|
jest jeszcze jedno wyjscie zeby to wszystko ominąc... :-)
zakładasz firme usługowa zajmujaca sie oczyszczaniem terenów z różnuch przedmiotów stalowych, czyli swiadczysz usługi z zakresu prac prowadzonych przy uzyciu wykrywacza metali.
wygrywasz kontrakt czy podpisujesz umowe, wykonujesz swoja robote, wiec wszystkie zwykłe przedmioty metalowe zbierasz i na złom, a jak juz przeszukasz cały teren jaki obejmowała umowa, oczywiscie wszystkie wczesniej znalezione niewypały zaznaczasz, to zgłaszasz i wzywasz patrol saperski, nie moga odmówic bo to ich obowiązek podjac zgłoszenie, a to ze ty oczyszczałae komus tern z przedmiotów metalowych to wcale nie znaczy ze prowadziłes prace saperskie, a ze przypadkiem natknąłes sie na niewypały?? nie twoja wina??? skąd mogłes wiedziec??ptraol przyjezdza ty wskazujesz miejsca a oni wszystko zabieraja i niszcza, wiadomo nie sa zachwyceni,ale co maja zrobic?? musza to podjac, a ty zgłaszasz to w czynie obywatelskim :-) jako wzorowy obywatel :-) w trosce o bezpieczenstwo innych !! wszyscy sa by hapy :-)
ty masz kase za oczyszczenie terenu, patrol ma statystyki i wyniki, a klient zlecajacy tobie prace ma czysty teren :-)
a zatem odpada ci koszt koncesji, specjalistycznych samochodów i budynków, jedy niesmak pozostaje taki ze nie mozesz sam wysadzic tych niewypałów a zrobia to za cibie żołnierze z patrolu, ale zawsze mozesz poprosci zeby ci pokazali jak to robia :-)
instrukcje saperskie mówia ze jezeli sa takie mozliwosci terenowe to granaty niszczy sie na mijscu... :-)
czyli przykładaja kostke trotylu, kawałek lontu, oddalic sie na bzepiecza odległosc(schowac) i cheja poszło ... BUM i po sprawie :-)
wiec znowu wszyscy sa BY HAPY włacznie z toba...
|