|
Świata nie zmienimy. Większość ludzi na Zachodzie pewnie nie umiałaby pokazać Polski na mapie. Dla tego wątpię, aby obchodziły ich, jakby powiedział to niejeden zachodni historyk, jakieś "peryferyjne wydarzenia".
W Holywood moda na II wojnę. I nie ma co spodziewać się cukiereczków. Niech mi ktoś spróbuje pokazać amerykańską produkcję, która w pełni oddawałaby prawdę historyczną i wojenne realia. Te filmy robione są pod publikę, na prostych, schematycznych scenariuszach. A obsadzono je w realiach II wojny, tylko ze względu na fajerwerki i efektowne łubu-du.
Nikt w Holywood nigdy nie nakręci filmu wojennego z prawdziwego zdarzenia, bo takie coś po prostu się nie sprzeda. Dla tego nie używałbym pojęcia "film wojenny". Bardziej pasowałoby: "kino akcji".
Ostatnio edytowano niedziela, 1 lutego 2009, 17:50 przez M40, łącznie edytowano 3 razy
|