Fidel napisał(a):
...a prawo jest prawo i nie można go dwojako interpretować...
Oj można Fidel, można... A niszczenie przeprowadzane jest pewnie przy okazji, gdy wojsko oczyszcza magazyny. Ale to tylko przypuszczenie, bo nie sądzę abyśmy dowiedzieli się prawdy.
SQ5JRS Stachu, no przecież przeprosiłem :)
SQ5JRS Stachu napisał(a):
...może trzeba dopchać się do stołka
- to jest wyjście! Chociaż jeden z doradców premiera miał przed laty podobne problemy, jak wielu z nas. Też go najechali za posiadanie wykopów. Więc zna sprawę z autopsji, ale jakoś o tym zapomniał. Stołek widać miękki, miło grzeje w siedzenie...
Jeszcze taka dygresja:
Arogancja władzy. Tutaj jest, moim zdaniem pies pogrzebany. Niestety, jak dotąd (może poza pierwszymi rządami po 89. Bo o tych przed nie warto wspominać :) ) nie doczekaliśmy się (a własciwie nie wybraliśmy sobie) ludzi, którzy władzę traktują jako służbę społeczną. Nie wiem, może wynika to z braku demokratycznych tradycji, może z niskiego poziomu świadomości społeczeństwa, ale "nasza władza zawsze wie lepiej". Jest to atrybut azjatyckiego modelu rządzenia, którego za nic nie potrafimy sie pozbyć.
W tej chwili jest z tym wrecz tragicznie, bo ludzie którzy objęli rządy w Polsce nie mają już nawet (jak ich poprzednicy) ambicji nachapania się, ale pragnienie władzy dla samej władzy. Są wręcz na nią chorzy i potrafią (jak widzieliśmy) w imię tego zdeptać ideały, w które podobno wierzyli. Ich wrażliwość historyczna ogranicza się do organizowania pompatycznych obchodów rocznicowych. Na to by uznać, że wykopana łuska, czy zardzewiały Mauser to też Historia, brak im wyobraźni.
Dla nich władza oznacza pełną kontrolę. Nie można spraw, nawet drobnych, oddać (jak to zgrabnie ujął przyjaciel Prezydentów, Jacek Kurski) "ciemnemu ludowi", bo nie będzie widział co z tym zrobić. Tylko my wiemy!
Takie podejście do społeczeństwa przenosi się z w dół i skutkiem tego, byle krawężnik czy urzędas uważa się za półboga.
Nie ma więc nadziei na to, co sobie Dect wymarzyłeś :) Nikt nie pozwoli, aby jakiś zwyczajny członek "ciemnego ludu" wykopywał z ziemi zardzewiałą broń i w majestacie prawa legalizował jej posiadanie. Niech sobie w obcych stronach wykopują. U nas nie. Niech zgnije!