|
Uprzejmie proszę o jakiekolwiek informacje nt.:
- 20 Pułku Artylerii Lekkiej, Baranowicze
- Szkoły podoficerskiej ww. PAL
- rocznika kończącego ww. szkołę, w dniu 10 lutego 1938 r.(fotografie, inne dane)
- mobilizacji żołnierzy pochodzących z okolic Sochaczewa, w Rembertowie w 1939 r.
Mój dziadek, ukończył ww. szkołę, w 1938 r., następnie w 1939 r., został zmobilizowany w Rembertowie i wysłany na wschód, najprawdopodobniej aż po Stanisławów.
Po kapitulacji, do rodzinnej, podwarszawskiej miejscowości powrócił ok 10 października 39 r., w mundurze. Przebijał się nocami, w dzień chowając się w lesie. Podczas przeprawy przez Bug, okoliczni mieszkańcy radzili jemu i jego koledze: "Panowie wy jeszcze w mundurach, konno! Wszędzie Niemcy i Ruski, zabiją Was". Dopiero po ww. sugestii zdecydowali się na porzucenie koni i wyposażenia.
Chciałbym odtworzyć prawdopodobną drogę jego powrotu. Wiem jedynie, o Stanisławowie (na pewno miał na wojennym szlaku tę miejscowość), przeprawie indywidualnej przez Bug, i przedwojennym szkoleniu w Baranowiczach. Uprzejmie proszę o pomoc...
Z ostatniej chwili:
pisałem o 20 PAL - bo taki mam dziadkowy dyplom ukończenia szkoły podoficerskiej w 38 r. Jest na nim informacja: 20 PAL, Baranowicze, podpisał dyplom ppłk Kaznowski II Z-ca Dowódcy Pułku, oraz Dowódca Kompanii Lacztowski? (nazwisko nieczytelne).
Ale to, co mnie interesuje najbardziej to właśnie 39 r. i jego szlak wojenny w 39 r., na pewno zmobilizowany został w Rembertowie i ruszył na wschód, pojawia się w opowieściach miejscowość Stanisławów i przeprawa na Bugu, z powrotem.
Dziadek opowiadał podobno, że jak przybył do Rembertowa, to wysyłano ich albo "na front" albo na "drugą linię", w sensie nie bezpośrednich starć.
Tu jest istotne, że w jego przypadku było tak, że miał w metryce błędną datę urodzin, tzn. fizycznie był o 2 lata młodszy niż w dokumentach (nie sprostowano tego po urodzinach). Ten przypadek być może uratował mu życie, bo jak stawił się w Rembertowie, jakiś oficer miał powiedzieć - ten jeszcze za młody na front i właśnie dano go na II linię...
Podobno była właśnie taka prymitywna selekcja, "Ty w lewo, ty w prawo".
Z dziadka opowieści wiem jeszcze tylko, że przed powrotem na własną rękę, dowódca powiedział im, aby teraz na własną rękę starali się wrócić do domów (wrócił jak pisałem wcześniej dopiero 10 października 39 r.).
Jeździł konno, konia później oddał do jakiegoś gospodarstwa w drodze powrotnej.
Gdy wracał wszędzie widział masę porzuconego sprzętu i trupów.
Przekazał mi jeszcze, że wszędzie panował ogólny bałagan i brak organizacji, wojska nie wiedziały co mają zrobić.
Szkołę podoficerską skończył w 38 r., w stopniu Bombardiera
- po ukończeniu szkoły podoficerskiej w Baranowiczach w 38 r., dziadek miał też ćwiczenia w Rembertowie, jeszcze przed powołaniem we wrześniu 39 r.
- przed chwilą babcia powiedziała mi, że do Rembertowa dziadek dotarł w dniu powołania, tj. dokładnie w dniu 1 września 39 r.
- jego oddział, im bardziej Niemcy nacierali, cofał się bardziej na wschód, na pewno miał na swoim szlaku okolice Stanisławowa. Cudem uniknął obławy niemieckiej, wraz z kilkoma kolegami, reszta została złapana
- z dziecięcej pamięci odtwarzam, że dziadek opowiadał mi o dwóch nazwach dywizjonów. Pierwszy to naturalnie, ten co ma w dyplomie czyli 20 PAL - Baranowicze, a drugi XX to zapewne ten, z wrześniowej mobilizacji 1 IX 39 r., czyli jak rozumiem 32 DAL.
- opowiadał też o obsłudze działa i swoim koniu i wyposażeniu, tj. karabinku, mówił kiedyś coś jak kbk. Nie wiem tylko czy to był Bethier czy Mauser...
Interesuje mnie też jak wyglądał jego mundur i wyposażenie (pewnie za jakiś czas będę chciał kupić replikę stroju).
Bardzo proszę o pomoc...
PS
a to prawdopodobne sugestie kolegi z innego forum:
Twój dziadek, mógł zostać zmobilizowany 32 DAL, który utworzył 32 PAL dla 33 DP. Najprawdopodobniej pozostał w Rembertowie w Oddziale Zbierania Nadwyżek, który następnie został skierowany do Ośrodka Zapasowego Artylerii Lekkiej Nr 1 w Zajezierzu k. Dęblina. Oddział tam nie dotarł lecz maszerując pieszo na Lublin a potem Krasnystaw. Jego dalsze losy są nieznane.
Ostatnio edytowano środa, 11 marca 2009, 22:03 przez cavaleros, łącznie edytowano 1 raz
|