Teraz jest czwartek, 29 stycznia 2026, 04:04

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 105 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5 ... 7  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: kowadełko
PostNapisane: niedziela, 20 stycznia 2008, 20:35 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): niedziela, 1 kwietnia 2007, 18:29
Posty: 1798
Będąc dzieckiem, bawiliśmy się na budowie. Dom stawiano w miejscu w którym już stał dom kiedyś, ale jak to podczas wojny bywało trafiła go aliancka bombka. No i tak biegają dookoła budowy spostrzegłem jak z pod buta coś mi błysnęło, a okazało się to bardzo ładnym kowadełkiem które mam do tej pory. [ img ] [ img ]


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 20 stycznia 2008, 21:20 
Offline
Generał Dywizji
Generał Dywizji

Dołączył(a): czwartek, 10 stycznia 2008, 12:10
Posty: 875
Dodam coś od siebie.. m. Przebrno, na Mierzei Wiślanej, rok chyba 1976, obóz harcerski w trakcie urządzania.. Po namiocie jeszcze zanim ustawiamy łóżka lata blaszana, zardzewiała puszka.. ciężka i zamknięta ale nie wzbudza naszego zainteresowania, raz jest w namiocie, raz przed, kolega ćwiczy na niej trafianie saperką do celu.. w którymś momencie denko odlatuje i do dziś pamiętam żółtawy kolor trotylu w środku.. ktoś z kolegów to pozbierał i zaniósł do namiotu komendanta.. Zaraz pojawiła się milicja, a potem saperzy.. całe popołudnie nie wolno było wchodzić do lasu za namiotami bo łazili z wykrywaczami..


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: to ja też ;>
PostNapisane: wtorek, 22 stycznia 2008, 10:47 
Offline
Porucznik
Porucznik

Dołączył(a): czwartek, 2 lutego 2006, 11:36
Posty: 330
Za młodych czasów (poczatek '80tych) plątałem się z ojcem i bratem po MRU. Od obozowiska mieliśmy do pierwszego panzerwerku jakiś kilometr i codziennie chodziliśmy do niego polną drogą. Przez bodajże 3 kolejne dni widziałem na tej polnej drodze "plastikowy" jasnozielony krążek leżący spokojnie w tym samym miejscu. Krążek wyglądał identycznie jak używane wtedy powszechnie żetony w dziecięcych grach planszowych, wiec nie wzbudzał mojego zainteresowania. Jednak pewnego dnia od niechcenia krążek kopnąłem, a on brzęknął metalicznie dowodząc, że wcale nie jest plastikowy :) Okazał się być miedziakiem z XVIII pokrytym piękną patyną :) Mam go do dziś jako pierwsze monetkowe trofeum. Niestety dziecięce zabiegi przywrócenia go do stanu świetności pozbawiły go patyny, ale i tak dla mnie ma sentymentalną wartość :)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 24 stycznia 2008, 00:38 
Offline
Starszy Chorąży Sztabowy
Starszy Chorąży Sztabowy

Dołączył(a): niedziela, 8 stycznia 2006, 23:37
Posty: 217
Lokalizacja: Warszawa
Lata 80-te w Szwecji, pracowałem w czasie wakacji na kombajnie ziemniaczanym :) . Kartofle razem z kamieniami i bryłami ziemi przesuwały się po specjalnym przenośniku a my to sortowaliśmy. Szybko zauważyłem, że jest tam dużo odłamków krzemiennych, ale to co zobaczyłem między ziemniakami, szok.... piękna gładzona siekierka krzemienna!!!
Po kilku dniach uważnego sortowania znalazłem jeszcze ostrze krzemiennego noża!
To był kombajn archeologiczny!! :jump


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 24 stycznia 2008, 01:56 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): sobota, 22 listopada 2003, 17:42
Posty: 1200
Lokalizacja: Warszawa
Będąc w 1970 roku na obozie harcerskim w Stegnie Gdańskiej znajdowaliśmy bez przerwy niewybuchy i inne żelastwo. W okolicach Szczutowa były okopy i leżały hełmy, pasy z nabojami - dziś nie do uwierzenia....
Kiedyś kopnąłem hełm a pod nim czacha była faszysty i miała na w miejscach przylegania do hełmu rude kudły łeeech.
Ale nie o tym chciałem powiedzieć.
Któregoś dnia na drzewie (starym) znaleźliśmy przybitą podkowę na wysokości ok. 3-4 metrów.
Po przeszukaniu pod drzewem ( oczywiście w nadziei na skrzynię ze złotem) znaleźliśmy skrzynkę i w niej zawinięte w szmaty i zasmarowane smarem dwa szmajsery, parabelkę, kilka granatów i kupę naboi. Radocha trwała dwa dni. Strzelaliśmy do ostatniego naboju. W nocy był alarm i nasz namiot został skipiszowany bo jakaś gnida doniosła komendantowi, że nasz zastęp strzela z pistoletu maszynowego na wydmach a Kot - czyli ja - ma w sienniku dwa granaty.
Cały następny dzień robiliśmy porządki w namiocie ( granatów nie znaleźli). Potem, przed wyjazdem je zakopałem pod tym samym drzewem.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 24 stycznia 2008, 08:51 
Offline
Młodszy Chorąży Sztabowy
Młodszy Chorąży Sztabowy

Dołączył(a): środa, 9 marca 2005, 14:41
Posty: 160
Lokalizacja: stąd
Mi niestety nie udało się znaleźć przypadkowo czegoś "wielkiego" (a już na pewno nie znalazłem żadnego arsenału :) ), ale podczas spacerów wśród pól - z przyzwyczajenia spoglądając co chwila w ziemię znalazłem kilka przedwojennych polskich groszy - a raz nawet austro-węgierskie 1/2 kreuzera


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 24 stycznia 2008, 13:55 
Offline
Sierżant Sztabowy
Sierżant Sztabowy

Dołączył(a): środa, 27 grudnia 2006, 18:17
Posty: 80
Lokalizacja: Jelenia Góra
Witam!

Już o tym pisałem tutaj viewtopic.php?p=281146&highlight=#281146,

ale dodaje dla przypomnienia :).
Znaleziska całkowicie "przypadkowe", bo jak się ma takie hobby to instynkt sam spuszcza łeb ku dołowi.

pozdrawiam
Ecce_Homo


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 3 lutego 2008, 20:07 
Offline
Generał Brygady
Generał Brygady

Dołączył(a): sobota, 26 stycznia 2008, 20:48
Posty: 657
Witam
Nie znalazłem nic wielkiego ale dla mnie jest to ciekawa rzecz.
Rok temu byłem w Dęblinie,chodziłem po wale przeciwpowodziowym i z góry zobaczyłem pozostałości umocnień carskich (z czerwonej cegły).
Po obejrzeniu tego kiedy wchodziłem na wał (było tak stromo,że wchodziłem na czworaka) znalazłem wypłukaną przez deszcz plombę.
Z jednej strony orzeł,a z drugiej 15pp (15 pułk piechoty)

Pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 3 lutego 2008, 20:47 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): poniedziałek, 23 lipca 2007, 20:01
Posty: 2324
Pewnie się będziecie śmiali ale jak przypadkowe to przypadkowe ;)
Ja ostatnio z rzeczy znalezionych przypadkowo to rękawiczki skórzane,długopis i 50gr współczesne - wszystko to na parkingu jednego z większych hipermarketów :1


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 3 lutego 2008, 21:12 
Offline
Moderator
Moderator

Dołączył(a): czwartek, 16 listopada 2006, 00:26
Posty: 1838
Lokalizacja: sam spód mapy
Mnie się udało ,,przytulić'' taką oto skrzyneczkę...Mijając jeden z osiedlowych śmietników dostrzegłem coś,o znajomym kształcie ;) dodatkowy bonus to ozdoby choinkowe,którymi była napakowana..ale to zostawiłem dla innych szczęśliwców...
Trzeba przyznać,że stan zachowania dosyć przyzwoity..
pzdr!


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 4 lutego 2008, 22:19 
Offline
Chorąży
Chorąży

Dołączył(a): czwartek, 7 grudnia 2006, 23:02
Posty: 138
Lokalizacja: Mazowsze
Moje jedyne przypadkowe znalezisko zdarzyło się na początku mojej przygody z wykrywką. Bardzo polowałem na monety, z racji tego, że na moim terenie z nimi krucho. Polowania te przynosiły bardzo marne skutki, ciągle PRL i PRL. Pewnego dnia idąc sobie skrajem lasu (oczywiście z wyłączonym wykrywaczem), już miałem wchodzić w pole, kiedy na pięknym, złotym piasku zauważyłem coś ciemnego i oczywiście okrągłego. Ku mojemu ogromnemu zdziwieniu była to 1 kopiejka z 1877 roku. Moja radość była ogromna, tym bardziej, że była to najstarsza na ten czas blaszka.


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 5 lutego 2008, 00:55 
Offline
Kapitan Petersen

Dołączył(a): czwartek, 9 stycznia 2003, 01:00
Posty: 1486
Lokalizacja: Stare Dunajczyska
Kocio napisał(a):
Będąc w 1970 roku na obozie harcerskim (...) znaleźliśmy skrzynkę i w niej zawinięte w szmaty i zasmarowane smarem dwa szmajsery, parabelkę, kilka granatów i kupę naboi. Radocha trwała dwa dni. Strzelaliśmy do ostatniego naboju.


A......! To ty jesteś tym gościem w muszce i okularach, który prowadził "Strefę 11" :idea

Test


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 16 marca 2009, 16:56 
Offline
Specjalista
Specjalista

Dołączył(a): środa, 20 lutego 2002, 01:00
Posty: 105
Lokalizacja: Pomorze środkowe
To było gdzieś na początku lat 90-tych. Na osiedlowym boisku graliśmy w piłkę ( trochę piasku i trawy). W trakcie przerwy odpoczywaliśmy na środku boiska, ja siedziałem sobie na piłce i grzebałem ręką w ziemi, przebierając kamyczki. Nagle wyczułem jakąś blaszkę w piachu;) Już miałem wyrzucić gdy zobaczyłem że coś na niej jest. Okazało się potem po dokładnym wyczyszczeniu że to monetka z 1676r :) 3 feningi czy coś takiego ? Może dzięki temu tak mi sie wiele lat później spodobało kopanie :)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 16 marca 2009, 22:15 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): środa, 28 grudnia 2005, 20:54
Posty: 1432
Lokalizacja: Szczecin, dawniej Stettin-Hökendorf
Droga przez las koło strumienia, akurat stał tam młyn z restauracją kiedyś. Akurat coś na drodze robili ściągnęli chyba z 0,5 metra nawierzchni i tak patrze a na poboczu w krzakach jakieś duże łuski stalowe porozrywane, kawałek dalej blachy, jakieś resztki zegarów, pryzmat w obudowie jednym słowem jakiś pojazd tam musiał dostać. Brnąć dalej w temat (czyt. w krzaki) jakieś pokrywy od skrzynek do mg, rant z hełmu niemieckiego i na koniec ładna tellermine bez ładunku i zapalników. Najwidoczniej po wojnie utwardzono drogę gratami co leżały dookoła, minę rozbrojono a sam korpus też poszedł na nawierzchnię. Nie wiem czy nie było tam więcej ciekawostek ale złomiarze szybko się zaopiekowali surowcem z okolicy bo za pare dni już tam nic nie było.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 16 marca 2009, 22:17 
Offline
Chorąży Sztabowy
Chorąży Sztabowy

Dołączył(a): sobota, 27 marca 2004, 23:38
Posty: 180
20 lat temu wybrałem sie nad maly staw połowić karasie a ze jakos nie byly chlebem zainteresowane to postanowilem wykopac kilka robakow. Po kilku minutach poszukiwan kijem znalazlem 3 dzdzownice... i jakas malutka nieczytelna monete. Przemylem ja w wodzie i moim oczom ukazal sie solidek miasta Elblag 1764 czy cos kolo tego. Od razu zapomnialem o rybach i zaczalem przekopywac teren gdzie byla monetka ale nic nie znalazlem. Nastepnie przeszedlem dookola stawu zeby wyszukac odpowiednie miejsce do dalszych poszukiwan.. ale wszedzie same krzaczory. Postanowilem jeszcze raz przyjzec sie monecie ale okazalo sie, ze moja kieszen byla lekko dziurawa... i zgubilem moj skarb. Rozpacz byla wielka, zrobilem do wieczora jeszcze z kilkanascie okrazen dookola tego stawu szukajac w trawie ale na prozno.

Od tamtej pory zdecydowanie czesciej przygladalem sie temu co lezy na ziemi. Kilka lat po tamtym wydarzeniu trafialy mi sie pojedyncze znajdki - fenisie, kopiejki - najczesciej na boisku lub nad jeziorem.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 105 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5 ... 7  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 24 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL