Witek63 napisał(a):
Koledzy... zasadniczym celem tego wątku jest chyba myśl odnalezienia skarbu a nie wiercenia dziur w ziemi.. prawdopodobieństwo trafienia skrzyni/szafy podczas wiercenia jest znikome, a poznanie przekroju gleby i głębokości warstwy próchnicznej (która wypełniała staw) wcale nie przybliża do odnalezienia fantu.
Moim zdaniem, jedynym sposobem rozwiązania problemu jest wykrywacz o dobrych parametrach na głęboko leżące przedmioty żelazne..
Zdecydowanie popieram,zamiast tracić czas na wkręcanie rurek dobry sprzęt i do roboty :1