janusz020858 napisał(a):
...to tzw. "Państwo", to także Twoje Państwo, przepisy stanowią urzędnicy wybierani również przez Ciebie (chyba, że nie uczestniczysz w wyborach - w takim razie, jak powiedział Juan Carlos I : dlaczego się nie zamkniesz?)...
Kilka postów wcześniej podałem definicję "państwa" i niczego się nie wypieram, a określenia "tzw. państwo" użyłem specjalnie dla podkreślenia postrzegania Go przez większość "urzędników państwowych" wyłącznie jako własnego folwarku na którym szary obywatel jest tylko parobkiem. Przepisy jak na razie są zabytkowe (może dlatego podlegają takiej szczególnej ochronie?) i raczej nie zanosi się na rewolucję...
Jeżeli po latach doświadczenia wydaje Ci się jeszcze, że Masz choćby pozorny wpływ na to czym zajmą się i co ustalą między sobą urzędnicy po wygranych wyborach - to gratuluję wyobraźni i podziwiam Twoją łatwowierność...
W wyborach udział biorę i chociaż wg tego co wcześniej napisałem, wydaje się to pozbawione sensu - to jednak pewnych oszołomów i formacji politycznych znieść nie mogę i robię to tylko po to, by nie mieć później do siebie samego pretensji, że nie próbowałem czegoś zmienić (ale jednocześnie na żadne cuda jak niektórzy nie liczę), więc nie muszę sie zamykać...
Samym Olejkiem :)