Teraz jest niedziela, 5 kwietnia 2026, 18:00

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 27 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 3 sierpnia 2008, 17:28 
Offline
Użytkownik zbanowany
Użytkownik zbanowany

Dołączył(a): wtorek, 18 czerwca 2002, 00:00
Posty: 393
...


Ostatnio edytowano niedziela, 8 lutego 2009, 15:24 przez Norbert, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 3 sierpnia 2008, 18:42 
Offline
Kapitan
Kapitan

Dołączył(a): wtorek, 17 kwietnia 2007, 21:57
Posty: 355
Lokalizacja: Irlandia
Swiezynka masz racje. Gnida powinna sama dolki po sobie zakopac. Ale prosze Cie uwierz mi, ze bylem na granicy nerwow, a i koles oddalil sie dosc szybko, wiec wolalem juz to rozwiazanie. Trudno, ale de facto pozniej przez dluuuugi czas nie bylo zadnych dolkow :) Az do ostatnich wakacji, ale wiem ze to nie on tym razem nabroil.

Co do Norbiego, to nie pisalem Norbi o Twoim przypadku konkretnie. Drugi post wyjasnia cala historie. Myslalem, ze odnosisz sie do historii Jakubo01, ktora jak widac jest dosc dobrze przez niego opisana. Twoja historia zostala zaprezentowana dosc krotko, dopiero pozniej wyjasniles o co i jak poszlo:
POST 1
mi tez kiedyś zabrał i ja i on zadzwoniliśmy po policje. policjanci w składzie: dawny sąsiad, kolega ze szkoły oddali mi wykrywacz i zapytali, czy chce złożyć zawiadomienie o kradzieży. dalem sobie z tym spokój i puściłem go wolno
tu sytuacja byla taka, ze owy rolnik to tzw. spoleczny straznik przyrody i myslal biedak, ze skoro nim jest to ma prawo zarekwirować przedmiot, którym dokonuje sie przestępstwa. pomylil sie.

POST 2
1. rolnik nie byl wlascicielem pola.
2. mialem zgode wlasciciela pola.
3. po mojej bytnosci nie pozostal zaden dolek
4. koles zwyczajnie ukradl mi cos co kosztowalo 3tys zl.
5. nie skladajac zeznan sprawilem, ze koles nie wszedl w konflikt z prawem ("puscilem go wolno" bylo tu swoista przenosnia, skrotem myslowym)
6. zyjemy teraz z tym Panem w dobrych stosunkach po tym jak kilkakrotnie zabralem go na "stopa"


Jezeli bylo tak jak piszesz to rzeczywiscie jakas pomylka i koles powinien dostac kopa zasadzonego z rozbiegu prosto w kakaowe oczko.

Okazuje sie po raz kolejny zreszta, ze po obu stronach barykady mozna spotkac furiatow i wariatow, niestety. Wtedy nogi za pas, a wykrywke pod pache :)
Jednakze dobre stosunki z gospodarzami owocuja czestokroc baaaardzo obficie. Od oprozniania szuflad z bagnetow po wskazanie gasienicy czy lufy od dziala pod plotem. Takze nie poddawajmy sie w kreowaniu wizerunku nas samych w oczach "cywili". To ZAWSZE procentuje :)
Pozdrawiam wszystkich zainteresowanych sprawa.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 3 sierpnia 2008, 22:27 
Offline
Podporucznik
Podporucznik

Dołączył(a): niedziela, 20 lipca 2008, 21:27
Posty: 268
Lokalizacja: Let. Nowy Jadów // Mazowsze
TomaszDobr napisał(a):
Moze jakubo01 to wzor poszukiwacza, zakopujacy po sobie dolki i pytajacy sie wlasciciela terenu o zgode na wykopki, ale poprzednik nie musial byc taki uczciwy i rolnik wrecz tylko czekal az dorwie sq...yna i nogi mu z d..y powyrywa.


Wątpie bo z tego co wiem w okolicy 7 km oprocz mnie jest jeszcze jeden poszukiwacz i to na
dodatek mój kolega który nie szuka w pobliżu mnie. A więc albo ktoś przyjezdny mu dołków nakopał albo po
prostu miał zły dzień.
Na szczęście moi sąsiedzi to spoko ludzie wiec mam luz i nikt sie nie czepia.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 3 sierpnia 2008, 22:43 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): wtorek, 24 lipca 2007, 20:47
Posty: 1312
Lokalizacja: Woj. Lubelskie
Moze troche przesadzilem z porada, sam staram sie zyc jak najlepiej z ludzmi u ktorych chce kopac, a jak ktos podejdzie zapyta jak to dziala, po co kopie itp to zawsze chetnie opowiem co i jak.

Natomiast autor tematu, agresywnego rolnika mogl spotkac z dala od domu gdzie brata i ojca by nie bylo, i co robic?


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 3 sierpnia 2008, 23:53 
Offline
Kapitan
Kapitan

Dołączył(a): wtorek, 17 kwietnia 2007, 21:57
Posty: 355
Lokalizacja: Irlandia
Do Jakubo01: Tylko "sily najwyzsze" moga wiedziec dlaczego rolnik byl agresywny. Skoro parles prosto do niego z jak najszczerszymi zamiarami... Moze to byl jeden z tych furiatow, ktorzy wybuchaja bez powodu, kto wie...

Do Leszela: Jakby spotkal tego rolnika z dala od "bazy", to byc moze bysmy z Jakubo01 wcale nie postowali dzisiaj, bo albo by gdzies pil po stracie wykrywki, albo nie daj Boze co inne :o

Taki rolnik w polu to raczej w 99% rozwiazuje takie problemy wlasnymi grubymi rencyma niz dzwoni po :cop

Tym optymistycznym akcentem mowie wszystkim dobranoc, bo co prawda jutro mam jeszcze wolne w pracy, ale inne sprawy wymagaja wczesnego wstania z lozeczka. :spac

:piwo :piwo :piwo


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 21 sierpnia 2008, 11:03 
Offline
Podporucznik
Podporucznik

Dołączył(a): środa, 8 czerwca 2005, 11:45
Posty: 269
Ja tam bym sobie wykrywacza odebrać nie dał.
Autorze, zacznij jeść jak chłop i łap się za żelastwo, a do tego czasu nie chodź samemu
Pozdrawiam :piwo :1


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 21 sierpnia 2008, 22:41 
Offline
Generał Brygady
Generał Brygady

Dołączył(a): poniedziałek, 30 stycznia 2006, 10:40
Posty: 697
Lokalizacja: Sandomierz
łapanie się za żelastwo to strata czasu ;) lepiej zrobić coś pożytecznego np.popracować trochę na budowie albo w cegielni ,a jeśli chodzi o takie sytuacje sam raz taką miałem ,wykrywacz w prawdzie był już w samochodzie ale poszło o przejazd jego drogą ,do rękoczynów nie doszło ,bo jak wysiadłem z samochodu i stanąłem obok niego to emocje go opadły :)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 22 sierpnia 2008, 07:46 
Offline
Specjalista
Specjalista

Dołączył(a): czwartek, 14 lutego 2002, 01:00
Posty: 848
ciesz sie że to nie Ameryka bo byś dostał kulkę w plecy i nie musiałbyś już nic oddawać ...

pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 22 sierpnia 2008, 08:50 
Offline
Generał Brygady
Generał Brygady

Dołączył(a): czwartek, 2 sierpnia 2007, 18:54
Posty: 777
Lokalizacja: Podziemie
Z jednej strony piszesz " ciesz się że to nie Ameryka..." a zdrugiej to im zapewne zazdrościsz bo co na ich terenie to ich własność - skarby, ropa, itd. i nikomu nic do tego. Tak więc wiecej konsekwencji kolego. Uważam tak jak Amerykanie, że własność prywatna to rzecz święta. Sam nieraz wchodzę na pole bez zezwolenia ale za pierwszym razem nie kopie dolków tylko chodzę i sprawdzam. Potem jak stwierdzę, ze coś jest, szukam wlaściciela i pytam o zgodę. A w sytuacji kiedy widzę, że jakiś chłop do mnie goni(nawet z widlami) w kieszeni zawsze mam boratynkę i już z daleka pokazuję i wręczam włascicielowi w ramach przeprosin za wejście bez pytania. To mnie jeszcze nigdy nie zawiodło. A chłop zadowolony, że strą monetę z wlasnego pola będzie wnukom pokazywał. pozdr.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 22 sierpnia 2008, 10:39 
Offline
Moderator
Moderator

Dołączył(a): piątek, 21 czerwca 2002, 00:00
Posty: 5165
Lokalizacja: północne rubieże Austro-Węgier ( Galicja)
Coinmaster napisał(a):
ciesz sie że to nie Ameryka bo byś dostał kulkę w plecy i nie musiałbyś już nic oddawać ...

pozdrawiam


hehehehe no tak, tyle ze nie do konca, od znajomego ktos tam (jakis pociotek) siedział/siedzi ??? w USA i kiedys na grillu naswietlił nieco ichniejszy system prawny, tzn w tym stanie w ktorym ow pociotek mieszka ( co to za stan nie wiem wiec nie pytac), mianowicie jak nam oswiadczył, włamywacza czy innego napastnika moza bezkarnie zastrzelic w mieszkaniu, natomiast w ogrodku juz nie ........ takie lokalne dziwactwo .....:666


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 6 listopada 2008, 01:26 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): wtorek, 4 listopada 2008, 13:19
Posty: 1051
Lokalizacja: Szczecin
Mój kolega ma 300 hektarów pól i pozwala mi oczywiscie kopać tylko, że 100 km trzeba jechać. Ojj śnią mi się pola po nocach, mięciutkie, zabronowane, a tu z czasem cieniutko. Ale w sierpniu pewnie by mi nie pozwolił, może tamtem rolnik miał jakieś złe doświadczenia z innymi kopaczami. Spróbuj teraz się z nim dogadać :)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 6 listopada 2008, 15:14 
Offline
Podporucznik
Podporucznik

Dołączył(a): niedziela, 20 lipca 2008, 21:27
Posty: 268
Lokalizacja: Let. Nowy Jadów // Mazowsze
Gadałem :D nawet przeprosił. A najlepsze było jego wyjaśnienie " ktoś mi sie na podwórko włamał i dołków nakopał koło stodoły" mi sie jakoś nie chce w to wierzyć ale pewnie mu było głupio że go poniosło. Najważniejsze że dał mi już spokój i mam zaproszenie na pole po zbiorach choć pod warunkiem że sie dzielimy po połowie :1
POZDRO


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 27 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 22 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL