Argo napisał(a):
Własnie obejrzalem sobie expozycje militariow zapodana przez Trbn-a w owym linku ..... zenada na to co zobaczylem w linku to chyba wlasciwe okreslenie, kolekcja jest slaba i odpowiada mozliwosciom osoby prywatnej dysponujacej ograniczonymi srodkami pienieznymi i jeszcze mniejszymi lokalowymi, a nie instytucji bylo nie bylo panstwowej ... zreszta znam prywatne kolekcje militariow bijace to co tam pokazano na głowe , a co do ustawy -domyslam sie ze UoBiA - muzeum panstwowe nie podpada pod ustawe (moze gromadzic bron w zbiorach na podstawie innych przepisow)
Renald napisał(a):
Co to ma być? Szmelc, mydło i powidło. Czy tym ludziom nie wstyd chwalić się takim badziewiem? Czy oni mają w ogóle pojęcie na czym polega tworzenie kolekcji?
Chyba, że chodzi o to, co maleńkimi literkami napisane jest na górnym pasku witryny: "Projekt dofinansowany ze środków UE" (...)
Panowie
Argo i
Renald, powinniscie chyba przeczytac najpierw to:
http://www.nto.pl/apps/pbcs.dll/article ... /783381564
bo opis mowi wiecej niz wszystko o glubczyckiej "placowce muzealnej" :) To przeciez zwykla izba pamieci mieszczaca sie wczesniej w szkole rolniczej, ktorej teraz wode, prad i ogrzewanie zapewni gmina a pensje (jedna, dwie?) powiat! Czy jest gdzies mowa o jakichs pieniadzach na tworzenie kolekcji? A do tego jeszcze panstwowych?! Za srodki unijne (przykleiwszy sie wpierw do Czechow) zrobili muzeum wirtualne - i chwala im za to - bo nawet nie mieli siedziby! Z polskiej strony odpowiada za wszystko (do znalezienia we wczesniejszym linku) jakas pani nauczycielka z miejscowego liceum a Wy wymagacie Bog wie czego! Takie niestety sa realia pracy malych muzeow w jeszcze mniejszych miejscowosciach - one nie tworza czesto zadnych kolekcji, bo zwyczajnie nie maja za co!!! Eksponuje sie zas to, co ktos laskawie podaruje a na ewentualna organizacje wystaw z zewnatrz naciaga miejscowych kupcow, masarzy i budowlancow... Czy zatem warto bic tak ostro w ludzi, ktorzy wbrew przeciwnosciom losu probuja zrobic w takich Glubczycach cos z niczego?!