2004, 11:39
Posty: 2339
Lokalizacja: Καλισία
http://www.wolgal.pl/index.asp
http://www.stankiewicze.com/ludobojstwo/index.html
tu jest co poczytać...
a "Strach" Grossa proponuję wyprzedzić lekturą: "Po Zagładzie" - Marka Chodakiewicza


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 15 maja 2008, 10:26 
Offline
Starszy Chorąży Sztabowy
Starszy Chorąży Sztabowy

Dołączył(a): środa, 2 maja 2007, 21:06
Posty: 216
Pozwolę sobie zacytować fragment książki dr Marka Wierzbickiego "POLACY I
ŻYDZI W ZABORZE SOWIECKIM Stosunki polsko żydowskie na ziemiach północno
wschodnich II RP pod okupacją sowiecką (1939-1941)" (Wydawca -
Stowarzyszenie Kulturalne FRONDA Warszawa 2001.) str. 130-132:

(.) Zdarzało się, że przedstawiciele ludności żydowskiej szydzili z Polaków,
podkreślając tę nagłą odmianę losu, jaka stała się udziałem obu
społeczności. Na porządku dziennym były uwagi w rodzaju: "Chcieliście Polski
bez Żydów, macie Żydów bez Polski" czy "Skończyło się już wasze!".


Na przykład w Brześciu tamtejsza milicja zabraniała Polakom mówić po polsku
w miejscach publicznych. Miejscowi Polacy wspominali, że żydowscy milicjanci
zachowywali się wyzywająco w stosunku do nich, często wykrzykując: "Wy
krwiopijce, już się wasze skończyło". Szczególną nienawiścią otaczani byli
ci Polacy, których z racji pełnionych funkcji kojarzono z przedwojenną
władzą.

Maria Borkowska - wówczas uczennica gimnazjum - wspomina wydarzenie, którego
była naocznym świadkiem: "Od tego czasu [ od wkroczenia Armii Czerwonej do
Brześcia - M. W] bardzo często słyszeli Polacy: ty polska mordo, my wam
pokażemy, itp. [ Nie zapomnę widoku policjanta prowadzonego w kajdankach
przez milicję ul. Jagiellońską, a dookoła tłum Żydów wyjących nie ludzko,
plujących na niego, wyzywających straszliwie, rzucających brudami i
kamieniami."


W Baranowiczach tamtejsi kolejarze zdejmowali orzełki z czapek, ponieważ już
w pierwszych dniach po wejściu Sowietów zdarzyło się kilkanaście razy, że
młodzież żydowska zrywała przemocą orzełki z kolejarskich czapek. Tych,
którzy stawiali opór, turbowano, a nawet były przypadki aresztowań. Już
pierwszego dnia grupa młodzieży żydowskiej zniszczyła orla na pomniku
upamiętniającym zajęcie Baranowicz przez Wojsko Polskie. Innym razem
wcześnie rano, gdy ludność polska szła do piekarni, padły w jej kierunku
obelgi ze strony stojącego na ulicy Żyda, który wolał po rosyjsku: "Polska
swołocz. Rozstrzelać, zakopać do jamy, niech gniją."

Miejscowi Polacy niemal codziennie stykali się z Żydami w kolejkach, które
stały się stałym elementem sowieckiej rzeczywistości. Często wy buchały tam
sprzeczki o miejsce w kolejce, a wtedy ze strony żydowskiej w stronę Polaków
padały słowa: "Prześli wasze czasy". Jak pisze autor wspomnień z Baranowicz,
takie stwierdzenia wywoływały wśród ludności polskiej wrogość do tamtejszych
Żydów.

W Białymstoku również dochodziło do przypadków dyskryminowania Polaków przez
miejscowych Żydów, którzy "w nikczemny sposób znęcali się nad inteligencją
polską", "szkalowali i denuncjowali Polaków", "mścili się na nich".
Zwłaszcza tamtejsi milicjanci (nie tylko Żydzi, ale i Białorusini) dawali
się ludności polskiej mocno we znaki, zachowując się wobec niej "wyzywająco
i obraźliwie". Na jednym z zebrań przed wyborami do Zgromadzenia Ludowego
Zachodniej Białorusi miejscowa Polka, nazwiskiem Malewska powiedziała:
"Obecnie Polakom nie sprzedają żadnych towarów w żydowskich sklepach"



Jak zanotował informator NKWD, kilku Polaków obecnych na tym ze braniu
wyraziło głośno poparcie dla wystąpienia Malewskiej. Inny świadek wydarzeń z
jesieni 1939 roku w Białymstoku twierdził, że nie spotkał ani jednego Żyda
(inteligenta czy robotnika) w Białymstoku, który wówczas mówiłby dobrze o
Polsce. Wydaje się, że - mimo przesady widocznej w przytoczonej opinii
często dochodziło do aktów poniżania Polaków przez Żydów, którzy odgrywali
się moralnie za przedwojenne upokorzenia. Jeden ze świadków tamtych
wydarzeń - młody Żyd z Warszawy wspominał, że często w stronę Polaków padały
powiedzonka: "Minęły już wasze czasy! Ho! Ho! Minęły", które do białości
rozpalały ludność polską.



Ówczesny raport polskiego podziemia z Białegostoku informował, że młodzież
żydowska w szkołach zachowywała się "pogardliwie, wyzywająco i prowokująco"
wobec uczniów narodowości polskiej, często powtarzając: "już się wasze
skończyło, już wasza Polska nie wróci". Inny raport, opisujący sytuację w
tym mieście najprawdopodobniej w początkach zimy 1940 roku, zawierał
informację o znacznym "skomunizowaniu ludności żydowskiej" i "panoszeniu
się" białostockich Żydów "w niesłychany sposób".



W Grodnie zdarzało się, że miejscowe przekupki żydowskie nie chciały
sprzedawać warzyw Polakom ("Ty Polaczka idź won, znać cię nie chcę ) w
sklepach żydowskich odmawiano przyjmowania od Polaków polskiej waluty i
kierowano w ich stronę złośliwe uwagi w rodzaju: "skończyło się już wasze
panowanie". Według informacji polskiego podziemia, miejscowi milicjanci
(przeważnie narodowości żydowskiej) szykanowali wówczas miejscową ludność.



W miasteczku Łapy, w powiecie Wysokie Mazowieckie, miejscowi milicjanci,
rekrutujący się przeważnie z żydowskiej młodzieży "na ulicach miasta bili po
twarzach uczniów gimnazjalnych za to, że mówili po polsku, zdzierali im
czapki z głów, zrywając z nich orzełki."

Oprócz tego miejscowi milicjanci stosowali groźby i represje w stosunku do
Polaków.



W powiatowym mieście Dzisna wieczorem 17 września grupa Żydów, której
towarzyszyło kilku Białorusinów, udała się z pochodniami pod pomnik Józefa
Piłsudskiego, postawiony w dowód wdzięczności za ocalenie od najazdu
bolszewickiego w 1920 roku. Śpiewając Międzynarodówkę zebrani rozbili pomnik na kawałki.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 15 maja 2008, 12:28 
Offline
Generał Brygady
Generał Brygady

Dołączył(a): niedziela, 3 grudnia 2006, 16:53
Posty: 677
Lokalizacja: BIALYSTOK
Pogrom w Nalibokach:

(...)Godzina 5 rano, 8 maja 1943 roku. Długa seria z kaemu rozpruła poniżej okien frontową ścianę naszego domu, stojącą pod nią kanapę - przeleciała przez pokój i ugrzęzła w przeciwległej ścianie zaledwie kilka centymetrów nad naszymi głowami (...). Mama dopadła okna. - 'Wieś płonie!' - krzyczy (...) o godzinie 7.00 (...) jęki ucichły. Zewsząd wiało grozą śmierci i zniszczenia. Ocaleni z pogromu mogli teraz zobaczyć tragedię swego miasteczka i dokonanego w nim ludobójstwa. W niespełna 2 godziny zginęło 128 niewinnych ludzi. Większość z nich, jak stwierdzili potem naoczni świadkowie, z rąk siepaczy Bielskiego i 'Pobiedy'.

Mordercy obojga płci wpadali do mieszkań i seriami z automatów unicestwiali we śnie całe rodziny, a obrabowane w pośpiechu (nawet z zegarków) domostwa palili i pijani od krwi z okrzykiem 'hura' szli dalej mordować. Wielu zbudzonych nagłą strzelaniną i jękiem sąsiadów wylatywało na podwórko. Tych rozstrzeliwano z dziećmi pod ścianami chat. Jedni i drudzy wraz z domostwem obracali się w popiół. Daleko słychać było ryk bydła i rżenie zagrabionych koni. Podczas dantejskiego pogrzebu trudno było zidentyfikować pozostałe czasem tylko kończyny dzieci, rodziców, dziadków z rodów Karniewiczów, Łojków, Chmarów i wielu innych".

Dodajmy, że wśród ludzi tak okrutnie mordujących polskich mieszkańców miasteczka Naliboki znaleźli się również ich żydowscy "sąsiedzi" (by użyć ulubionego określenia J.T. Grossa). Jednoznacznie stwierdza się to w internetowym komunikacie łódzkiej komisji IPN-u: "Część świadków wskazuje na nazwiska atakujących, zeznając, że wśród nich znajdowali się również byli mieszkańcy narodowości żydowskiej". (...)

Masakra Polaków we wsi Koniuchy

(...)Kolejną wciąż dziwnie przemilczaną w publicznych wystąpieniach Kieresa i innych IPN-owskich prominentów sprawą jest historia okrutnej rzezi popełnionej na mieszkańcach we wsi Koniuchy 29 stycznia 1944 r. Publiczne milczenie w tej sprawie, poza skierowanym do dużo węższych kręgów internetowym komunikatem łódzkiej Komisji IPN z 5 września, prawdziwie szokuje. Przecież w sprawie masakry w Koniuchach, o której jak najszybsze zbadanie po tylekroć upominał się Kongres Polonii Kanadyjskiej, nie trzeba przeprowadzać nawet żadnej ekshumacji jak w przypadku Jedwabnego, ze względu na fakt, że paru zbrodniczych żydowskich partyzantów otwarcie chlubiło się swymi "wyczynami" w książkach opublikowanych w Stanach Zjednoczonych. Na przykład Chaim Lazar opisywał w książce "Destruction and Resistance" (New York, Schengold Publisher, 1985, s. 174-175): "Pewnego wieczoru stu dwudziestu partyzantów ze wszystkich obozów, uzbrojonych w najlepszą broń, wyruszyło w kierunku wsi. Było wśród nich około 50 Żydów, przewodzonych przez Jacoba Prennera. O północy przybyli oni na koniec wsi i zajęli odpowiednie pozycje. Rozkaz nakazywał, aby nie darować nikomu życia. Nawet zwierzęta domowe miały być wybite, a cała własność zniszczona... Sygnał dano tuż przed świtem. W ciągu niewielu minut okrążono wieś z trzech stron. Z czwartej była rzeka i jedyny most, który znajdował się w rękach partyzantów. Partyzanci, z zawczasu przygotowanymi pochodniami palili domy, stajnie i spichlerze, gęsto ostrzeliwując siedliska ludzkie... Półnadzy chłopi wyskakiwali przez okna i usiłowali szukać drogi ratunku. Ale zewsząd czekały na nich śmiertelne pociski. Wielu wskakiwało do rzeki i płynęło nią ku drugiemu brzegowi, ale i ich również spotkał taki sam los. Zadanie wykonano w krótkim czasie. Sześćdziesiąt gospodarstw chłopskich, w których mieszkało około 300 osób, zniszczono. Nie uratował się nikt".(...)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: mn
PostNapisane: czwartek, 15 maja 2008, 15:13 
Offline
Generał Brygady
Generał Brygady

Dołączył(a): piątek, 26 listopada 2004, 18:08
Posty: 693
Lokalizacja: śląsk
Czytajac te relacje krew mnie zalewa :x :x i jak sie damy {Polacy} po nas beda tylko "zydzi bez Polski" kto tego nie widzi :polbie


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 15 maja 2008, 22:19 
Offline
Porucznik
Porucznik

Dołączył(a): sobota, 19 lipca 2003, 00:00
Posty: 344
Lokalizacja: Z Bursztynowej Komnaty,ot co ! ;)
Hm...mrożące krew w żyłach relacje.

Gdzieś doczytałem (niestety nie mogę odnaleźć watku aby przytoczyć tutaj tekst) ,że takie swatanie z armią radziecką było też spowodowane iż w większości przynajmniej we wschodniej polsce mieli korzenie rosyjskie,oczywiście to nie jeden z argumentów za tą sytuacją.
Tylko ,że nie znalazłem żadnej na razie wzmianki aby np. żydzi zachowywali się podobnie podczas Powstania Lispotadowego i Styczniowego,być może dlatego że panował Car a nie partia komunistyczna z hasłami rzemieślnicy,chłopi wyzwolimy was z pod jarzma burżuazji,i chociaż takie mydlenie oczu mogło być bardzo nęcące ,w polskich wsiach wśród ludności nie znalazło poparcia.

Wracając do OUN-UPA ,nie wiem czy ktoś pamięta ale jest takie zdjęcie które było szlagowym przedstawieniem zbrodni zamieszczam je poniżej ;

[ img ]

Które jak niedawno gdzieś przeczytałem wcale nie było morderstwem z ich strony,tylko winowajczynią była ich matka cyganka,czy ktoś może pamięta lub czytał tą wiadomość ?

To nie zmienia faktu o zbrodniach OUN-UPA ,

"Ks. A.Kubasik wymienia w swojej książce również takie tortury jak choćby: przybijanie niemowląt do ściany z podpisem "polśkij oreł", obdzieranie ludzi ze skóry i posypywanie solą, wbijanie dzieci na kołki w płocie, rozdzieranie dzieci na pół, duszenie drutem kolczastym, zakopywanie żywcem w ziemi lub tylko po szyję tak by można było głowy kosić kosą itd."


Pozdr. :piwo :piwo :piwo


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 16 maja 2008, 00:10 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): środa, 28 grudnia 2005, 20:54
Posty: 1432
Lokalizacja: Szczecin, dawniej Stettin-Hökendorf
Wiem cos o tym z rodzinnych wspomnień. Rodzina ze strony matki pochodzi z Wołynia, dziadek był w 27 wołyńskiej dywizji AK a babcia pamięta jak musieli ucieka przed bojówkami ukrainskimi, znowu rodzina ojca pochodzi z okolic Suszczyna, a drugi dziadek był ukraińskim milicjantem ożenionym z polką i uważał sie za ukraińca i chciał też aby jego synowie uważali tak samo.Dlatego popłakał się jak mój ojciec powiedział iż czuje się Polakiem.A było to już na ziemiach "odzyskanych" gdzie rodzinę dziadka przeniesionio po II wś. Obaj oni kochali po prostu swój naród, i pomimo uprzedzeń na weselu moich rodziców potrafili to przełamac, choc nie od razu jak słyszałem.
Co do żydów to skąd ich się tyle wzięło na wyzwalanych ziemiach skoro większośc trafiła w czasie okupacji do obozów? Chyba że byli to jacyś przywiezieni "towarzysze partyjni", ale w końcu i rdzennie polskich "towarzyszy" nie brakowało. Rdzennych ortodoksyjnych żydów narodowości polskiej już pewnie nie było. Tak z drugiej strony zastanawiam się czy jednak niektórzy z nich nie działali by w ramach odwetu za prześladowania przed i wojenne. W końcu nie jest tajemnicą że niektórzy nasi "współobywatele" wydawali żydów niemcom licząc na określone korzyści materialne. I faktem jest iż wśród komisarzy wielu było pochodzenia żydowskiego.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 16 maja 2008, 01:21 
Offline
Porucznik
Porucznik

Dołączył(a): sobota, 19 lipca 2003, 00:00
Posty: 344
Lokalizacja: Z Bursztynowej Komnaty,ot co ! ;)
Aygon napisał(a):
W końcu nie jest tajemnicą że niektórzy nasi "współobywatele" wydawali żydów niemcom licząc na określone korzyści materialne. I faktem jest iż wśród komisarzy wielu było pochodzenia żydowskiego.


Kiedyś był reportaż w tv o dwóch braciach narodowści polskiej co napadali i okradali ukrywających się Żydów a ciała wrzucali do rzeki.W tym reportażu redaktor próbował porozmawiać z jednym z żyjących w podeszłym wieku braci ale on się wypierał czy jakoś tak.Już nie pamiętam dokładnie jak to tam było bo ten reportaż był bardzo dawno temu.
A o ich makabrycznych zabójstwach podobno dowiedział się od ludności z tej samej wsi ,na co wygląda ,że większość wiedziała o tym co oni wyprawiają.
Oczywiście może jak ktoś oglądał i pamięta ten reportaż to mógłby trochę rozwinąć ten wątek.


Aygon napisał(a):
Co do żydów to skąd ich się tyle wzięło na wyzwalanych ziemiach skoro większośc trafiła w czasie okupacji do obozów?


Do obozów trafiali w okresie późniejszym jak towarzysze się wycofali i przygotowywali do walki z niemcami.A jeśli chodzi skąd u nas się tak dużo znajdowało ludności żydowskiej,to chyba by trzeba było się cofnąć o kilka wieków wstecz.Dodam fakt ,że Rzeczypospolita była jedynym krajem w Europie który był wielowyznaniowy i wielokulturowy i jako jedyny w pełni tolerancyjny dlatego w polsce każdy mógł znaleźć spokój.A jeśli chodzi Tobie o moment kiedy armia czerwona wkracza do polski z tytułem wyzwoliciela od nazistów to na obecną chwilę nie jestem wstanie odpowiedzieć na to pytanie.

Gdzieś usłyszałem plotkę ,że w wieku 16 ? szlachta polska zastawiła pod pożyczkę u żydów pół polski aby móc się pokazać w Rzymie przed Papieżem,i na tą okazję podobno konie polskie gubiły złote podkowy na ulicach Rzymu....ciekawe czy prawdziwe?


Pozdr. :piwo :piwo :piwo


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 16 maja 2008, 01:22 
Offline
Specjalista
Specjalista

Dołączył(a): wtorek, 4 listopada 2003, 15:52
Posty: 850
Lokalizacja: Frysztak
czekson napisał(a):
To nie zmienia faktu o zbrodniach OUN-UPA ,
"Ks. A.Kubasik wymienia w swojej książce również takie tortury jak choćby: przybijanie niemowląt do ściany z podpisem "polśkij oreł", obdzieranie ludzi ze skóry i posypywanie solą, wbijanie dzieci na kołki w płocie, rozdzieranie dzieci na pół, duszenie drutem kolczastym, zakopywanie żywcem w ziemi lub tylko po szyję tak by można było głowy kosić kosą itd."

A propos zbrodni, nie wiem, czy każdy z Was czytał informację na tej stronie:
http://www.kki.pl/piojar/polemiki/rubiez/wirtuoz/wirtuoz.html
Uwaga, sam tytuł "Wirtuozeria zbrodni - co najmniej 136 metod tortur" świadczy, że osoby o słabych nerwach muszą szczególnie uważać. Pięści się same zaciskają a zgrzyt zębów budzi sąsiadów :/


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 16 maja 2008, 13:34 
Offline
Porucznik
Porucznik

Dołączył(a): sobota, 19 lipca 2003, 00:00
Posty: 344
Lokalizacja: Z Bursztynowej Komnaty,ot co ! ;)
Wrzucę część artykułu zamieszczonego na tej stronie co podałeś,te 136 tortur zakończonych śmiercią ofiary to tylko część z tego co oprawcy robili polakom.

"W rezultacie zabójstw indywidualnych, a potem mordów zbiorowych i rzezi kresowej ludności polskiej, terroryści OUN, a później OUN-UPA w okresie II wojny światowej - w latach 1939-1945 i jeszcze kilka lat po jej zakończeniu, zabili - przyjmując szacunkowo - około 500.000 Polaków, przy czym większość zginęła w tak straszliwych okolicznościach i z zastosowaniem tak wymyślnych tortur, przede wszystkim fizycznych, a niekiedy i psychicznych, że cywilizowany człowiek XX w. nie może tego pojąć i w to uwierzyć. Oprawcy OUN-UPA zabijali z chęci i potrzeby zabijania, aby drwić i rozkoszować się bestialskim okrucieństwem swoim, aby upajać się widokiem tortur, męczarnią zarówno dorosłych jak i dzieci oraz rozpaczą bezbronnych ofiar."

Trzeba zaznaczyć ,że podana liczba jest szacunkowa ,więc może być większa niż ta która jest podana.

"Znany rosyjski literat Aleksander Sołżenicyn wymienił ponad 50 metod tortur stosowanych w śledztwie przez NKWD np. zdejmowanie paznokci czy przypalanie ciała rozpalonym papierosem. Członkowie OUN-UPA - banderowcy prześcignęli znacznie NKWD stosując o wiele liczebniejsze i okrutniejsze rodzaje tortur wobec Polaków a niekiedy i wobec swoich rodaków nie akceptujących ich zbrodnicze praktyki. W UPA występowała w zasadzie solidarność zbrodnicza wśród jej członków. Każdy kandydat na członka UPA musiał najpierw dokonać zbrodni zabójstwa "Lacha" np. w mieszanym małżeństwie polsko-ukraińskim zabić matkę Polkę lub ojca Polaka, względnie kogoś wskazanego np. dziecko, aby móc być dopuszczonym do złożenia przysięgi i zostać członkiem UPA. Różnorodność stosowanych wobec Polaków tortur i okrucieństw, a także pozbawienie życia przez zastrzelenie, nie było dowolne według uznania sprawcy. Z reguły rodzaj tortur czy okrucieństwa był ustalany przez banderowski tzw. komitet rewolucyjny."

W tekście jest bardzo ważne zdanie,że OUN-UPA mordował nie tylko polaków ale też ukraińców którzy nie akceptowali tego bestialstwa.To świadczy o tym ,że nie było pełnej akceptacji ze strony ludności ukraińskiej do tej organizacji.Dlatego też na szczęście nikt nie ma prawa oskarżać narodowości ukraińskiej o te mordy a skupić się na samej organizacji.
Jeszcze jedno zdanie które praktycznie pozbawia jakiejkolwiek obrony tej organizacji ,bo można by przyjąć ,że jest ona chaotyczna i zbrodnie dokonywane przez jej członków nie były i nie miały możliwości kontroli np.samych wykonawców.Rodzaj tortur ustalał komitet rewolucyjny,to jest istny koszmar,nadali sobie prawo robienia bliźniemu tego co im się zachce.

Przytoczę tekst z wikipedi,jeśli jest nie poprawny w jakimś szczególe ,to dobrze by było go uzupełnić bądź zmienić.

"Przeciwko działaniom dywersyjnym Polacy wysłali duże siły policji oraz wojska. Stłumiono w ten sposób wystąpienia ukraińskie w Mikołajewie i Żydaczowie, po stoczeniu zaciętych walk. Członków OUN schwytanych z bronią w ręku zwykle rozstrzeliwano na miejscu, m. in. rozstrzelano w ten sposób 6 Ukraińców w wiosce Duliby, z kolei w Stryju rozstrzelano 40 Ukraińców. Wsie, z których padały strzały w stronę patroli WP, zwykle palono. Wywołało to kontrakcję bojówek OUN. Na tle walk między OUN i polskimi siłami wojskowymi dochodziło do mordowania polskiej ludności cywilnej, w licznych akcjach brali także członkowie OUN, część miejscowej ludności, a także bojówki komunistyczne i margines społeczny, m. in. we wsi Koniuchy i Potutory zginęło łącznie ok. 100 Polaków, a w Kolonii Jakubowice spalono 57 zagród i zamordowano ok. 20 Polaków. We wsi Sławentyn w powiecie Podhajce zabito dalszych 85 osób. Szczególne nasilenie akcji ukraińskich akcji przeciwko Polakom miało miejsce w powiatach Brzeżany i Podhajce. Ogółem w akcjach przeciwko polskiej ludności cywilnej we wrześniu i pażdzierniku 1939 zginęło ok. 2000 Polaków w Galicji Wschodniej i około 1000 na Wołyniu."

"Ogółem, w akcjach dywersyjnych prowadzonych przez oddziały specjalne OUN, w dniach pomiędzy 29 sierpnia a 23 września 1939, wzięło udział 7729 osób, w większości członków grup militarnych OUN. Akcje te objęły 183 miejscowości polskie. Członkowie OUN zdobyli jeden czołg, kilka samolotów i dział, 23 ciężkie i 80 lekkich karabinów maszynowych, 3757 karabinów, 3445 pistoletów i 25 samochodów. Wzięto do niewoli 3610 Polaków, zabito 769, raniono 37. OUN, głównie na skutek akcji oddziałów Wojska Polskiego i policji, straciła 160 zabitych i 53 rannych. Spalono co najmniej 4 polskie miejscowości i zniszczono 1 most. Polska kontrakcja spowodowała spalenie 5 wsi ukraińskich"

Bojówka nie była tak słabo uzbrojona jak by można sobie wyobrażać,jeśli tekst jest prawidłowy to wygląda mi to na małą armię.Liczebność bojówki daje do myślenia na jak wielkim terenie mogła ona uderzać ,a co za tym idzie mniejsze bandy mogły w ciągu jednej nocy zlikwidować całą wieś,nie ponosząc żadnych strat własnych.

"Sotnia dzieliła się na trzy czoty (plutony), te zaś na trzy roje (drużyny). W roju występowały zazwyczaj dwa łanki (sekcje). Na przełomie 1943 i 1944 sotnie miały cztery czoty, a te z kolei cztery roje. Łanek liczył od 4 do 6 żołnierzy. Rój liczył 8-12 osób. Uzbrojenie roju składało się z ręcznego karabinu maszynowego (rkm), 2-3 pistoletów maszynowych (pm), pozostali uzbrojeni byli w karabiny. W sotni istniał poczet dowódcy, składający się pracownika politycznego (politwychownyk), szefa sotni (buńczucznyj), sanitariusza, łączników, niekiedy także z roju Wojskowej Żandarmerii Polowej (Wijśkowo-polowa żandarmerija), zwiadowców czy pododdziału ciężkiej broni piechoty. Teoretycznie sotnia powinna liczyć 163 osoby, jednak do lata 1944 występowały sotnie składające się nawet ze 180-200 ludzi. Od jesieni 1944 sotnie liczyły 100-130 osób, a od 1946 o połowę mniej.

Kureń (kurin) składał się z 2-3 sotni, niekiedy w kureniach istniały samodzielne czoty Żandarmerii Polowej, ciężkich karabinów maszynowych, moździerzy, zwiadu konnego. W skład pocztu (sztabu) kurina wchodzili: szef sztabu (adiutant), wychowawca polityczny, szef batalionu (bunczucznyj), kapelan, lekarz, a w UPA-Północ także referent Służby Bezpieczeństwa (Służba Bezpeky – SB). Funkcję zastępcy dowódcy kurina pełnił jeden z dowódców sotni.

Nazwy jednostek tworzono zazwyczaj od pseudonimu dowódcy np. sotnia "Chrina" (dow. Stepan Stebelski ps. "Chrin") czy kureń "Rena" (dow. Wasyl Mizernyj ps. "Ren"), chociaż sotnie posiadały też oznaczenia liczbowe - np. U-1, U-2 (od Udarnyki, od kryptonimu kurenia).

Poczynając od drugiej połowy 1944 w UPA-Północ i UPA-Południe jednostką taktyczną stała się brygada (tylko z nazwy, liczyła bowiem około 400 osób, a więc tyle, co kurin). Brygada dzieliła się na zahony (czyli pułki, faktycznie zaś sotnie), te z kolei na oddziały i pododdziały. Jak można przypuszczać, był to wyłącznie zabieg propagandowy. W 1945 podział na oddziały i pododdziały (jako nazwy) przyjął się również w UPA-Zachód."

W drugiej połowie 1945 i później z powodu poniesionych strat i stałego nacisku sowieckich organów bezpieczeństwa (NKWD, od kwietnia 1946 MWD i NKGB, od kwietnia 1946 MGB) - wszelki podział organizacyjny (zwłaszcza struktury wyższe – TW, WO itd.) stał się fikcją. UPA przeszła do głębokiej konspiracji i działała przy pomocy terenowych bojówek. Podział na sotnie także przestał istnieć.

Ich ideologia oparta o książkę "Nacjonalizm" Dymytra Dancowa i "Mein Kampf" Hitlera,świadczy tylko o tym ,że chcieli stworzyć państwo totalitarne z ludnością tylko i wyłącznie ukraińską.Doczytałem się też ,że na poczatku do walki zagrzewali ich niemcy,wykorzystując ich jako tanią siłe roboczą z ukierunkowanym myśleniem nacjonalistycznym,oczywiście oni widzieli szanse w niemcach na spełnienie swojej wizji.

Zagłębiając się dalej w temat ,widząc zdjęcia członków komitetów OUN-UPA,człowiek w końcu zadaje sobie pytanie jak to było możliwe ,że coś takiego wytworzyło się w XX w.pomijam plany nazistowskich niemiec,rewolucję w rosji.Bo chyba żadna z tych wymienionych grup nie było tak okrutne w stosunku do jednostki ludzkiej.W pozostałych na pewno zdarzały się takie mordy ale nie wydaje mi się aby aż tak wykrowane były formy zabicia człowieka jak przez OUN-UPA.


Co do zdjęcia o które pytałem,odnalazłem odpowiedź,zamieszczona jest w linku poniżej :
http://www.irekw.internetdsl.pl/dokumenty/ssa.html

Pozdr. :piwo :piwo :piwo


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 16 maja 2008, 15:48 
Offline
Plutonowy
Plutonowy

Dołączył(a): wtorek, 20 marca 2007, 03:15
Posty: 46
Temat rzeka panowie.... I odnosnie OUN-UPA i odnosnie stosunkow polsko zydowskich....Ale: jesli ktos poleca ksiazke Motyki " Tak bylo w Bieszczadach" to owóż nie do konca "tak bylo" jak to p. Motyka przedstawia,znany jest on z tendencyjnych,proounowskich pogladow. Wiec dla rownowagi polece np. ksiazke p. Siemaszkow "Ludobojstwo UPA na ludnosci polskiej" choc dotyczy ona glownie Wolynia i Kresow. Jest mnostwo ksiazek dostepnych i tekstow na necie aby jako tako poznac ten temat.Jesli chodzi o slynne zdiecie z dziecmi na drzewie - faktycznie ostatnia wersja mowi o chorej psychicznie cygance ktora tenze czyn popelnila, jednakze nie zmienia to faktu iz upowcy takich czynow i tortur na koncie maja bardzo wiele....Na Wolyniu w 43 cala aleja drzew obwieszono polskimi dziecmi i przybito tablice " droga do wolnej Ukrainy"....Korman wydal album z fotograficzna dokumentacja zbrodni i tortur z tamtego okresu,niektore zdiecia sa wstrzasajace a nalezy pamietac ze z przyczyn technicznych jest to tylko wierzcholek gory lodowej. Owszem Ukraincy mordowali z taka sama zaciekloscia jak Polakow tych swoich wspolziomkow ktzorzy odwazyli sie niesc pomoc polskim mieszkancom lub nie chcieli wspoldzialac z UPA.Zdarzaly sie sytuacje i to nierzadko iz maz zabil zone Polke tylko za to ze nia byla...Mordy na polskich dzieciach i sposoby w jaki ci barbarzyncy sie znecali to jest cos czego nie zaden ze swiadkow nigdy nie potrafil ani wybaczyc ani zrozumiec...Jak mozna niemowleta i kilkuletnie dzieci palic zywcem, nabijac na sztachety,przybijac za konczyny do drzwi i stolow tworzac z nich "polskie orly"...Kobietom w ciazy rozpruwano brzuchy i wyciagano płody,odciano rece nogi wydlubywano oczy....sam widzialem takie zdiecia....To nie jest droga do wolnosci to jest droga do zdziczenia i upadku. Ale takie byly nacjonalistyczne zalozenia OUN, aby kresowa ziemie a pozniej i zakierzonie oczyscic calkowicie z polskiej nacji. Dyskusje mozna toczyc w nieskonczonosc ale zdroworozsadkowo a nie wypierajac sie i wybielajac fakty....

A co do stosunkow polsko zydowskich hmmm.....na pewno nie chodzilo o miejsca w kolejce jak to ktos napisal...To wiele zaszlosci ktore trzeba by rozpatrywac w kontekscie konkretnego czasu ale mowienie o jakims ogolno krajowym polskim antysemityzmie jest co najmniej bledne, co najwyzej wchodza w gre lokalne konflikty oparte na lokalnych nieporozumieniach czesto z prozaicznych przyczyn. Ksiazki Grossa sa ewidentnie skrajnie tendencyjne,przedstawiaja wszystkich Polakow ktorzy jakoby antysemityzm wyssali z mlekiem matki. Skadze wiec najwiecej Polakow w Yad Vashem,skadze Żegota i tysiace udokumentownych przykladow ratowania Zydow przez polskie rodziny.Mozna by wyliczac.....A koniec wojny przyniosl nam co? Ano NKWD i UB i z kierownictwem zydowskim na czele. Mam wymieniac? Berman, Radkiewicz, Brystygierowa, Gomulkowa itd itd....machanie czerwonym szarfami na widok Armii Czerwonej to wobec setek tysiecy zeslanych,zamordowanych w katowniach chyba jednak male przewinienie.....swoisty temat zaplaty za okazana pomoc. Oczywiscie zaraz bedzie ze Jedwabne ze pogrom kielecki i jeszcze inne takie fakty,bo sa to fakty jakby nie patrzec. Tylko "troszke" przeinaczone.Kto sie interesuje to znajdzie,tyle tylko ze w Jedwabnem w tym calym naglosnionym mordzie bralo czynny udzial tylko dwoch Polakow( zwyklych rzezimieszkow jakowych nie brakowalo nigdy i nigdzie) reszta to sprawka Niemcow. A slynny pogrom kielecki to prowokacja UB majaca na celu m.inn. pokazanie celowosci utrzymywania w Polsce Armii Czerwonej. To tyle w kwestii rzucenia jakiegos swiatla na omawiany temat. Pozdrawiam.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 43 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL